reklama

Ciąża po 40

hej,

pierwsza noc za nami. Spaliśmy we trojkę. Mała jak w zegarku co 3 godziny pobudka i otwierała dzioba. Dostała i spokój na kolejne 3 godziny.
Cierpliwość to powinno być moje drugie imię. Ale nie jest. Przyjdzie za chwilę razem z mlekiem. Głowa mnie boli. Udało zarejestrować małą do najlepszego pediatry ! Teraz jeszcze wymarzona położną bo juz od rana jakieś pindy dzwonią z rejonu ze przyjdą.

Ho-ho ,też chodziłam na patronaże do noworodków i nie powiem ,czasem taka wizytacja mimo niezadowolonej mamy miała swoje plusy-: a to mleko z kartonika w butelce zamiast zleconego ,,Bebilon zagęszczony krupiczką i wycięta dziura nożyczkami w smoczku by szybciej leciało mleko,pampersy suszące się na kaloryferze .

Szkoda ,że osoby z przychodni[ z takim wykształceniem jak moje] to pindy:angry:
 
reklama
Majuska a co powiedzialas ginowi jak sie pytal kiedy mialas ostania @?

że ze 2 lata temu:-D:-D:-D..ale serio to nie pamiętam, jakoś obliczyli termin, no i prawie się zgadzał, urodziłam Kaśkę 7 dni po tym wyznaczonym ;)
Karol superowy, taki poważny facet już:-)

rzadka kupa jak siki prawie to co to jest ?

Zoyka a może to normalna kupa, a wcześniej tylko te smółkowe były, one są gęściejsze, a teraz już tylko mleczne:confused:

Ho-ho ,też chodziłam na patronaże do noworodków i nie powiem ,czasem taka wizytacja mimo niezadowolonej mamy miała swoje plusy-: a to mleko z kartonika w butelce zamiast zleconego ,,Bebilon zagęszczony krupiczką i wycięta dziura nożyczkami w smoczku by szybciej leciało mleko,pampersy suszące się na kaloryferze .

Szkoda ,że osoby z przychodni[ z takim wykształceniem jak moje] to pindy:angry:

:szok::szok::szok:
Sandy "letko" przerażające są te Twoje opowieści.
Zoyka podpadziocha na całej linii;-):-D
 
Przepracowałam 12 lat na noworodkach i wcześniakach ,gdzie w ramach poradni kontroli rozwoju chodziłam z pediatrą na patronaże ,potem przez 3 lata miałam to w zakresie obowiązków w poradni dla dzieci,mleko i pampersy to pikuś z tego co widziałam
 
Zoyka po pierwsze spokojnie bo to sie Julce udzieli :-) u mnie od panikowania jest m. ... ja też byłam przerażona - siedziałam i patrzyłam na ten kosmos...
wg mojej mądrej ksiązki pt. Twoje niemowle tydzień po tygodniu, w tygodniu zero - bo tak jest ten czas przez autorki okreslony: karmienie od 460 do 600 ml dziennie (30-90 na jedno karmienie) i następuje do dośc nieregularnie nawet d0 12 razy na dobę. Pampersów też może zabrudzić do 12 na dobę, a kupiszon powinien być kostystencji i koloru musztardy (jak ładnie panie okresliły: "francuskiej musztardy") przy karmieniu piersią, a na flaszcze: gęstsza i bardziej brązowa :baffled: Ta lużniejsza kupa to może być wynik zmiany mleka, ale też spokojnie - najwaznijesze żebyś obserwowała w jaką stronę te kupiszony "idą".
Wczoraj Młodemu obcięłam pióra, bo mmnie juz irytowały ... i wczoraj pierwszy raz wsadził stopę do ust :-D Niestety obawiam się, że młody będzie miał baaaaaaaardzo jasne włosy, my z m. też mieliśmy taki biały blond a teraz z nas szatany ;-)
Witaj Sandy :-) nie wszystkie to pindy wierz mi :-D moja "pinda" była miła i miło nam się gawędziło ale mało pomocna tak naprawdę. Pani przez wiele lat przepracowałą jako położna i o tym miała pojęcie, natomiast w ramach redukcji etatów aby sobie spokojnie dopracowała do emerytury zaczęła chodzić na patronaże...
W Szpitalu w którym rodziłam natomiast, pracowała po studiach moja baaaardzo bliska koleżanka - ekipa ta sama od ponad 20 lat, zmieniają się mody, odrynatorzy i wizje konsultantów ale nie tych pań... Są zmęczone robieniem przez szefów kolejnego ISSO, certyfikatu ... dla więksozści z nich ta praca dawno rpzestalą być pasją i nie potrafią tego ukryć w kontakatach z pacjentami ... Najgorzej wspominam pielęgniarkę, która została przesunięta z wcześniaków (siedziała "na monitorach") na oddział. Zwyczajnie było widać, że bardzo delikatnie mówiąc denerwują ją te baby ich pytania i ich dzieci ...
 
Ostatnia edycja:
o kupach

w szpitalu przez pierwsze 2 dni były zielono-czarne jak szpinak, potem w kolorze musztardy z białymi grudkami, teraz musztarda francuska z grudkami na przemian z tak rzadką musztarda jak sok
 
Moja koleżanka karnie trafiła na laryngologię ,bo gdy chyba po raz 30-ty tłumaczyła mamie co robić jak dzidziuś płacze kolejny raz usłyszała co robić jak płacze -wypaliła" lewy sierpowy i spokój"-mama po CC nie zatrzymała się nawet na moment z cewnikiem ,kroplówką pruła prawie biegiem do ordynatora.

Ja z racji tego iż dziecko miało deklarację w innej poradni ,niż ja pracowałam ,miałam wizytę koleżanki po fachu zaraz po wyjściu do domu.
Weszła, nie umyła rąk i prosto do krocza[bez rękawiczek] ,potem do dziecka -,jak wyjęła fiolet z torby to mój ślubny łap bet do rąk i mówi -my pani już dziękujemy -nie damy przenosić bakterii z krocza na noworodka i jeszcze złożył skargę w przychodni,przy drugiej córce tylko zadzwoniła ,ze przyjdzie po podpis ,że u nas była
 
Stolce u noworodka -wg opisu powyżej -to stolce przejściowe -dojrzewa przewód pokarmowy ,maluszek więcej zjada stąd taki wygląd i konsystencja stolców .
Troszkę mocniej smarować pośladki ,by się od tych stolców nie podrażniły
 
Sandy, nie mow ze noworodkowi ktos zapodawal krupice!:szok: Bo w mleko z kartonu to juz predzej wierze. A konia z rzedem temu, komu sie uda pampersa wysuszyc, chocby na kaloryferze.:-D
U nas wizyty w domu sa obowiazkowe i jest ich kilka. W podwozie nikt nie zaglada, ale dziecko jest wazone, ogladane, ma pobierana krew w domu zamiast w szpitalu. Nie jest to glupie. A 24 lata temu wlasnie polozn srodowiskowa uratowala mi d..., kiedy ze szpitala wypisali mnie z zakazonymi szwami po rozleglym cieciu. Generalnie w szpitalu olali co sie dalo, polozna niemal sila zmusila mnie do pokazania dupska i wlasciwie zareagowala.
 
Pod wizyty podlegały nieciekawe dzielnice Katowic ,mamy ,do których chodziłyśmy[bo nie zgłosiły się do poradni z wcześniakiem na kontrolę] rodziły co roku ,a nawet 2x w roku np styczeń i grudzień, w jednym roku więc jak szykowała mleko z krupiczką dla dziecka ur. w styczniu to takie same dostał grudniowy,,a pampersy to nawet suszyły się na już położniczym.
 
reklama
Przeciez noworodek po krupicy bedzie mial sraczke jak stad do Londynu! A ja sie ze wstydem przyznam, ze lat temu 20, kiedy dorwalam 3 pampersy (slownie 3 sztuki) i mimo trzymania ich "na wielki dzwon" jednak wszystkie 3 ulegly zauzywaniu, ostatniego probowalam - po porzadnym wyplukaniu rzecz jasna - wysuszyc na kaloryferze. Wieki tam siedzial, kurz go juz pokryl, a na wage dalej byl taki sam.:-D Nie mialam pojecia ze on tam ma jakis granulat.:zawstydzona/y:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry