reklama

Ciąża po 40

reklama
Ja czuję sie dobrze. Choć przyznam ,ze w szpitalu przeżyłam horror. Nie mam pokarmu. To jest dramat. 24 godz leżałam na wznak i nie mogłam podnosić głowy. W tym czasie Julka była na noworodkach i tylko pokazali mi ja na 1 minute (miała wenflon, podłączone rurki. ehhh). Potem po 24 h przewieźli mnie na inna salę , kazali wstawać. Przyjechał Jarek (przez 1 dobę miał do mnie zakaz wstępu) , pomógł sie wykapać.Potem przyjechali odwiedzalscy a potem od 19 zostałam sama z dzieckiem i ...położną nastawiona negatywnie do matek i ich dzieci. Julka ryczała a ja z nią. Zupełnie nie wiedziałam co robić. Potem było już lepiej i lepiej. Wymuszali na mnie przystawianie do piersi a ja ja jak na złość dalej nie miałam pokarmu. Dokarmiali Julkę. Teraz jesteśmy w domu. Kupiłam Bebilon1 . Jest nowa butelka. Nie wiem jak to będzie. Kazali dawać 60 ml co 3 godz, a na mleku jest zupełnie inaczej. Ta pinda w szpitalu nie chciała dawać jeść Julce częściej a ta beczała. Bede miała traumę do końca życia.
 
Zoyka jeszcze raz gratulacje :-D Julka śliczna i wazne że zdrowa :))) Jak się czujesz po cc i jak nocami dajesz sobie radę? Ciesze się, że wróciłyście do domu:))

Doczytałam resztę... ja myślę że powinnaś karmić w zalezności od wagi dziecka opisanego na pudłeku bebilonu. Pamietaj że Jula jest większa o jakieś 2 kg niż inne noworodki i jej zapotrzebowanie na mleko jest wyższe. Poza tym nie rezygnuj z przystawiania do piersi, pokarm może się pojawić w każdej chwili. Poradzisz sobie w domku spokojnie z Jarkiem bez debilek położnych... Będzie dobrz kochana :-D
 
Ostatnia edycja:
Ania właśnie miałam czytać co tam u Ciebie :)

Jak już pisałam w pierwsza noc kiedy ja miałam to był koszmar. Nie wiedziałam o co chodzi i dlaczego płacze.

W drugą noc: Cały dzień kochane dziecko , tylko jadła i spała 3 godz i tak cały dzień. Po 19 gdy wszyscy poszli... nie chciała spać i płakała do 12. Umęczyłyśmy sie. Ale ja juz wiem. W dzień potrzebowała co 3 godz po 40 ml mleka , jednak wieczorem musiała się napchać na maxa. Przesypiałam mi wtedy od 21 do 7. I tak dwie noce. Tej ostatniej nocy jak zwykle wieczorne przedstawienie. Potem śliczny sen od 23-24 a potem kabaret do 2:30 i sen do 6, potem kabaret i potem juz spokój w drodze do domku )

Przez te dni w szpitalu nauczyłam się przewijać, ubierać , brać na ręce bo przez 2 pierwsze dni brałam tylko w rożku a teraz juz mogę bez. Taka jestem dzielna :)

Zobacz załącznik 441380 jest tak smieszna ,ze jak się dobrze naje to wyglada jak mały budda :)))))
 
Zoyka GRATULACJE :-) Julka jest słodka :-)
a co do Twej opowieści ze szpitala i karmienia ... cóż ja miałam podobną akcje tylko, że byłam mało uprzejma i roszczeniowa .... zawsze możesz na ową panią złożyć skargę :-)
 
Jesteś bardzo dzielna :-D naprawde nauczyć się samej wszystkiego bez pomocy pielęgniarek to duża sztuka i możesz być z siebie dumna :))) teraz już tylko spokój w domu, cisza i radość a powoli ułożysz sobie plan dnia :))
 
Faktycznie Budda!:-D Zoyka, mala jest duza, bedzie jadla wiecej. Karol powinien jesc 6x dziennie, a ja go karmie kiedy on chce i mam w nosie bo by sie zaryczal. Sama sie zorientujesz ile ona na raz zjada, a karm na zadanie. Nim podasz butle, przystaw do piersi i niech Julcia popracuje nad barem. Jest piekna.
 
reklama
Zoyka wielkie gratulacje , Juleczka to przesliczna dziewczynka , a karmic dziecko trzeba zwłaszcza takie male co 3 godziny bo moze tracic energie , moja mała potrafiła spac po 6, 8 godzin bez jedzenia i musiałam ja specjalnie na jedzenie wybudzac , przystawiaj duzo do piersi moze w koncu pokarm sie pojawi jak nie to musi buteleczka wystarczyc , ja tez byłam sucha i zadne cuda wianki nie pomogły pokarm i tak nie przyszedł , nawet karmi nie pomoglo
Wytrwałosci wam zycze trzymajcie sie dzielnie i dochodzcie do siebie
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry