reklama

Ciąża po 40

reklama
Jestem zadowolona po kontrolnym KTG. Jest o niebo lepiej i tętno skakało nawet do 140 momentami. Spadki też się zdarzały ale było ich o wiele mniej niż poprzednio:-D Za tydzień kolejna kontrola, ale sądzę że wszystko będzie w porządku i to lekarka dmucha na zimne:)

I ja miałam wczoraj powtórne (poprzednie w sobotę wykazało duże wahania) KTG i wyszło bardzo dobrze.

Średnio 140 :) A skurcze macicy średnio 7, gdyby było 100 byłby poród - powiedziała położna.
Obie więc jestesmy zadowolone.
 
Zoyka, przeciez rosnie i przestaje byc noworodkiem - zaczyna byc niemowlakiem. Najbardziej zmienily mu sie oczy... Byly takie "nacpane", polprzytomne, od jakiegos juz czasu patrzy wyraznie, ma przejrzyste, baczne spojrzenie, oczka sa blyszczace i taki ebardziej szkliste. No i dzis zaczal lzawic podczas placzu - tez cos rozwojowego.
Anka, super. Lepiej zeby lekarka na zimne dmuchala niz zeby olala cos istotnego, ale najwazniejsze ze malenstwo jest zdrowe. czasem tetno siada jak dziecko przysypia i sie wycisza - moze akurat mialo ochote na drzemke..
Katrina, tej slodyczy jest juz ponad 5kg, stad moje watpliwosci co do karmienia... Z reszta w czwartek pewnie mi go "urzedowo" zwaza bo poki co to wazymy go w domu. To ma faldki na udkach, w nadgarstkach, w kostkach, doleczki w dloniach, dwa podbrodki i pokazny bebenek.:-D
 
Niezle juz rozpuszczone 5kg alkaidy.:-D Nie wiem kiedy opykal ze najlepiej na rekach lub w lezaczku, ale jak bujaja. Jak nie bujaja to lipa. A spac najlepiej wtulonym w mame i zeby glaskali po glowce - wtedy oczka sie zamykaja i sie spi, ale niech tylko przestana glaskac...:no:
 
Kłaczek dziękuję, oczywiście że wolę dmuchanie na zimne niż zaniedbanie czegokolwiek:) Twój brzdąc rośnie i nie licz na to że przestanie:) a że alkaida... to już niech rodzice biją się w pierś, że rozpuszczają potomka jak przysłowiowy dziadowski bicz;-)
Zoyka świetnie, że Twoje KTG też się unormowało:)))
Teraz obydwie spokojnie możemy czekać na nasze terminy a maluchy kopią jak oszalałe i możemy obserwowac podskakujące brzuchy :-D
Żeby Wandeczka była grzeczna nakarmiłam się kisielkiem, bo ona uwielbia wprost takie rzeczy i rzeczywiście te pół godziny przesiedziała w miarę spokojnie nie ćwicząc fikołków... ot takie lekkie wierzganie z wystawianiem stópek:)) Następnym razem też chyba trzeba będzie zjeść coś w tym stylu, bo tylko najedzona pływa sobie lekko bulgocząc:)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry