reklama

Ciąża po 40

Hełoł ...
słonecznie i wiosennie, zaraz biegnę po sery i małśo prawdziwe a potem na kije :-) Miałam co prawda ostro sprzątać ale bałagan ma to do siebie, ze spokojnie zaczeka na mnie a pogody może jutro już nie być :-) Młody pospał ładnie do 8:30 a teraz naiwny ojciec myśli, ze zaśnie i odozył go do łóżeczka :-D
Fajnie, że wszystko fajnie minęła Ci nocka Aniu.
Zoyka spytal lekarza w poradni co to oznacza. Sprawdzałam w karcie i nie mam takiego zapisu.
 
reklama
witajcie kochane

ja brykam juz od rano niunia sie tak obudziła i nie było wyjscia , cos te nocki ostatnio zas tragiczne podejrzewam nastepnego zeba i to napewno jego wina , najwazniejsze dla mnie ze Klaudusia nareszcie robi normalne kupki nie ma zatwardzenia bo to koszmar był dla mnie

To ze moja najstarsza córka zrobi mnie babcia to bardzo sie ciesze tym bardziej ze ma wspaniałego bardzo odpowiedzialnego chłopaka nie takiego chłystka jak wczesniej
 
Marzena tak czy inaczje mlodziutka ta Twoja starsza corka... tak szybko dziecko chce?

A co do pasteryzacji to ok, ale sa wiele razy pretworzone i to juz nie zdrowe.
 
Witam sobotnio.Jaka młoda ta córa ja to też maiłam pierwszego syna już na świecie jak miałam 21.Mój syn ma 23 synowa 22 i też będę babcia i wcale nie uważam ,że za młodzi to ja raczej trochę stara na mamę.Już widzę,że kwękam ,a to tylko ciąża .Kto małą dogoni.:baffled:Wczoraj widziałam młodą mamę jak jej córcia uciekła i prawie na ulicę wyleciała dobrze,że starsza pani ją złapała:tak:Wiem ,że muszę trochę biegi potrenować NETETY:szok:
 
witajcie sobotnio,

Ollena - ja moją pierwszą córcię też miałam b. szybko, bo chciałam, nie była to dla nas niespodzianka. Byłam młodsza niż córka Marzenki, tylko potem sobie zrobiłam dłuuuuga przerwę.
 
Czesc, dawno mnie tu nie bylo, nie mialam internetu przez 2 tygodnie, i casu coraz mniej, spedzam z mala sporo czasu poza domem a potem kupa rzeczy do zrobienia. Moj klops wazy prawie 9 kg! i z ostatnich umiejetnosci to pije wode z kubeczka :)

Zoyka bardzo mi przykro z powodu wypadku i zdrowka dla Jarka!
Azula moja Ania przekrecila sie glowka w dol dopiero w polowie 38 tygodnia, z tym ze mi polozna mowila ze ona ma jeszcze duzo miejsca na przewracanie sie, mialam duza macice i sporo wod. U mnie pomogly cwiczenia chyba bo po nich sie przekrecila - smieszne uczucie :)

Widze ze byla dyskusja o jedzonku :) Moja wciaga wszystko co sie jej poda, ale na poczatku jak sama jej przetarlam to sie krztusila, a sloiczki zjadala bez problemu i mysle ze chodzilo o konsystencje, moja przetarta marchew jakies tam grudki miala. A tak to lubi wszystko i czasem placze o wiecej :)
Ollena ty mieszkasz w Irlandii tak? Przeciez mozna kupic sloiczki, saszetki z jedzonkiem tylko i wylacznie z upraw eko, bez zadnych dodatkow np Ella's Kitchen, mi sie czasem wydaje ze moze to nawet byc zdrowsze niz to co ja jej gotuje. W Pl chyba trzeba bardziej uwazac bo czasem np dodaja do jedzonka cukier, podobnie kaszki spokojnie kupisz bezsmakowe, bezmleczne i z upraw ekologicznych (dla mnie to wazne bo mala ma skaze bialkowa) a w Pl nie wiem czy tak latwo takie znalesc.

U nas sloneczko dzis pieknie swieci wiec idziemy na dlugi spacerek :)
 
My już po delikatnych porządkach domowych a za chwile obiad. Chcę wyciagnąc Roberta na spacerek, weźmiemy Tabriska i jeżeli sił nie zabraknie to chętnie bym potuptała chwileczkę. Pogoda jest naprawdę obłędna :-D
Ollena ja rodziłam pierwsze mając 20 lat i chociaż wtedy wydawało mi się, że to trochę za wcześnie to cóż... zostało wyprodukowane w noc poślubną :)) Teraz mam ogromne wsparcie w dorosłym już synu i czegokolwiek potrzebuję to on zawsze służy mi pomocą, nie oddałabym tego mojego wielkoluda za żadne lata późniejszego pierwszego macierzyństwa:)) Inaczej się podchodzi do dzieci w wieku późniejszym, mały był rozpuszczany do granic możliwości przez całą rodzinę ale nie czekałam na niego z takim drżeniem serca jak teraz na Wandzię. Lata doświadczeń i wiek już leciwy zmieniają nastawienie do macierzyństwa i wychowania dzieci.
 
reklama
Czesc! Ja pierwsze rodzilam majac niespelna 20 lat. Mysle, z perspektywy czasu, ze nie bylam tak zupelnie dojrzala do rodzicielstwa wowczas. Owszem, podjelam odpowiedzialnosc - dziecko bylo planowane - ale z czasem brakowalo mi pewnego luzu, czulam sie uziemiona, przytloczona... Pewnie mialo tez znaczenie to, ze dzieci bylo wiecej a zostalam z nimi sama, dosc ze w pewnym momencie "material sie zmeczyl" i skonczylo sie depresja.

A nasze kochanie dalo w nocy popis taki, ze nie widze dzis na oczy. Zamiast normalnej przerwy 5-6h, on jadl w nocy co 2-3h po 80-100ml. W efekcie to co mialam przygotowane na noc i mialo wystarczyc do przedpoludnia, skonczylo sie nad ranem i musialam ugotowac nastepna porcje jedzonka w porze, w ktorej zwyklam sie obracac na drugi bok. Moze i przespal by normalne 5h, ale o 3:00 walnal sobie kupsciaka, a po takim czyms trzeba dotankowac bo natura pustki nie znosi. Rano szybki lot autkiem do Asdy po pampki (promocja pampersa wiec zapasik) i zwirek do kuwet, potem zakupy z wozeczkiem zeby maly sie dotlenil i... musze pomyc kuwety bo juz o pomste do nieba wolaja, (wymiana zwirku to jedno, ale wyszorowac cxasem trzeba) a dzis na ebayu jest wystawianie za free wiec pofocic troche i powystawiac tez by nie bylo od rzeczy.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry