reklama

Ciąża po 40

Misia, dalas z ta Siostra Golebica... Ale skojarzenie wlasciwe jak najbardziej. Mnie sie kojarzy z reklama ktoregos internetu - brunetka gada z blondynka, obie jednakowo lalkowate, z tym ze blondi jak to blondi..."Nie rozumiem. Za szybko mowisz":-D

Anka, taki koszmar to luzik. Mnie sie potrafilo przysnic ze rodze, juz w szpitalu, ze leca skurcze, a przeciez jest duzo za wczesnie i to dziecko nie ma szans przezyc. Nie umialam powstrzymac akcji i wiedzialam ze rodze dziecko na smierc. Budzilam sie z uczuciem takiej rozpaczy ze opisac sie nie da. Wylazily stresy zwiazane ze straconymi ciazami i podswiadomy lek ze tym razem tez cos moze "isc nie tak".

Florentyna, pogratulowac msciwych ptaszkow.:-D Irracjonalne koszmary to cos pieknego.

Zamkneli nasz piekny watek? A mowilam?? Spieszcie nim zamkna. Co przeszkadza komu troche ludzkiej uciechy? Jak Porod Na Wesolo moze byc, to czemu nie Polog a la Ksiezniczka?

Barbara, to jest Anglia i cuda tutejszej medycyny. Pocieszam sie, ze Mlodszy w zasadzie rzezi na zaflegmionym gardle, jak odkaszle porzadnie to oddycha cicho. Wczoraj go sluchalam solidnie, w klatce piersiowej jest cicho, a w niedziele to mu tam przeciez orkiestra grala. No, moglam wczoraj slabo slyszec bo przewod pokarmowy szalal i mialam wrazenie ze mu tam co chwile metro przejezdza, ale miedzy tymi efektami nie bylo slychac rzezen. Oddycha ladnie przez nosek, nawet nie ma w nim glutkow.

POza tym... wyhodowalam terroryste. Wczoraj w ramach czegokolwiek do zajecia Brzydalatka, zamontowalismy stara karuzelke przy kanapie. Konstrukcja oparta na kiju golfowym i duzej ilosci tasmy izolacyjnej (kij od miotly nie dal sie zdjac, a tasma to moj ulubiony material konstrukcyjny), karuzelka nakrecana, ktorej chlopaki urwali zaczep przesuwajac lozeczko kiedy montowali monitoring. Dosc ze dziala teraz i to na pelnych obrotach bo jak tylko przestanie to Karolek nasz najmilejszy uruchamia wlasna sygnalizacje dzwiekowa. Kurcze, na gorze jest taka fikusna z FP, na baterie, z pilotem, ze swiatelkami i chyba z 5 melodyjkami i ona jest ot, tak sobie, a ta brzeczy, rzezi juz cokolwiek dysonicznie, ale jaka kochana!
 
reklama
Wiecie co .To okropne jedynie dla siebie obiad gotować.2 ziemniaki słownie dwa obrałam.Czekam aż się ugotują poleję gulaszem i dodam surówkę.Niestety mój M wraca dziś z pracy o 19:30.Cały dzionek sama no z Amelką i zwierzami.
 
Azula ja siedzę sama od poniedziałku do piątku, niemal w każdą sobotę. Sama z psem i gadam z nim :) Mąż wraca do domu przed 18.00 i tak dzień w dzień.. niedziele mamy dla siebie i dlatego w niedzielę wskakuję okazyjnie na forum kiedy on robi cos innego w innym pomieszczeniu w domku. Rozumiem Cię, ale... tyle jest rzeczy które można zrobić w ciszy i bezruchu :-D Tyle, że ja obiad gotuję duży - dla siebie o normalnej godzinie i potem wieczorem odgrzewam Robertowi :))

Wątek zamknięty, odpowiedzi od moderatora nie ma... ciekawa jestem czy zareaguje na PW jakoś na naszą skargę :-D
 
Cześć dziewczyneczki:)
Do Zoyki napisałam SMSka ale póki co cisza...:-(
Azula przytulam Cie mocno...tu jest takie miejsce, że można sie pośmiac, pożartować, poradzić, ale także kiedy nam źle i ciężko to przyjść się wypłakać, pamiętaj:tak: Zwierzęce towarzystwo to na prawdę świetne towarzystwo:-)
Aleście nagrandziły na "atłasowym", poplułam otoczenie jak zwykle..no i nie rozumiem zamknięcia tego wątku, przecież tam było bardzo kulturalnie i ynteligetnie:-)
Florka pokaż buty!!!
Ollena ja się udzielam w przytulisku w Boguchwale zaraz na południe od Rzeszowa pierwsza miejscowość. Moja kumpela z liceum jest tam wetką i jakoś tak się poukładało,że pomagamy w kilka osób szukać psom nowych domów i wyprowadzamy na spacery. Azyl u Majki oczywiście, że kojarzę, byłam tam 2 razy z jakimiś darami, ale sama Majka to specyficzna osoba i trudno tam skutecznie pomagać. Dobry uczynek zrobiłaś biorąc od niej psiaka bo tam bida straszna:no:
U nas dzisiaj pogoda "cztery pory roku" ale pogoniłam tatuśka z wózkiem trochę, a co? Jutro o 5rano znowu wyjeżdża na pięc dni to ja się naspaceruje jeszcze :)
 
