reklama

Ciąża po 40

Dzieńdoberek :):):)
Moje szczęście dzisiaj od 19.30 do 5.30 spało, bez przerw na jedzenie, niewiarygodne.
Misiu, no a Opania młodszy? Żmijewski kiedyś został najpiękniejszym :P, chociaż zaznaczam, że nie dla mnie jego uroda, ot, sympatyczny ksiądz ;)
Miłego poranka i dnia życzę
 
reklama
Witam :-D
Padło wczoraj BB u mnie a ja wraz z nim :))) Jednak widzę, że Wam jakoś się udało zwalczyć awarię systemu... Mój typ ciacha to Sean Connery i tylko on :))) Jedyny facet na widok którego dostaję autentycznego ślinotoku, drgawek pożądliwych i marzeń o dzikim seksie :-D

Nocka taka sobie, muszę się podwyższyć ze spaniem bo odnoszę wrażenie że biodra mam wyżej od głowy i cały ciężar leci mi na barki. Budzę się z paraliżem łopatek i szyi. Nie lubię spać na dwóch poduszkach, ale chyba nie ma wyjścia... Dziś kończę pakowanie torby dla żmijki a potem pomyślę nad swoją i mogę jechać rodzić :-D W końcu dziś zaczął się 36 tydzień! juupi to już coraz bliżej :))))
 
Hełoł ...
idę dziś do stylysty :-D W ogóle to siedzenie w domu mnie dobija i delikatnie mówiąc rozlenowiło i rozmemłaną uczyniło
Aniu jak trzeba to trzeba, ja sypiam na plask, poduszkę ma ale ... jest dość mała, raczej jasiek niż wymiarowa poducha.
Basiu jakoś opania nie jest w mym typie, coś mi w nim nie styka. Zdecydowanie wole facetów w typie Macieja Stuhra i wizualnie i intelektualnie.
A Connery rządzi :-D i jak dobre wino - co rok lepszy.
 
Aniu, wytrzymasz, a spanie półleżąco pomaga, sprawdziłam :)
No to wygląda na to, że na Connery'ego zgadzamy się wszystkie i zostje on niniejszym ciachem wszechczasów :):):) Teraz należy mu wysłać list gratulacyjny w celu ażeby mógł poczuć się zaszczycony :):):)
 
Dzień dobry,

zwiałam wczoraj bez dobranoc. Padłam.

W nocy tak mi Julka dała do wiwatu ze o 5:30 wstał Jarek , wziął ja i kazał mi kłaść się od ściany. Spałam do 9 i Julka tez jak ja Tata nakarmił :) A mi od razu lepiej z kręgosłupem. Bo już mnie tak bolała podczas wstawania co 2 godziny ze mi łzy napłynęły do oczu.

A teraz o niebo lepiej.

Aniu juz niedługo ! Minie szybko i będzie zmiana tematu na kupki, wstawanie nocne i karmienie :) Juz sama nie wiem co gorsze.

U nas piękne słonce i kolejny dzień balkonowania. Moze jutro albo pojutrze wyjdziemy an pierwszy spacer. Wszystko zależy od tego kiedy Tatuś będzie miał czas.
 
Potuptałam do rossmana i wróciłam ledwo żywa :baffled: niby blisko a jednak... trochę zimno i wieje nieprzyjemny wietrzyk a ja się zdyszałam jakbym weszła co najmniej na Śnieżkę... W każdym razie w rossmanie jest promocja na podkłady do przewijania po 11,90 za paczkę - nabyłam :))) do tego dokupiłam dwa smoczki na wszelki wypadek 0-3 miesiące i niestety nie było do nich plastikowych osłonek żeby po wyparzeniu móc je schować. Planuję zabrać je do szpitala. Zastanawiałam się nad kosmetykami, ale szczerze nie wiedziałam co wybrać... bo do szpitala mam wziąc i zgłupiałam doszczętnie. Płyn do kąpieli, mydełko a może emulsję? Może Wy wiecie co jest najlepsze?
Misia moja poduszka ma kształt pełnowymiarowego naleśnika :-D czyli jest a jakoby jej nie było... dzisiaj podkładam drugą już puchatą i trudno. Basiu myślę, że skorzystam z Twego doświadczenia i przemęczę się półleżąco ale będę wstawać bez bolącego barku.
Zoyka mniej więcej wiem co mnie czeka gdy już wyjdę do domu... dlatego nie obawiam się przyszłości a zmęczona własną nieporadnością i obolała mam serdecznie dość ciąży! Wbijanie mi do głowy, że to cudowny stan doprowadza mnie do szału... nie wiem co jest pięknego w opuchnietych nogach, kłuciach w brzuchu i ciągłym uczuciem wymęczenia psychicznego i fizycznego. Normalnie mam ochotę zabić wszystkich producentów reklam, partie prorodzinne i orędowniczki posiadania co najmniej bliźniaków :-D
W 38 tygodniu będę nosić meble i myc okna, Wanda donoszona więc w nosie mam czekanie jak najdłużej... Ja chcę już urodzić!!!
 
Aniu im bardziej chciałam urodzić tym bardziej Julce sie nie spieszyło :)

U mnie w szpitalu używali Balneum i tak naprawdę one (te jędze) kąpały dziecko ,wiec moje mydełko, oliwka były zbędne.
Co do ciąży zgadzam się. Cudowny stan to ja miałam do 7 miesiąca potem już tylko beznadzieja. Rozumiem Cie. Jeszcze 2 tyg temu czułam podobnie.
 
Zoyka na stronie szpitala jest napisane że mam wziąć kosmetyki dla dziecka i dlatego się zastanawiam które i jakie. Wpakowac można wszystko, ale wtedy zamiast dwóch toreb zrobi się ich trzy a nosić trzeba... Dlatego kupiłam też małą paczkę pampków 28 sztuk, bo wystarczy a zawsze Robert może dowieźć więcej. Wandę upchnęłam w mniejszą torbę, właściwie jest spakowana z wyjątkiem pieluszek tetrowych a te kupię w przyszłym tygodniu bo musze podjechać do centrum miasta do jakiegoś sklepu. Dla siebie przygotowałam większą torbę bo tam będą ręczniki, podkłady poporodowe, koszule itd. Wszystko poprane w proszku dla dzieci na wszelki wypadek...
Mój cudowny stan skończył się w połowie stycznia, bo wtedy zaczęły sie problemy ze skurczami, KTG i kłuciami w podbrzuszu. Dlatego już marzę o końcu marca...
 
Cześc dziewczyny ja to już do końca stanu błogosławionego to chyba normalnie nocy nie prześpię.Budzę sie po parę razy a to siusiu a to mały głód .W rezultacie obejrzałam reportarż o wcześniakach na tv info i o depresji zaczynam spirulinę jeść ryby niech poszcza.Apropos ryb śnił mi się akwariowy sum tylko tak duży ,że ledwo mieścił się w akwarium do tego kazał sie głaskać i nazywał się kruszynka.Aniu Ty jednak zdecydowanie prawie o 5 tygodni mnie wyprzedzasz .Co do ciacha to Shon owszem ale starszy i z brodą
 
reklama
dziewczynki a ja wczoraj polazłam , bo mi się młoda obudziła..no i już nie wróciłam, noc tradycyjnie kiepska. Nie pamiętam kiedy młoda przespała dłużej niż trzy godziny w nocy:no:
Wiecie, że ja właśnie wczoraj zasypiając przy młodej wspominałam, jak to cudownie było w ciąży, tak fajnie się bobasa nosiło w sobie, te ruchy, falowania, kompletnie nie pamiętam żadnych dolegliwości, a przecież jęczałam Wam tu jak nie wiem, zgaga mnie paliła, ociężała strasznie byłam:no:..ech jakie te odczucia są pokręcone:-D
odnośnie ciacha..ja się będę przy Deepie upierać, misia jesteś ze mną??:rofl2:
Aniu Ty się za kąpanie dziecka w szpitalu nawet nie bierz, a po co Ci to do szczęścia, wykąpiesz sobie na spokojnie w domu, teraz polecaja nie kąpać dziecka co najmniej 2 tygodnie po porodzie, więc jak po 2-3 dniach wykapiesz to będzie git;-) Wiecie jakich ja używam kosmetyków:
-do doopki Linomag maść z Ziołoleku - próbowałam coś tam kombinować, doopka się odparzyła i z podkulonym ogonkiem wróciłam do Linomagu, tak więc polecam z czystym sumieniem.
-do kąpieli używałam emulsję Oilatum soft przez pierwszy miesiąc, potem kąpałam Paćkę w wodzie z dodatkiem płynu do kąpieli Hipp, teraz nalewam do wanny wody i jak leży juz na leżaczku w wodzie to ją myje żelem do kąpieli Hipp, jak skórka sucha to nacieram po kąpieli oliwka Hipp
- do buźki kremy Nivea mam, nawilżający i na każda pogode przed spacerem i to chyba wszystko co mam i tego sie będe póki co trzymać bo jesteśmy obie zadowolone :happy:
Sudocrem się u mnie wogóle nie sprawdził, pogorszył odparzenie na doopce.
Aha...doopkę wycieramy chusteczkami Pampers - kupowanymi oczywiście na promocjach:rofl2:,w 4pakach wychodzi po ok. 5 za opakowanie.

Moja młoda dziś strasznie rozgrymaszona, od rana nie posiedzi sama, marudzi, nie potrafi zasnąć, kosmos:wściekła/y:. Jak ją odchowam to zażyczę sobie jakiś pomnik u siebie na ogródku:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry