kłaczek
Fanka BB :)
Misia, dalas z ta Siostra Golebica... Ale skojarzenie wlasciwe jak najbardziej. Mnie sie kojarzy z reklama ktoregos internetu - brunetka gada z blondynka, obie jednakowo lalkowate, z tym ze blondi jak to blondi..."Nie rozumiem. Za szybko mowisz"
Anka, taki koszmar to luzik. Mnie sie potrafilo przysnic ze rodze, juz w szpitalu, ze leca skurcze, a przeciez jest duzo za wczesnie i to dziecko nie ma szans przezyc. Nie umialam powstrzymac akcji i wiedzialam ze rodze dziecko na smierc. Budzilam sie z uczuciem takiej rozpaczy ze opisac sie nie da. Wylazily stresy zwiazane ze straconymi ciazami i podswiadomy lek ze tym razem tez cos moze "isc nie tak".
Florentyna, pogratulowac msciwych ptaszkow.
Irracjonalne koszmary to cos pieknego.
Zamkneli nasz piekny watek? A mowilam?? Spieszcie nim zamkna. Co przeszkadza komu troche ludzkiej uciechy? Jak Porod Na Wesolo moze byc, to czemu nie Polog a la Ksiezniczka?
Barbara, to jest Anglia i cuda tutejszej medycyny. Pocieszam sie, ze Mlodszy w zasadzie rzezi na zaflegmionym gardle, jak odkaszle porzadnie to oddycha cicho. Wczoraj go sluchalam solidnie, w klatce piersiowej jest cicho, a w niedziele to mu tam przeciez orkiestra grala. No, moglam wczoraj slabo slyszec bo przewod pokarmowy szalal i mialam wrazenie ze mu tam co chwile metro przejezdza, ale miedzy tymi efektami nie bylo slychac rzezen. Oddycha ladnie przez nosek, nawet nie ma w nim glutkow.
POza tym... wyhodowalam terroryste. Wczoraj w ramach czegokolwiek do zajecia Brzydalatka, zamontowalismy stara karuzelke przy kanapie. Konstrukcja oparta na kiju golfowym i duzej ilosci tasmy izolacyjnej (kij od miotly nie dal sie zdjac, a tasma to moj ulubiony material konstrukcyjny), karuzelka nakrecana, ktorej chlopaki urwali zaczep przesuwajac lozeczko kiedy montowali monitoring. Dosc ze dziala teraz i to na pelnych obrotach bo jak tylko przestanie to Karolek nasz najmilejszy uruchamia wlasna sygnalizacje dzwiekowa. Kurcze, na gorze jest taka fikusna z FP, na baterie, z pilotem, ze swiatelkami i chyba z 5 melodyjkami i ona jest ot, tak sobie, a ta brzeczy, rzezi juz cokolwiek dysonicznie, ale jaka kochana!

Anka, taki koszmar to luzik. Mnie sie potrafilo przysnic ze rodze, juz w szpitalu, ze leca skurcze, a przeciez jest duzo za wczesnie i to dziecko nie ma szans przezyc. Nie umialam powstrzymac akcji i wiedzialam ze rodze dziecko na smierc. Budzilam sie z uczuciem takiej rozpaczy ze opisac sie nie da. Wylazily stresy zwiazane ze straconymi ciazami i podswiadomy lek ze tym razem tez cos moze "isc nie tak".
Florentyna, pogratulowac msciwych ptaszkow.
Irracjonalne koszmary to cos pieknego.Zamkneli nasz piekny watek? A mowilam?? Spieszcie nim zamkna. Co przeszkadza komu troche ludzkiej uciechy? Jak Porod Na Wesolo moze byc, to czemu nie Polog a la Ksiezniczka?
Barbara, to jest Anglia i cuda tutejszej medycyny. Pocieszam sie, ze Mlodszy w zasadzie rzezi na zaflegmionym gardle, jak odkaszle porzadnie to oddycha cicho. Wczoraj go sluchalam solidnie, w klatce piersiowej jest cicho, a w niedziele to mu tam przeciez orkiestra grala. No, moglam wczoraj slabo slyszec bo przewod pokarmowy szalal i mialam wrazenie ze mu tam co chwile metro przejezdza, ale miedzy tymi efektami nie bylo slychac rzezen. Oddycha ladnie przez nosek, nawet nie ma w nim glutkow.
POza tym... wyhodowalam terroryste. Wczoraj w ramach czegokolwiek do zajecia Brzydalatka, zamontowalismy stara karuzelke przy kanapie. Konstrukcja oparta na kiju golfowym i duzej ilosci tasmy izolacyjnej (kij od miotly nie dal sie zdjac, a tasma to moj ulubiony material konstrukcyjny), karuzelka nakrecana, ktorej chlopaki urwali zaczep przesuwajac lozeczko kiedy montowali monitoring. Dosc ze dziala teraz i to na pelnych obrotach bo jak tylko przestanie to Karolek nasz najmilejszy uruchamia wlasna sygnalizacje dzwiekowa. Kurcze, na gorze jest taka fikusna z FP, na baterie, z pilotem, ze swiatelkami i chyba z 5 melodyjkami i ona jest ot, tak sobie, a ta brzeczy, rzezi juz cokolwiek dysonicznie, ale jaka kochana!
Zwierzęce towarzystwo to na prawdę świetne towarzystwo:-)
Tylko czemu?
Na razie tatuś jej śpiewa "Telefony" Republiki, a ona zieje ze śmiechu do tego