reklama

Ciąża po 40

Dzień dobry we Wrocławiu :-D
Pełne szaleństwo wczoraj z tapetowaniem sypialni... ani chwili czasu i niby paluszkiem dyrygowałam co i jak, ale obiad dla tapeciarzy zrobić trzeba było :))
Zoyka wszystko co zjesz ma wpływ na Julkę, nawet jeżeli dokarmiasz tylko z piersi a butla stanowi główny posiłek. Najważniejsze, że malutka w końcu zrobiła kupę i po prostu obserwuj co dalej będzie się działo.

Miłej niedzieli :-D
 
reklama
Noc koszmarna. Wszystko mnie swędziało, głownie w tych miejscach gdzie człowiek sam sobie nie sięgnie, żeby się podrapać.Było mi niewygodnie, gorąco, jakoś paskudnie w stawach kolanowych, nie mogłam się ułożyć.
W dodatku przyśniło mi się, jak na chwilę usnęłam, że Majuska mi kazała lecieć natychmiast do rossmana, bo jest promocja na chusteczki. No i w związku z tym przez sen przyładowałam (przyszłemu)mężowi piętą w ucho - bo raz że spałam w czymś w rodzaju szpagatu, a dwa że mi się spieszyło po te cholerne chusteczki.
Ale za to słońce piękne, zaraz pędzę na spacer z bestiami. A i odkryłam, że doskonale się wysypiam śpiąc na raty, że jestem w stanie w dzień zasnąć na piętnaście minut i wstać jak nowa. Może jest w tym jakaś logika, że organizm rezygnuje ze spania cięgiem na rzecz posypiania małymi porcjami.
 
Noc koszmarna. Wszystko mnie swędziało, głownie w tych miejscach gdzie człowiek sam sobie nie sięgnie, żeby się podrapać.Było mi niewygodnie, gorąco, jakoś paskudnie w stawach kolanowych, nie mogłam się ułożyć.
W dodatku przyśniło mi się, jak na chwilę usnęłam, że Majuska mi kazała lecieć natychmiast do rossmana, bo jest promocja na chusteczki. No i w związku z tym przez sen przyładowałam (przyszłemu)mężowi piętą w ucho - bo raz że spałam w czymś w rodzaju szpagatu, a dwa że mi się spieszyło po te cholerne chusteczki.
Ale za to słońce piękne, zaraz pędzę na spacer z bestiami. A i odkryłam, że doskonale się wysypiam śpiąc na raty, że jestem w stanie w dzień zasnąć na piętnaście minut i wstać jak nowa. Może jest w tym jakaś logika, że organizm rezygnuje ze spania cięgiem na rzecz posypiania małymi porcjami.

:-D:-D:-D....czuje sie pomalutku, jak Wasza etatowa "promocyjna"
Ja też miałam tragiczną noc i ta tragedia trwa nadal...Paćka jak się obudziła o 12 tak potem co godzinę:no:...katar ją dusił, pewnie i dziąsła swędziały, leżała obok mnie i stękała, sapała, więc ja tez byłam cały czas w jakimś koszmarnym półśnie, a tak wogóle to zaraziłam się od niej tym katarem i rzucił mi sie na uszy, mam zatkane i mnie łeb od tego boli, nie nadaję się do niczego:no:...a mój stary własnie wyjechał do piątku:baffled:
Zoyka, nie przejmuj sie aż tak strasznie każda kupką, wrzucaj troche na luz bo ocipiejesz:rofl2:, dziecko masz śliczne, duże, silne i zdrowe, jedna dziwna i druga dziwniejsza kupka niczego złego nie spowoduje, obserwuj sobie malutką , ale bez paniki, to co zjesz może mieć wpływ na malutka, ale równie dobrze kompletnie nie;-) Spokojnie :) Dzidzi nawet jak płacze to nie znaczy, że przeżywa jakieś straszne katusze, to jest jedyny rodzaj przekazu jakim dysponuje więc trzeba zachowywać zdrowy rozsądek w tym wszystkim.
 
Hełoł też słonecznie :-) Lece na 11 na kije - czas rozpocząć sezon - tak naprawdę całkiem łaskawie było w tym sezonie ...
Młody natomiast ... po kapieli zasypia - ok.22 się budzi i rezyduje z nami w saloonie - bo w łóżczku jest płącz, marudzenia i krzyk trudny do określenia ... po godzinie bujania się (nie nawiązujemy z nim kontaktu wzrokowego :-D , wieć sam sobie gada, huśta się) zasypia i śpi do rana ... dziś n. do 9 :baffled:
 
Witam dzisiejszo.Spanie coraz gorsze im dalej lub bliżej (do wyboru).Albo to przedwiośnie tak na mnie działa albo już nie wiem co .Opuchnięta,wory do kartofli pod oczami ,i z samopoczuciem zużytego kondoma.Malutka za to od rana wesoła bo tańce sobie uprawia i kick boxing na moich wnętrznościach.Poza tym jakoś jeszcze się trzymam i wy też się nie puszczajcie.
 
Azula, moj najstarszy tez Adam.:biggrin2:

Barbara, dzieki, popatrze. Przyjrzalam sie tym naszym chusteczkom - to jest linia Tesco Baby, czyli w zasadzie wszystko co "tescowe" dla maluchow. Nawet nie wiem czy w PL to funkcjonuje, ale tu mi sie sprawdza, tak ze jak kupilismy te chusteczki to juz nie szukalismy lepszych. Niemniej jednak jak trafie w Lidlu te, o ktorych piszesz to sprawdze czy nie lepsze jeszcze. Mlodszy jak sobie wczoraj walnal "klocka" to sie cieszylam ze pieluszke ma juz do 8kg i jest ciut wieksza bo ta do 6 to by nie zdzierzyla, a tak to sie w luzach poupychalo.


Majuska jak mi sie mlody obsmarkal, to kladlam go ile sie dalo na brzuszku i katar mu sciekal z noska, albo na boczku i choc jedna dziurka robila sie drozna. I w sumie w ten sposob przywykl do lezenia na brzuszku - nawet mi sie juz nie wscieka, zasypia w tej pozycji.
 
Kłaczek ten Adaś to wypłynął przypadkowo ale teraz to ani chwili bym sie nie wachała jeszcze raz właśnie tak mu dać na imię:-).

Majuska katar to sprawa upierdliwa niestety i u dorosłych i u dzieci zawsze trwa czy leczony czy nie leczony.U mnie młodszy synek też miał katarzyska ąż po pępek mimo,że piersią karmiłam ale był wesoły i nie miewał gorączki.Kłaczek nieźle radzi kładź dziecinę na brzuszku .
 
Ostatnia edycja:
Dzien dobry :)

Flo : współczuję. Tez miałam swedziawki pod koniec ciąży. Kładłam się do łóżka i sie zaczynało. Czasami godzinę nie mogłam zasnąć.

Majuska. Jula budziła sie co 2 godziny i darła sie. Kupa już nie jest twarda , ale tez nie taka miękka i rzadka jak zawsze. Ot zwykła kupa :D Nie wiem co z nią , jest niespokojna. Przy każdym baczku się pręży i drze,jesteśmy wykończeni wczorajszym wieczorem nocą i rankiem. Ale za to spalam z Jarkiem i mogłam się przytulic. On zapytał czy moze sobie zrobić drinka. Pozwoliłam mu i odleciał , heh.. faceci. :)

Jula chce całymi dniami spac na moim brzuchu - jakby miała przyssawki. Fajne to , cudne gdy sie patrzy ale męczące.
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
A u nas noc nad wyraz spokojna. Maly zjadl kolo 11, potem obudzil sie dopiero przed 5, wciagnal co dali i kolejne 4h spal jak aniolek. My chyba go glodzilismy... Dawalam po 120ml, po czym przesypial 2,5 - 3h, nie marudzil odbijal... Myslalam ze ma dosc. Kolezanki mlody, prawie rowiesnik wciaga 150ml, wiec na probe dalam Karolowi taka porcje i wciagnal... I on tak zjada na noc, a w ciagu dnia czasem 150, czasem 100. W nocy zjada 150 - do dna.

Zoyka, nie naucz takiego spania. Ja nauczylam i teraz mam - zasypia, odkladam, budzi sie i w ryk bo przeciez... Na rece i znowu zabka, zasypiam, odkladam, ryk... Rece odlatuja.

Zeby bylo smiesznie, to ja dluzej potrafie malego nosic niz Rajmund...
 
Ostatnia edycja:
reklama
kłaczek : obawiam się ,ze żabka załapana i nic nie da sie zrobić. Tak mnie dziś wykańcza od rana ze się w końcu wkurzę i będzie koniec pieszczenia . Będę złą mama i będę odkładała do łóżeczka. Dzielny Tata co to miał mnie wspierać w weekendy zwiał niby samochód sprzątać ( 3 godz: D) .

Co do jedzenia : Julka zjada 30 ml - 60 ml .Jak zje 30 to za godzinę znowu skrzeczy. Mi się ciągle wydaje ze 30 ml to mało. Więcej ok 90 ml potrzebuje na noc. W szpitalu kazali zwiększać o 10 ml co dzień.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry