reklama

Ciąża po 40

reklama
Zapewniam że kurczak był martwy i marchewka też zanim dokonałam aktu zemsty na nich, Nikt nie krzyczał poza mną gdy sypnęłam vegety z torby zamiast łyżeczką :-D
 
Ania - ja Magdę rodziłam na Kamińskiego, z tym, że to było 22 lata temu.
Inne czasy, ale był to jeden z pierwszych szpitali, gdzie mamy były razem z dziećmi w pokojach (3 mamy + 3 dzieci). Ale wspomnienia mam takie se!
 
Maćka rodziłam na 1 Maja i wspominam to jako koszmar... karaluchy biegające nocami po podłodze, ogólnie brud, żółtaczka zakaźna na noworodkach, pielegniarki interesujące się sobą... Kamieńskiego 12 lat temu nie było złe, pokoje rzeczywiście 3osobowe ale podzielone na CC i SN więc położne wiedziały jak i do kogo biegać, dzieci oczywiście z matkami :) Teraz jest podobno jeszcze lepiej i stąd moja decyzja :)))
 
u mnie -5 było rano i wiaterek dość chłodny ale słoneczko świeci i ptaki śpiewaja :-)
Ja w ramach depri wiosennej popełniłam ciasto bananowe - banany dostały kropek i skończyły w cieście ... kawa, kawałek ciasta - od razu mam lepszy humor :-)
 
Ollena, chyba odpada Aptamil - Karol poprzednia probe zmiany mleka odchorowal, a w tej chwili nadal jedzie na Coliefie. Aptamil ma ponad 7mg laktozy - to duzo. No i boje sie znow sraki u malego.

Katrina, wiem - w sumie mam w nosie sloiczki, z reszta sa chyba jak leci min. 4+, skoro doroslym sie gotuje to nie bede malego na gotowcach chowac, ale mam watpliwosci co do ilosci jakie w tej chwili wciaga. Po prostu ze mi sie rozepcha. Rano 240, teraz wrocilismy ze spaceru i 180 weszlo, a powinien poprzestawac na 150ml. Wiem, moze nadrabia po chorobie, ale... Oczywiscie ze zdaje sobie sprawe ze nie robi sie nagle balaganu - wprowadza sie po jednym produkcie i w malych ilosciach - to pamietam. Jak pisalam, mam problem z umieszczeniem w czasie poszczegolnych nowosci w zyciu dziecka.



My w ramach wiosennych akcji, poszlismy z misja. Polega to na wyprawie do Tesco po.. paczke chusteczek do tylka. Cala zabawa polega na tym ze do Tesco jest szkaradnie daleko i trzeba pol godzinki razno zasuwac. Do tego szwendanko po parku po drodze, po sklepie i 2,5h mija radosnie. Po powrocie do domu nie zdazylam butow zdjac tylko gnalam po butle dla malego - konal z glodu i glosno dawal temu wyraz. A teraz pora na plon - steka ciezko, znaczy sie produkcja idzie.
 
Kłaczku po 4 miesiącu kleiki i kaszki - kukurydza i ryż + warzywa: marchewka, dynia, pasternak, awodako z owoców gruszka i jabłko. Ja jadę na słoiczkach, jak mam za dynie płacić 15 zł za kilo (na 3 kg ok 1 kilogram to odpady) to dziękuję ale wolę słoiczki. Poza tym to jest zbilansowane żarcie i wiem, że młody dostaje stosowną ilość wszystkiego.
 
Ania - broń Boże nie mam nic przeciwko szpitalowi na Kamińskiego, sam szpital był OK, tylko te położne, a szczególnie oddziałowa - wtedy, to dla mnie trauma na całe życie. Ale jak najbardziej się z Tobą zgadzam, najbliższy szpital, więc w razie czego nie musisz sie przebijac przez całe miasto, a o szpitalu na 1 Maja mam zdanie najgorsze z możliwych. Tak, że wybór popieram.

Kłaczku
- znalazłam coś takiego, może Ci się przyda Schemat żywienia niemowląt
 
Ostatnia edycja:
Misia, tu dynie mam za funta - taka w ksztalcie gruszki, z poltora kg pewnie ma jak nie lepiej. Czasem kupuje bo upieczona w piekarniku z polozonymi na wierzchu kawalkami kuraka jest po prostu swietna.

Katrina, dzieki - wrzuce w zakladki i nie bede glowy zawracac glupimi pytaniami. Przyda sie.

O, rany.. On zjada tyle ile przysluguje 5 miesiecznemu dziecku!! Kurde, co ja mam z tym zrobic? Dziecko mi sie w tabelce nie miesci zadnym sposobem...
 
Ostatnia edycja:
reklama
Katrina wybór szpitala, gdy ma się wybór, jest trudną decyzją bo jeżeli coś pojdzie nie tak to potem człowiek dręczy się co by było gdyby wybrał inną placówke...
Brochów mi się źle kojarzy bo tam rodziła koleżanka i zarazili dziecko, Chałubińskiego pamięta dziadka Stalina, Borowska nieosiągalna ze względu na brak miejsc, pozostaje Kamińskiego z którym mam jako takie miłe wspomnienia :)) Oczywiście mogłabym się przyczepić do wielu rzeczy, ale wiele też na przestrzeni tych 13 lat poprawili... i na tym bazuję :-D
Zjadłam batonika, pół paczki delicji, wypiłam butelkę wody mineralnej i nie mogę patrzeć na obiad :baffled: Ale już mi lepiej na duszy i na ciele... To jednak przesilenie bo i Robert źle się czuje psychicznie i mama dzwoniła że u niej kiepsko z duszą. Za kilka dni po pełni powinno się wszystkim poprawić :-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry