Ollena, jak tu byla OMC mamusia i zobaczyla ze ja Mlodszemu podaje wode to tez zaprotestowala i powiedziala ze trzeba z cukrem. Wytlumaczylam, ze nie uwazam zeby dziecko musialo miec na slodko, z reszta Karol i tak do chudych nie nalezy, niech sie uczy czysta wode pic - przeciez my tez pijamy mineralke. Przyznala racje. Co do sokow to sie nie zgodze - slodzone oczywiscie ze nie, ale taki "bosy" soczek z marchewki i jablka wcale slodki byc nie musi, a wprowadza malucha w swiat surowych owocow i warzyw, wiec...
Katrina, zolte, to chyba gold. Zastanawialam sie nad tym dla glodomorow, ale nie jestem pewna idei. Bo Karol przybiera na wadze jak wsciekly i nie chce goscia zatuczyc - jesli mi zacznie zzerac takie same ilosci bardziej energetycznego mleka to utyje jak prosiak, a calkiem nie o to by mi chodzilo. Juz i tak ma faldki jak kilkumiesieczne dziecko. On przybral juz ponad poltora kg, a ma miesiac! Nie bardzo wiem na czym polega to mleko dla glodomorkow.
Ha, a dziewczyny szukają po warzywniakach pasternaku
No, pacz pani... A ja tu ze swieca pietruszki szukalam i dupa! Zielona jest, ale korzenia nie uswiadczy - tylko pasternak wszedzie. I mnie w ch...a nie zrobi bo odrozniam, z reszta Anglicy pisza wyraznie "parsnip" i nie ma niedomowien.
A my mamy noc przesrana za soba... Mlodszy marudny jakis sie zrobil. Kupal byl wieczorem, duzy i brzydki. Visitorka (przez telefon) twierdzi ze zielone i sluzowate moga byc, niektore dzieci tak maja. Noz, chyba ja poczesalo! Z rzeczy milych - Karol zaczal doceniac chwile w wannie. Podoba mu sie ciepla woda, lezy sobie i guga. Odrabia po wyjeciu - czyli klasyka tematu.

Poza tym... Mam ochote zamordowac ktoregos kota, typuje 3 z 5 ale to nadal sa poszlaki. Otoz jakis czas temu padl mi touchpad. Znienacka, podstepnie, po prostu przestal reagowac na dotyk, pukanie, klepanie i sugestie werbalne takoz. Ano, poniewaz do fachowca bylo mi nie po drodze, zainstalowalam mysze i mozolnie przestawialam sie z touchpada na urzadzenie peryferyjne, klnac cokolwiek przy tym. Wczoraj lapek poszedl wreszcie do fachowca, po owczesnym upewnieniu sie czy ow fachura ma na stanie touchpad do mojego lapa bo ow wymaga wymiany. Naprawa trwala ponad pol godziny i omal nie kosztowala zycia naprawiacza elektronicznych sprzetow - znaczy sie sama naprawa to zajela ze 2 sekundy, ale on malo ze smiechu nie zszedl nim wcisnal Fn+F7. Pytanie zasadnicze brzmi: KTORE BYDLE PRZESPACEROWALO SIE PO KLAWIATURZE, LUB MOSZCZAC NA NIEJ DUPSKO, WCISNELO TE DWA KLAWISZE?!