Zoyka witajcie!!! Dobrze, że już jesteście w domku, skoro tak "pomocnie" było w szpitalu to teraz masz wielki komfort i tylko do przodu będzie. Juleńka jest sliczna, podobna do mojej Paćki, on atez takie fafule miała, zreszta nadal ma, tylko odrobinkę się "rozprasowały ". Zoyka jeżeli chcesz karmic to musisz Julkę przystawiać ile wlezie do cyca, nie jest to łatwe, trzeba sie pomordowac i troche postrresować, ale bez tego nie rozkręcisz laktacji, pokarm sie nawet jak sie pojawi to będzie go za mało dla niej, nie wiem czy juz nie jest tak, że Julka tylko butle będzie ciągnąć i przy cycu, gdzie trzeba się trochę pomęczyć będzie protestować. Ale próbuj ile dasz radę, mleko mamy ważne dla bobasa bardzo jest!! U mnie tez był ten problem, że duże dziecko urodziłam i chciało dużo jeść, i na początku potrzebowałam ją dokarmić butlą kilka razy, ale w domu spędziłam z nią kilka dni tylko wiszącą na cycu i laktacja się rozkręciła mocno, nie powiem - umordowałam się, ale opłaciło się, karmimy się już 4 miesiąc tylko cycem. Bardzo Cię podziwiam, że tak szybko sama ogarnęłaś opiekę nad maleństwem, z każdym dniem będzie już tylko lepiej i sprawniej
Wysypiaj się ile dasz radę, bo sen też ważny, dużo zdrówka dla Ciebie i Juleńki!!! A jak szczęśliwy tata??
Edit : Marzenko piwko Karmi to ponoć bujda, to tylko chyba na podświadomość działa
Ja się wspomagałam taką granulowana herbatka HIPP dla kobiet karmiących, ale wiadomo, że tylko ssanie cyca przez dziecko jest w stanie to nakręcić, herbatki i in. rzeczy to tylko maleńki dodatek.
Wysypiaj się ile dasz radę, bo sen też ważny, dużo zdrówka dla Ciebie i Juleńki!!! A jak szczęśliwy tata?? Edit : Marzenko piwko Karmi to ponoć bujda, to tylko chyba na podświadomość działa
Ostatnia edycja:
Generalnie zawsze wspieralam sie herbatka z rumianku (bo lubie) koperku wloskiego (na pierdy) i anyzku (wspomaga laktacje wlasnie) - w tej chwili mamy uklad taki, ze najpierw cycek, potem butla i to gra. Z cyckiem o tyle problem ze ograniczamy laktoze... Ale dajemy rade.