reklama

Ciąża po 40

Majuska do ktorego schroniska jezdzisz? Ja z okolic Rzeszowa, wiec zdradz, moze bylam, odwiedzalam swego czasu schroniska, moj Axel ze schroniska jest, dokladnie z Azylu u Majki.

A co do zabkowania to nie obawiaj sie na zapas, moj Patryk w ogole zabkowania nie przezyl, nie ruszalo go to chyba w ogole, takze roznie dzieci maja.
 
reklama
zamkną nam ten wątek :-(
pamiętacie Szpital na peryferiach i siostrę Gołębice ...
https://www.babyboom.pl/forum/ciaza...iny-po-powrocie-ze-szpitala-57155/index5.html
Majuska Młody ząbkuje kojelny miesiąc i końca nie widać, zestaw żeli, czopków i da sie przeżyć...
a dziś Młody spędzi pierwszą noc sam, zobaczymy czy da radę :-D mamy na szczęscie jeszcze łoże turystyczne a i kanapa gościnna też nas pomieści u młodego w pokoju :-D m. nerwowo chodzi przy niańce ... ja wyluzowana czytam Agatkowe pomysły ...
 
hełoł ...
co jest :szok: wczoraj ostatnia dziś znów pierwsza ??
Młody przespał nockę, teraz gada z karuzelką ... ze spaceru znów nici - z nieba sypie jakiś biały grannulat, to co wczoraj płynęło dziś zamarzło ... a wiatr chce łeb urwać - tak to wygląda przez okno :-(
Jak Wam minęła nocka ?
 
Hejeczka :-D
Paskudnie jest na drogach. Rano wyjechaliśmy z domu, po 300 m kazałam zawracać gdy samochód po raz trzeci wpadł w poślizg... nici z wycieczki :no: Siedzimy zatem niedzielnie w chałupce i nigdzie się nie ruszamy.
Nocka tragiczna... krzyż znowu nie dał o sobie zapomnieć a śniło mi się, że odeszły mi wody a mój chłop kazał mi jechać taksówką do szpitala bo jemu się nie chce ruszać po nocy :no: Po takim koszmarku zerwałam sie na równe nogi, była godzina 2.00... nocna kawa, ciasteczko, telewizor i jakoś później zasnęłam już bez snów. Brrr zaczynają się przedporodowe horrory :-D
 
Hej,
a u nas piękne słońce, zaraz zabieram bestię na spacer.
Noc tak sobie, (przyszły)mąż obudził mnie rzucając we mnie suką, potem jak znów usnęłam to mi się śniło, że mściwe małe ptaszki oddziobały łeb mojemu kotu, a rano obudził mnie ból ucha - wgniotłam sobie w ucho zamek od poszewki na poduszkę, niby nic, a boli jak wszyscy diabli.
W efekcie dzień zaczęłam destrukcyjnie, od wyrwania silikonu wokół wanny i kategorycznego żądania wymiany na nowy, bo ten co był to zrobił się jakiś obrzydliwy.
AAAA, no i wczoraj nabyłam buty na ślub. Co prawda na świecie prócz mnie jest może z 5 osób, które uznają je za odpowiednie w tych okolicznościach, ale ja jestem głęboko usatysfakcjonowana.
 
Cześć dziewczyny .Ja to niestety obudziłam się spłakana oczy całkiem zapuchnięte i zlepione.W dzień staram się już od dawna nie płakać ale sen nie należy całkiem do ludzkiej woli.Śnił mi się mój ŚP syn i tak mu mówiłam ,że strasznie tęsknię.No ale już dzień i żyć trzeba.
 
A gdzie pozostałe ???
Tak jak przewidywałam :-( NASZ radosny wątek zamknięty ... Piszcie do Bestyja:P może jednak zauwąży funkcję terapeutyczną tego wątki i odstąpi od swej decyzji :-)
Azula ... nie wiem co powiedzieć ...
 
Azula trudno cokolwiek powiedzieć w takiej sytuacji... po prostu pomilczę z Tobą....

Misia wykrakałaś zamknięcie, już napisałam do moderki!
 
reklama
Cześć dziewczyny :)
Azula, ja też nie wiem co powiedzieć, bardzo mi przykro...

Czytałam TEN wątek, dajecie laski, dajecie :)

Kłaczku, trzymajcie się i zdrowiejcie, kurczę, czy tam nie ma ŻADNEGO prawdziwego lekarza? Same konowały?

A my wczoraj w kinie byliśmy, na "W ciemności" Bardzo wstrząsający film, Więckiewicz, jak go nie lubię, świetny.

Florentyna, ja też nie miałam typowo ślubnych butów, te typowe szczerze mówiąc tak umiarkowanie ;) mi się podobają, moje były ze zwykłego sklepu, ecru, no i po ślubie też je zakładałam, co ja poradzę, podobają mi się.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry