reklama

Ciąża po 40

Cześć dziewczyny.Ja niestety wczoraj padłam i doczytuję was fragmentarycznie.Jakaś słaba jestem.Co do wzoru ojca to mnie się tak skojarzył Święty Józef.Ojciec OK mąż trochę cianki ale nie o mężach chyba mowa?
 
reklama
Nie jestem pewna czy Józef w roli ojca idealnego nadaje się na wzór. W końcu niewiele miał do gadania w kwestiach wychowawczych :-D

Zoyka
super, że sobie pogadałaś z Jarkiem i doszliście do rozwiązania, które Was oboje zadowala i satysfakcjonuje:) zobaczysz, że od razu będzie lepiej i przyjemniej w domu :-D Przy kłopotach z wypróżnieniem możesz spróbowac wodę z miodem, bardzo rozluźnia i pomaga.
 
cześć Mamuśki

Mój Father jeszcze na wyjeździe, a ja juz prawie ogarnęłam jego dom.
Jeszcze jutro ze starszą córcią pojedziemy trochę w papierach pomieszać, bo ze 3 worki czekają ne segregacje i właściwie jakby przeprowadzki nie było.
 
No ale można uznać, że skoro Józef został wybrany na ojca (czy wychowawcę) Zbawiciela, to musiał w sobie coś mieć, nie? Wiemy, że ochronił żonę i syna przed Herodem, to już coś.
Zoyka, ale superowy bobas. Śliczna i te włoski...

Dziewczyny, to ja dalej się posunę w propozycjach, piątki, soboty i niedziele to może zostawmy dla naszych rodzin, znaczy piszemy normalnie, a jeden dzień z tygodnia trzeba wybrać. Co Wy na to?
 
Basiu u mnie weekendowo odpada w przedbiegach. Od piątku do niedzieli to czas zarezerwowany dla rodziny. Od poniedziałku do czwartku jestem otwarta na każdą propozycję :))
Zoyka usmiech boski:))
Katrina siądź na chwilę spokojnie, latasz jak z kot z pęcherzem:))
 
Aniu to ja właśnie tak napisałam :) Piszemy normalnie, znaczy jak się kumu chce to pisze a jak się nie chce to nie pisze. :) A nasz wieczór na dzień powszedni proponuję :)
 
Wiem Basiu, wiem... popieram dni wolne dla rodziny a reszta się dostosuję komu najbardziej pasuje, bo część z nas ma jakoś ustalony rytm tygodnia. U mnie tylko warunek jest taki, że od 18.00 do 20.00 jestem zajęta chłopem a potem już mam czas dla siebie :-D Zatem czekamy na inne laseczki i ich propozycje :)
 
A ja się dostosuję. Nie ukrywam ,ze jesteście moim pogotowiem ratunkowym i kopalnią wiedzy i dzień bez Was to dzień stracony :)
 
reklama
Ja to jak Zoyka uwazam ,że sie dostosuję.Całymi dniami albo sama albo jak dziś ze zmierzłym chłopem.Pokiego grzyba ta chłopina wstaje o 4 rano,a potem cołki dzień faflok zrzędzi.Dla tych co lekko nie rozumieją gwary po prostu jest niefajnie z niedospanym chłopem.Dziś jak przeglądałm na allegro takie podpaski poporodwe ,podkłady pieluszki new born to mnie opieprzył w ten sposób"A wydawej wydawej bo nas stać"A ja mu na to ,że to już nie dla dziecka(mam nadmiar wszystkiego bo już poszalałam) ale niestety w szpitalu tego będą wymagać i jedynie sprawdzam ceny aby porównać z cenami z CH i,ze musimy sie wybrać.On ,że jest chory ,zmęczony i nigdzie nie jedzie.Ja ,że mu dziś przecież nie każę ,a tak przy okazji jak będzie miał wolne.Zresztą ostatnio to ciężki on jakiś w rozmowach albo ja go nie rozumiem.Dlatego przynajmniej tu na forum jakoś się odprężam.:-)A co do Św.Józefa to jjak na razie chyba najlepszy wzór ojca.Ale będe jeszcze myślała.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry