reklama

Ciąża po 40

Zoyka na speedzie nie grąłam tzn. raz :-D grałam a jakaś masakra i nawet nie wiem co za sojusz- konto zostaiwłam w soju...
a tak to: na s3 w OTB i NN - porażka
na s6 w ZONK i Paranoja i na s8 w Want3d :-D
ja byłam MIŚ :-D
 
reklama
Zoyka na speedzie nie grąłam tzn. raz :-D grałam a jakaś masakra i nawet nie wiem co za sojusz- konto zostaiwłam w soju...
a tak to: na s3 w OTB i NN - porażka
na s6 w ZONK i Paranoja i na s8 w Want3d :-D
ja byłam MIŚ :-D

A już przez chwilę pomyślałam ze grałyśmy w przeciwnych sojuszach. Ja grałam 5 edycje na speedzie.
 
Zoyka ja się "koleguje" z wrogami :-D Fakt, że to dość śliski grunt ale umowa jest prosta - gadamy o wszystkim tylko nie o trav no i jakoś to działa :-D
Zresztą dość ciekawi ludzie tak grają ... byłam na kilku zlotach - tzn. teraz to już mamy ekipę to zlatania się - większosć ludzi w przedziale 30+ :-D Ale to długa opowieść i nie wiem czy oprócz Nas kogoś zainteresuje.

A tak w ogóle ... wchodzę i nie widzę postu od Anki porannego ... co jest ?????
Całusy słoneczne dla wszystkich :-)
 
Dziewczyny jakbym słyszałą rozmowy mojego starego z synem..nigdy nic z nich nie rozumiem, a oni tylko pobłazliwie się na mnie patrzą:-D

Właśnie przeczytałam wiadomości o małej Madzi z Sosnowca...jakby mi kto w łeb przywalił....coś strasznego:no::no::no:....idę wytulić moją dzidzię:-(
 
misia45 :

dajmy Ani czas moze dzisiaj pospała jeszcze.

Mnie znajomości z Traviana zostały do dziś i przełożyły się na grunt realny, z wrogami także :)

Majuska: nawet mogę zrozumieć ze jej to dziecko wyleciało z rąk, ale ten cały cyrk ? Nie chciała spróbować ratować , dzwonić po pomoc ?
 
Dziękuję za troskę, ale Zoyka ma rację - po prostu spałam dziś jak mops:-D Nim sie zebrałam, wypiłam kawę i nastawiłam pranie minęło nieco czasu i od razu się melduję :)))
Jesteście okropne! Ja grałam tylko w strategię jednoosobową typu Cesar, Civilization czy Setlers. Normalnie hazardzistki i widzę dwójkę moich jak się kłocą który ma lepsze uzbrojenie czy imperium. Dorosłe dzieci :-D

Nie chce nawet komentować zdarzenia z Sosnowca, bo dla mnie jest niezrozumiałe.... ja bym dzwoniła po pogotowie, męża, do sąsiadów... gdziekolwiek ale nie z pełną premedytacją chowała gdzieś dziecko i wymyślała takie historie. Chyba że sprawa ma głębsze podłoże i to jest jakaś podpucha medialna żeby odnaleźć dziewczynkę - albo matka sama sprzedała dziecko za plecami męża czy dziadków.

Póki co wracam do prasowania a mięso już się rozmraża na obiad, dziś duszone żeberka :))))
 
No to dobrze, że się wyspałaś Aniu:happy2:
Dla mnie to wypadnięcie z kocyka po kąpieli jest nie do "ogarnięcia" no nie wierzę i koniec, półroczne dziecko jest spore, żeby poleciało z kocyka główką na ziemię to trzeba chyba bardzo chcieć, nie chcę jej osądzać, oceniać..ale cholera mnie na to wszystko bierze straszna...potknięcie się, upadek ze schodów, uduszenie, zachłyśnięcie ( jak nawet Marzenka od nas miała taki przypadek ) jak najbardziej uznaję za prawdopodobne i nieszczęśliwe wypadki, ale to wypadnięcie z kocyka i uderzenie główką na śmierć mnie nie przekonuje i już, i ta cała jazda po wypadku:no::no:....no koszmar:no::no:...biedne, biedne to dzieciątko ...ciala jednak nie ma , może jednak to nie jest ostateczna wersja wydarzeń, wg mnie jeszcze tu nie jedno wyjdzie, modlę się tylko o to, żeby to dziecko nie cierpiało:no:
 
Zoyka i Misia, ale z Was aparatki. No ja nie kumam, jakbyście po chińsku rozmawiały to na jedno by wyszło. Ja w żadne strategiczne nie grałam, choć brat próbował w Cywilizację mnie wciągać. Jakoś mi to nie podchodzi, wolę poszydełkować:-D:-D:-D:-D:-D Ja staroświecka jestem, zawsze to mówiłam ;)
Aniu, teraz pewnie każda Twoja dłuższa nieobecność będzie wywoływać nasze niepokoje, czy to nie już przypadkiem. Ale to z troski, więc nie denerwuj się za bardzo ;)

Z Madzią to rzeczywiście może być różnie, ale mogło też być tak, że matka w szoku była. Ja bym pomocy wzywała, ale póki co trzeba poczekać aż do końca się wyjaśni.

Moja młodzież śpi, ale nie spodziewam się dłużej niż 40 minut o tej porze, ona w ogóle mało śpi. Ile takie dziecko na dobę śpi? Tak mniej więcej? Nie wiecie przypadkiem? A Wasze ile spały? Ooo... Ale pytań zadałam :)

Miłego dnia życzę
 
Aniu to się cieszę, że pospałaś w swoim łóżeczku :)

Basia a żebyś wiedziała że aparatka ze mnie. Całe życie miałam problem z porannym wstawaniem. Jeszcze pamiętam jak na studiach tyłkiem trzęsłam bo z jednym profesorem wykłady były na 7:15 a ja przez cały semestr tylko 2 razy wstałam na tak wczesną godzinę. A Travian...cóż . Jak musiałam wstać O 4 bo wojsko wracało a nie upilnowanie groziło jego strata - i wstawałam bez problemu.
To było istne szaleństwo. Trwało prawie 2 lata i bardzo ciężko było przestać grac, zwłaszcza ze znajomi podkręcali na coraz to kolejne edycje.
 
reklama
Barbara, ja tego tricku nie opanowalam, zwlaszcza jak mam obsralucha. Zwykle po prostu ocieram dupsko z grubsza przodem pampka, potem chusteczkami do czysta, potem wymieniam pieluche (robie to szybko ale...) i smaruje dupcie kremem nim pieluche pozaklejam. No, zdarzalo mi sie lapac sika w stara pieluche jak widzialam ze dzialko sie podnosi.

Dziewczyny o co chodzi z Madzia? Poczytalam co piszecie, cos z tego wynika, patrze na Karola i robi mi sie zimno... Matka cos spieprzyla?? Ja dopiero wstalam z Mlodszym - znaczy sie Mlodszy jeszcze nie wstal, noc odsypia.:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry