reklama

Ciąża po 40

A ta siatka to taki wskaźnik rozwoju I pokazuje czy jest w dolnej czy górnej granicy np wagi jak na swój wiek.Ale twoja Jula to raczej na razie jest w tych górnych granicach:tak:
 
reklama
Asiu witaj, nie bój się niczego. U nas też różnica wieku to 21 lat i jakoś strachu nie ma :)) no fakt, że po drodze jest średniaczek 13 letni, ale jemu akurat przyjście na świat siostrzyczki jest jakby obojętne :-D Bardziej przejmuje się egzaminami w kwietniu :)) Dbaj o siebie i malucha, teraz to jest ważne i cieszcie się z partnerem nadchodzącym szczęściem.
Zoyka to już miesiąc :szok: wierzyć się nie chce jak czas zasuwa do przodu.
 
Aniu bardzo dobrze, że Filip się egzaminami przejmuje, bardzo dobrze :-D:-D P{atrząc na Twój suwaczek widze, że możesz iść spokojnie rodzić, tylko wyśpij sie najpierw :)))))
Poszłam dziś z wózkiem i suczą na spacer na łąki za blokami, puściłam tego mojego sierściucha żeby sobie polatała, a on a mi się wytarzała w jakiejś padlinie i utytlała po pachy w błocie, a ja z tym wózkiem i spiącą w nim Paćka mogłam tylko na to wszystko patrzeć , nawet nie za bardzo krzyknąć. Szczęście, że Karol był w domu to wyszedł popilnować Paćki a ja gada poszłam kąpać.
Ide jakieś szybkie prasowanko jeszcze zrobić...ale tak strasznie mi sie nie chce:baffled:
 
Witam sie,
Zoyka mala cudna i nie wierze, ze to juz miesiac...
Ja niedlugo bede rodzic, jestem przerazona!
A dodatkwoo przeraza mnie fakt, ze ten maluszek znowu urosnie:( ja chce takiego maluszka pachnacego, malenkiego, bezwladnego a te dzieciaki tak szybko rosna....ja nie chce:((( zaraz bedzie mialo 5 miesiecy, potem 10 i pozamiatane...
Was tez to przeraza?

Katrina gdzie dokladnie mieszkasz? znajde Ci H&M w poblizu jak chcesz;)przynajmniej sprobuje.
 
Majuśka łózko już naprawione i jest szansa że dziś się wyśpię :-D także moge rodzić jutro :)))
Pieski lubią takie perfumy... znam to aż nadto dobrze. Ile razy mój wytarzał się w jakims zdechłym zwierzątku a potem te aromaty.... czasami nawet wanna nie pomagała i Tabi spędzał kilka godzin na dworze z dodatkowym wietrzeniem :)))
Egzaminy są 4 kwietnia i bardzo się martwię, że akurat się rozłożę w szpitalu i nie będę mogła być z Filipem. Chociaż wiem, że on i tak sam pójdzie do szkoły ale zawsze mama powinna czekać w domu... to teraz moje jedyne zmartwienie i albo rodzić teraz albo po 6 kwietnia. Co prawda wybrał już gimnazjum i napisał bardzo ładnie egzamin próbny, ale zawsze to nerwy dla dzieciaka i reszty rodziny.
 
Ollena ja nie mogę sie doczekac kiedy Młody przemówi. Kiedy zacznie mnie wkurzać pytaniami: a po co, a co to, a dlaczego... wiem, że będzie mnie to irytowało (żeby mocniej nie powiedzieć) ale wtedy zaczyna się dla mnie człowiek. A bezbronnego to moge mieć pieska i kotka.
Majuska ... pojechaliśy kiedyś za miasto ze znajomym, a piesek znajomego wytarzał się w martwiej rybie ... psa umyliśmy w mydle LUX różanym w jeziorku (tylko takie w kiosku było) a potem wracaliśmy trzymając łby w otwartych oknach ... współczuje.
 
Ostatnia edycja:
Misia , a skąd Ty weźmiesz bezbronnego kotka?? Ja takiego nie widziałam....:-D
Ja to sie cieszę każdym okresem rozwojowym póki co i noworodek był fajny, i potem te pierwsze uśmiechy i teraz już jak taka mała bestyjka sie robi...zobaczymy co potem będzie
 
Misia no wlasnie ja na odwrot. Bo pytajacego, ciekawego swiata i majacego swoje zdanie 3 latka mam w domu a tesknie za takim maluszkiem pachnacym i bezbronnym i przeraza mnie mysl, ze ostatni raz bede takiego miala i juz nigdy wiecej:( jak P. rosl to tez bylam przerazona, ze tak szybko i chcialam zatrzymac czas ale pocieszalam sie tym, ze jeszcze drugie bedzie znowu to przezyje..
A tu klops:(
 
Majuska ja miałam bezbronnego kotka ... wtulił łebek pod mą pachę, zamruczał i zasnął ... a teraz jest Bazylia ... Młody odkrywający dłone, stopy ... miękkość Pana Mięciutkiego, metki - które uwielbia, każdego dnia się zastanawiam co znów odkryje :-) Ostatnio sprawdzał futerko Bazyliady.
 
reklama
Ollena - sprawdziłam, najbliższy w Republice Irlandii jest albo w Athlone, albo Swords, a w Irlandii Północnej w Newry - no sorki, ale nie będę jechała kilka godzin po czapeczkę...
Może ze szwagierką pogadam, kupię wełenkę i zrobi bratanicy albo bratankowi jakąś ładną czapeczkę.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry