reklama

Ciąża po 40

:-D mój m. siedzi w kawaiarni w sandomierzu wraz z mężem koleżanki i ich córą ... my buszowałyśmy w jakiejś galerii ... podchodzi pani kelnerka, patrzy na naszych eMów i na dziecko i mówi: śliczną macie panowie córeczkę :-D
Majuska ... robie młodemu kaszkę na mleku, na wodzie, na soku. Ale ta kaszka jest dość gęsta - ma konsystencje kwaśniej śmietany. Jest taka kaszka: SINLAC z nestle. Spróbuj ją dawać, ale ona jest od piątego miesiaca,ma fajną konstystencje. Normalnie na początku dodawałam po pół łyżeczki, łyżeczkę do mleka, do deserku.
Na gluten jeszcze za wcześnie, dopiero po 5 miesiącu. Jest kasza manna wieloowocowa z Bobovity, z nestle - reszta jest na mleku modyfikowanym. W HIPPIE są pierwsze ciasteczka z glutenem od 7 miesiaca - ale po 5 miesiacu możesz je kruszyć i dodawać do deserków.
Wg tych wszystkich schematów to Paćka może jeść po 4 miesiącu: gruszkę, jabłko, ziemniak, marchew, dynie. Ale - wiem że to śmieszne - czytaj opisy na słoiczkach. Np pod marka własna rossmanna jest mus gruszkowy z kleikiem ryżowym, fajne sa też desery z HIPPA - kleik orkiszowy, ryżowy.
A nie rozumiem jak dieta ma się do problemów Paćki ... a w ogóle to Młody miesiecy siedem nie waży jeszcze 7 kg :baffled: chociaż juz trafił w siatkę :-)
 
Ostatnia edycja:
reklama
No to akurat zanim ja jej pomalutku poprowadzam po trochę te różne warzywka, to będziemy mieć przełom 5 i 6 miesiąca, wtedy cyckowym się wprowadza gluten. Czyli do zupki nie dodawałaś glutenu, raczej do deserków? Jasne, że napisy na słoiczkach czytam :)
No a jak misia z myciem tych butli, bo dla mnie to jest jakiś kosmos?
 
Majuska jak Młody był mały to uzywałam butli do steryzlizacji w mikrofalówce. Z LOVI i MAM są takie. Teraz myję normalnie i przelewam wrzątkiem tylko, że Młody z flachy pije tylko 2 razy dziennie mleko. Reszta to łyżeczka z miseczki. Te zupki sa przecierane a więc dość gęste, poza tym poczytaj skład w zupkach często jest już a to kleik ryżowy, kukurydziany, potem kasza manna, kaszka jaglana. Pierwsze słoiczi są dość wodniste i dodawałam po łyżeczce kaszki, kieliku/
 
Ja tylko ten kleik ryżowy na noc chce jej podawac butla, bo szkoda mi na wieczór przed snem z nią "walczyć" łyżeczką. Resztę myślę łyżeczka ładować do dzioba;-) Dzięki misia za porady. Spróbuję jeszcze raz powalczyć z laktatorem teraz;-):-D
 
Dziś srebrny medal za drugie miejsce ;-) Co prawda nie śpię już od godziny ale to pierwsza kawa, to śniadanie do pracy dla chłopa i czas jakoś zleciał.
Nocka byłaby fajna gdyby nie nawiedzony mąż, który zaczął latac od 1.30 po domu twierdząc że spać nie może. Ja mogę! W ogóle od to od trzech dni jakoś lepiej przesypiam. Oczywiście obowiązkowa pobudka na wizytowanie łazienki nadal jest ale oczy zamykają się od razu:))
Misia a ta córeczka to wspólna i w porozumieniu z mężem koleżanki? :-D
Azula i tak to właśnie jest z naszymi maluchami :baffled:
 
No cześć dziewczęta :)

To ja mam medal brązowy, też na pudle :)

Nie zajrzałam wczoraj no i pytanie Majusi jest nadal bez odpowiedzi. Już odpowiadam. Mam AVENT ręczny. Ja nie rozgrzewam piersi, ale laktator nigdy nie odciągnie tak jak dziecko - przynajmniej u mnie. Więc pierś musi być w miarę pełna a i to teraz z jednej odciągnę maksymalnie 140 mniej więcej, ale to jak już mała długo z niej nie je. Ja robię tak, że jak mała zje o 19.30 to czekam do 23 i odciągam. Ale jak młodzież je z dwóch piersi na noc to niewiele tam jest, ze 40-50ml. No ale jak Pati je często to na razie będziesz miała ciężko, może jak będziesz laktatorem pobudzać to wytworzy się więcej. I na początku było mi trudniej odciągać, potem się poprawiło. Butle, tak jak Misia, przelewam wrzątkiem po umyciu. Co do budzenia się w nocy z głodu, to nie wiem, moja, gdyby ją położyć o 18 to też do 5 by przespała (sprawdzone) no ale kładziemy ją około 19.30 - 20 zazwyczaj, bo może by jej się rozregulowało. Ale wracając do tematu, głód raczej jej już teraz nie budzi, tylko nawyk czy coś takiego. Każde dziecko musi się przestawić po swojemu. Aczkolwiek można spróbować, bo każde dziecko jest inne i moze Pati akurat budzi się z powodu burczenia w brzuszku :)

Majus, zdaje się, że razem będziemy rozszerzać dietę :), moja na razie pluje kaszką, mam wrażenie, że nie odpowiada jej konsystencja, może taką rzadszą zrobię, prawie jak mleko. No i sok z marchewki w końcu podam, zabaczymy.

Dzidziak śpi, mama może łyknie kawkę i ogarnie po śniadaniu.
 
Hełoł z poza podium ...
Ania ta córka to mego m.i koleżanki m. :-D wiedziałam, że ojciec Mateusz wniósł cywilizacje i kaganek oświaty ale żeby aż tak :szok:
Współczuje Was kobietki tego snu, zwłaszcza, że potem jest tylko gorzej ...
Basiu mój kleik ryżowy tak sobie a sinlac (który podpowiedziała mi znajoma) z cała przyjemnością. Do mleka mu ładujemy 2 łyżeczki zwykłego kleiku ryżowego albo kaszki kukurydzianej i jakos idzie ale już jako sama gęsta kaszka ... za duże straty.
Musisz Majuska kombinować, eksperymentować... szczerze mówić to nie wiem jak łyżeczka kleiku na wodzie ma zatkać Twoją Pati. Ale ja nie jestem pediatrą.
Zoyka musisz dopilnować Jarka, żeby jednak odbył zestaw wizyt po tym wypadku.
Potówki to nic innego jak alergia na lycre ?? bo jak to nazwać inaczej - przebrałam go bo zabrudził body w takie 100% bawełny i po ok 5 godzinach zostały mu 3 blade krostki !!! W składzie bodziak ma jej 5%.
A w ogóle to jestem dzis na zombiaka. Mój uroczy syn obudził się o 4 a mój uroczy m. zamiast włozyć mu smoka do dzioba i skręcić kaloryfer to ... przytargał go do naszego łóżka... M. zasnął, Młody też po jakimś czasie a ja ... miałam raczej stan czuwania niż sen. Pogoda sie zapowiada całkiem całkiem - zobaczymy co dalej. Wczoraj też miałoby pięknie i baśniowo...
Basiu TY już przesadziłaś mała do spacerówki ??
 
Ostatnia edycja:
No tak Misiu, w niedzielę. Przy wkładaniu do gondoli mała zahacza głową o budę a nóżkami o drugą stronę, a w spacerówce leży prawie na płasko. No i w gondoli jak nie spała to był ryk, no bo cóż widać z gondoli - budę właśnie albo równie jednolite niebo, a ze spacerówki więcej, no i to "prawie" robi różnicę. A czy poza tym, że jest lekko nachylona to jest jakaś różnica? Bo kurczę, może o czymś nie pomyślałam i krzywdę dziecku zrobię.
Właśnie mam zamiar spróbować takie rzadsze cóś, bo niby pociągnęła kaszkę ze smoczka ale jak poczuła glut na języku to zrobiła okropną minę i wypluła. A jak podawałam jej takie rzadsze strzykawką to trochę wciągała.
 
reklama
Hejka !
Nie wiem ja ta łyżeczka kleiku ma zatkać, ale myślę, że zawsze to treściwsze niz samo moje mleko, które ma to do siebie, że jest bardzo lekko strawne i przelatuje przez jelitka jak woda. W każdym bądź razie ( nie wiem czy to nie zbieg okoliczności ) ale spało dziecko dzisiaj do 3.30, potem szybki cyc nocny i o 6 obudzenie już na harce:-) Czyli rewelacja:) Udało mi się w końcu wczoraj odciągnąć 50 ml mleka, będzie na dzisiejszy kleik nocny. Basiu dzieki, coś mi jednak naświetliłaś, bo ja też mam wrażenie, że dziecko potrafi uciągnąć o wiele więcej niż ta plastikowa pompka:-D Słyszę zresztą, że jak ssie to ewidentnie wciąż połyka coś. Poużerałam się wczoraj laktatorem, ale ciężko szło i w końcu ręcznie mi najszybciej poszło i udoiłam te 50 ml.
Podobno miałam się spodziewać zaparć, a tymczasem od rana trzy kupale i to jakie:szok: Postanowiłam, że nie dam dziś jabłka bo to rozluźnia tylko ewentualnie troche marchewki jak Pacia będzie miec dobry humor, jest taka "dziwna" ewidentnie po tym szczepieniu. Najwyżej przeczekamy do jutra z podawaniem nowych rzeczy. No i widzę, że robicie z butlami tak jak i ja zrobiłam, mycie + przelanie wrzątkiem. W końcu ona już pcha do buzi wszystko co się w jej łapy dostanie a przecież sterylnie w domu nie jest;-)
Basiu to jak Karolcia pluje kaszką to dawaj różne warzywka, albo owoce, nie jest powiedziane nigdzie , że wszytko ma jej smakować i kaszke ma pałaszować ze smakiem ;)
A ja jeszcze myślę w odpowiednim czasie spróbować tego:
Co to jest Baby-led weaning?
Ja się zastanawiam nad wyciągnięciem spacerówki, bo młoda ledwie do gondoli mi włazi, Xlandery słyną z małych gondoli, a jeszcze jak się smoczyce urodziło, to już wogóle...dobrze, że zimę przejeździłyśmy.
Kurcze misia nie wiedziałm, że lycrę do body dodają:-)..nie spotkałam się z takimi, faktycznie lepiej 100% bawełny używać, nigdy kurna nie wiadomo jak dziecko zareaguje, a po cholerę ma nam marudzić;-) Moja to w sumie jeszcze się potówek nie dorobiła, ale ja ją na prawdę lekko ubieram.

Azula my to chyba w większości puchniemy w ciążach, najgorsze, że obuwie wtedy nie pasuje i trzeba kombinować co założyć sprawdzaj sobie ciśnienie!!
Aniu wysypiaj sie ile wlezie, dobrze, że możesz spać, już nawet nie o to chodzi, że potem będzie kicha ze snem, ale żebyś do porodu poszła wyspana i wypoczęta, bo to jednak spora praca do wykonania jest, nie ;-) ?
U nas dziś ładnie, niestety troszkę pizga, ale to też uroki mojego osiedla na górce, jak zejdziemy trochę niżej to będzie przyjemniej ;) Chyba dziś sporo pospacerujemy, żeby zapobiec maruderstwu poszczepieniowemu;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry