reklama

Ciąża po 40

Wreszcie sie uspokoiło w nowy-starym domku :-D Wszystko ułożone i cisza...
Zoyka rób Julce więcej mleka, zje ile będzie potrzebowała bo wydaje mi się że 30 to trochę za mało. Sama zresztą widzisz, że krzyczy głodna po godzinie. Bądź "złą" matką kilka dni a zobaczysz jak odpoczenisz gdy Julka nauczy się spać nie na brzuchu ale w łóżeczku. Jeszcze nie jest za późno by odzwyczaić dziecko od terroryzmu :-D A dzieci potrafią wykorzystywać każdą okazję byleby tylko było jak im się podoba a nie jak chce zmęczona i niedospana mama :))
 
reklama
Aniu to nie jest takie proste. Odkładać do łóżeczka jak płacze ? Nie da się. Z jedzeniem to jest tak ze zje te 30 lub 60 i więcej nie chce. Zamyka buzie i koniec.
 
Zoyka da się... odłóż do łóżeczka i siądź obok żeby malutka nie czuła się porzucona. Połóż rękę na główce albo na brzuszku, niech czuje kontakt z Tobą. Popłacze chwilę ale mów do niej, pogłaszcz... zobaczysz że płacz pierwszy będzie dłuższy a następny krótszy. Julka musi wiedzieć, że jesteś koło niej ale niekoniecznie ma być na Tobie. To zajmie kilka dni ale konsekwencja przyniesie rezultaty i chociaż serce się kraje gdy dziecko płacze to niestety nie ma innej metody naprawienia wczęsniejszego błędu...
 
Zoyka, a smoka próbowałaś do paszczy wsadzać? Jeżeli jeden smok nie pasuje to próbuj inny kształt, dużo dzieci lubi smoki Avent. Nie martw się czy sie nie uzależni, póki co ,jak zaakceptuje będzie to dla Ciebie olbrzymia ulga, a martwić się będziemy potem jak je smoka oduczyć;-)
 
odłożyłam do łóżeczka. Trudno, nie dam sie terroryzować. Smoków nie chce, mamy kilka.
Cały dzień nie kupkała, ostatnia kupka o 4 w nocy była, Kurdę.,.
 
A moja śpi od 14tej...odsypia nockę i wysypia się na kolejną:szok::no:..już jej światło zaświeciłam w pokoju i telewizor gra...a mi łeb zaraz pęknie chyba, nieśmiało liczę na spokojną nockę dzisiaj:confused2: Tatuśko w południe wyjechał aż do piątku, tak więc odciążenia znikąd:no:
 
Nadrobilam ile sie dalo...

Co do plci to przy Patryku nie wiedzielismy, obydwoje stwierdzielismy, ze nie chcemy:-) mm upieral sie, ze bedzie syn, wszyscy naokolo tez a ja sie klocilam ze bedzie corka. 2 sekundy po porodzie bylam w smutnym szoku, ze to chlopak.

Teraz od razu byla gadka, ze nie znamy plci, ale ja w 14 tyg jakiegos siurka wypatrzylam na usg, polozna nie potwoerdzila, wiec czekalam do 22tc zeby mi potwierdzili, jednak male sie nie ukazalo i chwala mu za to bo zaraz po tym usg sie rozmyslilam.
Tak bardzo chce corki ze gdybym sie dowiedziala, ze syn to bym sie do konca ciazy zalamywala, a tego bym nie chciala. Kilka razy juz plakalam przez to, ze moze byc syn...
Wole przy porodzie miec chwile rozczarowania niz rozczarowanie pol ciazy przezywac..

Takze katrina zrobcie sobie niespodzianke jak my :-)

Zoyka
jak czytam co piszesz to sie boje tego wszystkiego znowu... chociaz ja sie nie przejmowalam kupami, zielonych nie bylo wiec nic innego nie obserwowalam.
A co do tatuskow to zazwyczaj tak jest, szczesliwi itd ale zeby siedziec w domu i sluchac placzu to nie...wola znalesc sobie zajecie.
A dlaczego jeszcze na spacer nie mozecie?

A jeszcze co do plci... ja jestem pewna teraz, ze bedzie drugi chlopak bo wnioskuje z dnia zaplodnienia.
U Was sie sprawdzilo? czym blizej owulacji i w owulacje- SYN a 3 dni i dluzej- CORKA?
 
Ollena: na spacer po 14 dniach, najpierw werendowanie. Od środy zaczynamy.

Majuska : jaka śliczna Pati w opasce :) Zazdroszczę ze tak długo spi .
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry