Hejka !
Nie wiem ja ta łyżeczka kleiku ma zatkać, ale myślę, że zawsze to treściwsze niz samo moje mleko, które ma to do siebie, że jest bardzo lekko strawne i przelatuje przez jelitka jak woda. W każdym bądź razie ( nie wiem czy to nie zbieg okoliczności ) ale spało dziecko dzisiaj do 3.30, potem szybki cyc nocny i o 6 obudzenie już na harce:-) Czyli rewelacja

Udało mi się w końcu wczoraj odciągnąć 50 ml mleka, będzie na dzisiejszy kleik nocny. Basiu dzieki, coś mi jednak naświetliłaś, bo ja też mam wrażenie, że dziecko potrafi uciągnąć o wiele więcej niż ta plastikowa pompka

Słyszę zresztą, że jak ssie to ewidentnie wciąż połyka coś. Poużerałam się wczoraj laktatorem, ale ciężko szło i w końcu ręcznie mi najszybciej poszło i udoiłam te 50 ml.
Podobno miałam się spodziewać zaparć, a tymczasem od rana trzy kupale i to jakie

Postanowiłam, że nie dam dziś jabłka bo to rozluźnia tylko ewentualnie troche marchewki jak Pacia będzie miec dobry humor, jest taka "dziwna" ewidentnie po tym szczepieniu. Najwyżej przeczekamy do jutra z podawaniem nowych rzeczy. No i widzę, że robicie z butlami tak jak i ja zrobiłam, mycie + przelanie wrzątkiem. W końcu ona już pcha do buzi wszystko co się w jej łapy dostanie a przecież sterylnie w domu nie jest;-)
Basiu to jak Karolcia pluje kaszką to dawaj różne warzywka, albo owoce, nie jest powiedziane nigdzie , że wszytko ma jej smakować i kaszke ma pałaszować ze smakiem

A ja jeszcze myślę w odpowiednim czasie spróbować tego:
Co to jest Baby-led weaning?
Ja się zastanawiam nad wyciągnięciem spacerówki, bo młoda ledwie do gondoli mi włazi, Xlandery słyną z małych gondoli, a jeszcze jak się smoczyce urodziło, to już wogóle...dobrze, że zimę przejeździłyśmy.
Kurcze misia nie wiedziałm, że lycrę do body dodają:-)..nie spotkałam się z takimi, faktycznie lepiej 100% bawełny używać, nigdy kurna nie wiadomo jak dziecko zareaguje, a po cholerę ma nam marudzić;-) Moja to w sumie jeszcze się potówek nie dorobiła, ale ja ją na prawdę lekko ubieram.
Azula my to chyba w większości puchniemy w ciążach, najgorsze, że obuwie wtedy nie pasuje i trzeba kombinować co założyć sprawdzaj sobie ciśnienie!!
Aniu wysypiaj sie ile wlezie, dobrze, że możesz spać, już nawet nie o to chodzi, że potem będzie kicha ze snem, ale żebyś do porodu poszła wyspana i wypoczęta, bo to jednak spora praca do wykonania jest, nie ;-) ?
U nas dziś ładnie, niestety troszkę pizga, ale to też uroki mojego osiedla na górce, jak zejdziemy trochę niżej to będzie przyjemniej

Chyba dziś sporo pospacerujemy, żeby zapobiec maruderstwu poszczepieniowemu;-)