Dzięki dziewczyny za wsparcie po ciężkiej nocy i lekko samotnym dniu miło z wami pogawędzić.Z natury jestem wesołą osobą i swoimi problemami raczej zanudzać nikogo nie chcę.Ino nie wiem czy ta pogoda czy ten sen ,czy mięśniak siostry(i grożąca amputacja macicy ,a jest ode mnie młodsza)Nie wiem co mnie tak smętnie nastroiło.Ale piszcie coś zabawnego:-) to się pośmiejemy.Niestety wątek o księżniczkach zamknięty :confused2:Tylko czemu?
 
Azula, ja bym po prostu nie gotowala bo dla siebie to by mi sie nie chcialo pieprzyc z 2 ziemniakami. Ja tez dzis sama z malym - Rajmund ma weekend na dniowki wiec wychodzi z domu po 7 i wraca po 8 wieczorem. Pn i wt. bedzie mial wolne, potem sr. i czw. na noce dla odmiany, wiec w nocy bedzie w pracy a w dzien bedzie odsypial i tez bede jakby sama bo ze fizycznie bedzie w domu, to nie znaczy ze bedzie w kontakcie. Maly chory wiec nawet na spacer nie wychodzimy - dzieki temu Karol ma rozwalony rytm dnia a ja sie czuje jak ogorek postawiony na kiszone. No i co poradze? Taki deal!
Tez mi szkoda tego watku. Jak byl fajny o koszulkach do porodu to zamkneli, o fotografie profesjonalnym tez sie nie podobal... Bo moderacja to zly czlowiek jest po prostu.

A moj terrorysta gada z karuzelka malo mu pedaly nie odpadna.:-D
 
Witajcie kochane

u nas nastepna noc nieprzespana od 2 w nocy do 5 zero spania a ja oczy na zapałki miałam , matko jak dlugo to ma jeszcze trwac te zebole niech juz dadza mojej córci kochanej spac , i jak tu potem funkcjonowac w dzien jak w nocy sie nie spi
Azula kochaniutka nie mysl tyle o wszystkim bo potem masz jakies koszmary , sciskam cie mocno
Kłaczku duzo zdróweczka dla Karolka
Aniu ja tez ostatnio jestem sama z Klaudusia tylko , córki w Jastrzębiu , misiek w delegacji w Warszawie czasem oszalec mozna z tesknoty za nimi , teraz akurat przyjechał na niedziele , poszli po obiedzie na drzemke z niunia
 
Kłaczku Ty kisisz bo młody chory, a my kisimy bo wichury i śniegi:no: Moi też szybko wrócili bo jakaś ciemna chmura nadciągneła no i młoda zamiast pospać do wpół do piątej to już o trzeciej była po śnie i też będzie "wesołe " popołudnie:eek: Na razie tatuś jej śpiewa "Telefony" Republiki, a ona zieje ze śmiechu do tego:-D
 
U nas wiosna - od kilku dni po kilkanascie stopni ciepla, czasem nawet slonecznie (dzis akurat nie) ale pogoda ogolnie spacerowa. Schowalam juz gruby kombinezon Karola, na te pogode spokojnie wystarczy cienszy albo spodnie na pajacyku a na gore cieplejsza bluza lub sweter i cienka czapka, + pokrywa gondoli. Tyle ze jednak boje sie wychodzic bo w domu jest te 18-19 stopni, a na polu 13-14 i obawiam sie tej roznicy. Dzieki temu i grafikowi pracy Rajmunda od piatku jestesmy bez zakupow... Troche lipa zaczyna w lodowce zionac.
 
reklama
Cześć Dziewczyny !

Już jesteśmy.Jestem przeszczęśliwa. Julka zdrowa , wszystko skończyło się super. Przetrzymali nas w szpitalu bo miała hipoglikemie przez moja cukrzyce i była 2 doby podłączona do glukozy. Ustabilizowało sie. Ponoć to normalne przy dużej cukrzycy ciążowej matek. Urodziła sie 59 cm i 5 kilo. :) Dlatego taka nagła cesarka. Waga była wynikiem byt późno wykrytej cukrzycy. Dostała 10 punktów. Porobili jej masę badan i jest super :) Jest śliczna, prześmieszna i kochana :)Zobacz załącznik 441377
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry