reklama

Ciąża po 40

Ania - masz rację, ja tam wyboru nie mam, to tez nawet się nie zastanawiam, zresztą wspomnienia sprzed 4 lat bardzo dobre, więc nawet nie mam po co się zastanawiać. Hmm muszę tylko zdążyć, bo to 40km od nas...
 
reklama
katrina gdzie mieszkasz dokladnie? pytalam na pewno, ale skleroze mam;)

klaczku ja tez przeciwna sloiczkom, tez mlodemu gotowalam, miksowalam i mrozilam, na kazdy dzien cos dobrego. Dyni nigdy nie robilam i nie umarl, ale teraz juz wiem jak dynia wyglada i nie bedzie problemu ;-))
a ja bylam przekonana, ze Karol je aptamil, sorki. A on tak szybko rosnie/tyje ze sie martwisz?
 
A ja to raczej z powodów małych funduszy i z racji posiadania ogrodu mam zamiar robić sama dla dzidziulki przecierki i deserki zbieram nawet takie małe słoiczki po np przecierach,musztardach i hurtowo zrobię i zapasteryzuję.Teraz też wcinam tak co drugi,trzeci dzień własne mrożonki maliny,jagody lub morele.
 
U nas ogródek jeszcze niedokonczony, ale w tym roku własne jarzyny do zamrażarki, jabłka, gruszki, sliwki i maliny do słoiczków :) Trochę z racji oszczędnosci a trochę z racji zdrowotności bez nawozów :))
Dla Wandy specjalnie już kupione nasiona dyni, kabaczków, marchewka a dla nas rzodkiewka, koperek i ogórki :))
 
Ja takim jak Ty sadystkom to bym zakazała uprawy marchewki:-).Po twoim dzisiejszym wyznaniu na temat wyżywania się na martwej naturze co będzie z tą żywiutką marcheweczką:eek:? .Najpierw zasiew (tu może jeszcze obejdzie się bez rozboju)ale już przerywka .Oj będzie bolało:szok:.Już nie wspomnę o miażdżeniu i wbijaniu do słoiczków.Oczywiście żartuję.Ja akurat marchwi czy rzodkiewki uprawiać nie będę coś u mnie w ogródku te korzeniowe warzywa nie rosną rośnie im tylko nać.Jakoś to się nie udaje.
 
reklama
Rok temu rwałam marchewkę aż huczało :))) wyrosła sliczna, pomroziłam sobie i miałam do konca stycznia... teraz już niestety musze kupować. Poza tym mrożona marchewkę trudno zamordować nożem :-D chyba pomyslę o pasteryzowani jej w słoiczki i podawaniu żmijce na obiad... może jakiś mus marchwiowo-dyniowy?
U mnie rosną korzeniowe z wyjątkiem dorodnej pietruszki, ta jakas nędzna ale coś tam rośnie :)))
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry