reklama

Ciąża po 40

reklama
Zoyka ma pomoc fachowa się bawi :-D lub szkoli :-D w niedzielę sie z nimi spotkam. Laryngolog ewetualnie neurochirurg jeśli jest jakiś krwiak.
Basiu ja kupiłam młodemu do butelek LOVI łyżeczkę do nauki jedzenia i taki ustnik do nauki picia :baffled: łyżeczka byłą uzyta RAZ a druga leży, ustnik tylko umyty - także chętnie oddam :-D
Po próbach z łyżeczką dokręcaną do flachy :-D zrezygnowałam i od razu przeszłam na łyżeczkę :-) ma silikonowe z mothercarre i chętnie nimi jada. Ostatnio nawet usiłuje jadać samodzielnie :-D Ale dotyczyło to marchewek (którą chciał wymiotować), dyni, jabłka i gruszki. Kaszki dodawąłam delikatnie po łyżeczce aż doszliśmy do jednego kaszkowego posiłku - w przypadku Młodego kupuje sinlac. Jest bezglutenowy i ma fajną konstystencje - w sam raz do nauki jedzenia. A szpinak mam na ściania, czasem mam nożkę w dyni ... Basiu nie wiem czy zamierzasz kupować słoiczki czy też nie. Ja policzyłam , spróbowałam gotować ale dopóki Młody schabowego ;-D nie wciągnie to raczej słoiczki. Łatwiej kontrolować moim zdaniem co zjada, w jakiej ilości i co ewentualnie może powodować aleregie u niego.
 
Zoyka, guz w tym znaczeniu to podbiegniecie krwawe lub krwiak podskorny, albo wybroczyna (to bardziej na siniaka), ale nie wyrosl kostna. Ten termin sugeruje zmiany w kosci. Krwiak, skojarzylam w mozgu i az mnie skrecilo... Jesli podskkorny to luz, ale calosc czaszki nalezy obadac i tak i tak, zwlaszcza ze J. zglasza dolegliwosci. Jakby co, to mozecie dochodzic odszkodowania z ubezpieczenia sprawcy wypadku - jesli nie bedziw dluzszego leczenia to po jego zakonczeniu. Pare tysi powinno wpasc. Sa firmy ktore tym sie zajmuja, tylko uwaga na sepy - niektorzy licza sobie polowe odszkodowania. My mielismy goscia ktory wszystko zalatwial za 15%.
 
kobitki kochane jesli chodzi o picie nie ma mowy o niekapku taki był i jest ale słuzy jako zabawka , z butelki nie ma mowy , soczków nie tknie krzywi sie jakby jej ktos piolunu dawał , po prostu nie mam innego wyjscia musze ja dopajac bo i na nerki zeby pracowały i jelitka , sama jestem w szoku bo moje starsze córki bez picia sie nie rozstawały wiecznie z butelkami a potem kubkami latały , Klaudia jakos dziwnie nie potrzebuje pic , szok dla mnie totalny

Córka jest w ciazy BEDE BABCIA
 
Dzięki Misiu.
No właśnie marchewką też chciała wymiotować, ale jeszcze taką zupkę jej podam a nie przecier, bo przecier to jednak twardy. Mam zamiar gotować, na razie jestem ambitna ;) Ale powiem tak - jeżeli na słoiczku stoi, że 100% jabłko, pewnie czasem się przyda, ale jeżeli składzie jest na ten przykład MOM, no to sądzę, że wątpię ;)
Będę próbować w każdym razie podawać różne rzeczy, na początek niech tylko próbuje, bawi się a jak jej posmakuje to zacznie wciągać. No i sok z jabłka albo marchewki zapodam. No i kaszkę - ze smoka najpierw.

Marzenko - GRATULUJĘ :)
 
Ja miałam szczytny cel gotować i miksować, ale potem sie puknęłam w łeb, że skąd ja wezme ekologiczne marcheweczki i buraczki ..więc jednak słoiczki. Ale jeszcze się wstrzymam trochę, bo cyckowe dzieci to dopiero w 6 misiącu coś nowego mają dostwać, nie?? Tak jak właśnie teraz Twoja Karolcia Basiu. Popytam w poniedziałek pediatry jak zrobic z tym rozszerzaniem diety. Dzisiaj na "rehabie" Paćka była na wadze i ważymy juz prawie 7 kg, dokładnie 6950 :)

Edit : Doczytałam Marzenko, gratulacje!!!
 
Pięknie Majus, duża kobitka :) My się jutro zważymy, ale tak pi razy oko, na wadze łazienkowej mojej mamy - ja nie posiadam wagi, gdyż nie lubię się dołować:-D:-D:-D
Ty masz jeszcze czas na rozszerzanie diety, ale kaszki się zdaje się wprowadza w piątym lub szóstym miesiącu.
 
Marzena gratulacje!!
Co do sloiczkow to jestem na NIE, byl program w tv, w necie czytalam, ze sloiczki przetworzone, pasteryzowane poprostu zdrowe nie moga byc...za dluga data waznosci itd. Zreszta wole zeby maluch od poczatku przyzwyczajal sie do normalnego jedzenia a nie pozniej plul tym dalej jak widzial.
Ziemniaczek rozciapany, maselko, marcheweczka czy cus innego i jechane ;-)
Ale to JA.
 
reklama
Basiu ja kupowałam z różnych firm :-) bo to są naprawdę różne smaki. Młody zjadł pierwszy raz marchewkę w ubiegłym tygodniu. Czasem mnie irytował jego sposób jedzenia, śmiałam się i nadal śmieje że jego folią typu strecz :-D siebie w rękawice spawalnicze i fartuch rzeźnicki, na głowe koniecznie i jemu i mi czepki kapielowe a na oczy gogle ... Otrzepuje się, ma odruch wymiotny ale ... nie wymiotuje. Przy drugiej łyżeczce jest zdziwiony a trzecią wciaga, czase to kwestia konsystencji, czasem smaku.
Sprób Basiu najpierw deserki - gruszka, jabłko. To jest smaczne i chyba bez problemu to zje. Młody z butli pija tylko 2 x dziennie mleko no i jak chce go napoić szybciej a tak to sam pije z niekapka albo poję go łyżeczką, reszta słoik i łyżeczka,
Basiu jak chcesz gotowac to polecam Ci:
Marta Jas-Baran, Tamara Chorązyczewska "U malucha na talerzu. Zdrowa dieta dla niemowląt. "
Marzenko - gratulacje :-) Która to córa uczyni Cię Babcią ?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry