reklama

Ciąża po 40

Hełoł Dziewczęta - jednak trafiąłm na podium :-)
u mnie taka pogoda piękna że ... nie wiem co wybrać ... kije, porządki, spacer, zakupy ? pewno szybkie zakupy i długi spacer :-D a kije bedą jutro :-)
Młody mnie wciaż zaskakuje ... wczoraj zjadł na jeden rzut 1/2 zółtka + cały obiadek czyli 190 gr i piszczał dopóki mu nie dałam deserku :baffled: ... po kąpieli zjadł może DWA łyki mleka i spała do 6:30 !! Sniadaniowo myśłam że wciagnie cała bulte i sama pokrzykiwałam żeby m. zrobił na 210 wody i co zjadł 90 - 100 ml a kaszkę - bardzo proszę na 150 mleka może łyżkę zostawił ...
Ania jakie witaminy bierzesz ? Ja częsciej nie brałam niż brałam i tak samo po porodzie. Ostatnio znalałam w szafce jeszcze pół lista ...
Zoyka miałam robiony i tomograf i rezonans - za każdym razem z kontrastem. Badanie nie boli, kontrast też nie. Jedyne co to po kontraście należy pić duzo i nie planowac zdobywania Rysów. Niech Twój Jarek nie czyta w necie co to będzie po tym badaniu bo to bez sensu zupełnie. Ja jestem chodzącym dowodem na to, że to się przeżywa bez powikłań :-D
A te chlusty małej - musicie ją obserwować, może za łapczywie jadła, może za dużo.
 
reklama
Dziewczyny oczywiście, że chodzi o zmianę witamin. Te są typowo ciążowe dla rozwoju dziecka a potem już dla kobiet i jak uda mi się znaleźc fajne dla karmiących to jeszcze lepiej. Wanda wysysa jednak wszystko ze mnie i muszę zadbać o siebie na proces karmienia. Chociaż powiem Wam, że paznokcie to mi się taaakie piękne zrobiły jak nigdy w życiu, włos nie wypada a za to depilowanie to jakiś przeżytek, bo w ogóle nie obrastam :sorry2:
Nie robię dziś obiadu, będzie bigosik z chlebem. Oczywiście dla chłopiska, bo mnie na widok duszonej kapusty rzuca na lewo i prawo... W ogóle rzuca mnie na widok jedzenia i chętnie to banana albo biały ser z powidłami. Mięso z daleka, ostatnio nawet zupy są bleeee :baffled: Jeszcze chwila i będę żywiła się trawą bo odrzuca mnie powoli od wszystkiego...
Zoyka nie pomogę z Julką, po pierwsze nei pamiętam po tylu latach a po drugie moi chłopcy raczej jedli wszystko i w każdej ilości... i ulewanie jak mi się majaczy było normalne czyli BEK i już koniec.
 
Do tej pory tez beknęła i spokój. Potem troszkę czasem ulała. Tym razem inaczej. Nic ja nie boli, nie marudzi, gorączki nie ma, nóżek nie podkurcza. Po prostu ze stoickim spokojem wylała chlustem to co zjadła. Nie jadła dużo bo po 90 ml.

Ania witaminki brać warto po porodzie tez. Biorę cały czas Falvit mama i muszę kupić sobie omega 3. Kolana mi dokuczają. Włosy mam tragiczne, suche i sterczące. Koszmar. W ciąży miałam piękne, układały sie , były lśniące i miękkie.
 
witajcie w ten piękny sobotni poranek

Ollena - a widzisz, depczę Ci po piętach (prawie), ale w szpitalu to się nie spotkamy,

Ania - wydaje mi się, że u mnie mieszka dziewczynka, m.in. właśnie po tym, że depilator to juz prawie pajęczyną zarósł, czasami tylko wyjmę, żeby parę kłaczków (sorki) wyrwać,

Kłaczek - no jestem w szoku po tym co napisałaś wczoraj odnośnie mleka.... myślałam tak jak Wy, a tu ZONK.
 
Katrina no właśnie tak jakoś dziwnie jest z tym zarostem... bo na głowie mam dokładnie to samo co miałam ani więcej ani mniej. Za to pachy, nogi czy niewymowna częśc ciała nie wymaga "żyletki" :-D W sumie bardzo mi to odpowiada:))) Może to objaw posiadania dziewczynki? Mama mi mówi, że jak brzuszek jest do przodu a nie rozlany na boki i na biodra to dziewczynka na 100% więc pooglądaj sie w lustrze i ciekawe co ustalisz :-D
 
Ollena, dzieki - pewnie sie przydadza bo w moim wieku to sie juz tak od sztycha nie pali. Nie ma to jak stary diesel...

Anka, a wlasnie kup nowe! Jak kupilam male opakowanie wiesiolka to lipa, ale jak zaopatrzylam sie w duzy sloiczek i dokupilam zapas foliku, to zaszlam w ciaze jeszcze w tym samym miesiacu. No, zapas podpasek pewnie tez sie liczyl. A rozsypalam sie ZANIM przyszedl zakupiony olej rycynowy, ale jak juz byl w drodze, wiec... Cos w tym jest.

Zoyka, spokojnie - male czasem rzucaja pawia. Karol tez wymiotowal i poki sie to nie powtarza czesto, nie ma powodu do paniki. No, chyba ze sie powtarza, ale znasz przyczyne - Karol regularnie zwracal jak byl chory i wiedzielismy czemu wiec nie bylo paniki... Spokojnie, ale obserwuj no i sprobuj dawac czesciej a mniej do jedzenia.

Katrina, bo my jestesmy inaczej zorientowane. Slyszysz "mleko dla glodnych dzieci", myslisz "takie melczko, zeby sie glodomorek dobrze najadl, zeby glodny nie byl, nie plakal, nie cierpial" - ot, mamusia sie uruchomila, co? A tu walek - mleczko jest po to, zeby dziecko nie odczuwalo glodu ale zeby za duzo nie jadlo. Tylko mi sie to jakos brzydko kojarzy, no, przepraszam...

Maly chyba stabilizuje zarcie i przechodzi do jedzenia - zjada jednorazowo mniej, dzis znow przespal w nocy dluzej niz zwykle bo 8 godzin, ale obudzil sie z kupa i co za tym idzie koszmarnym glodem. Zrobil piekielko jak zloto nim sie flaszka podgrzala. Poniewaz pani na wazeniu zdecydowanie twierdzila ze trzeba chlopa redukowac, jeden posilek wczoraj skladal sie z soku z marchewki (od jakiegos czasu ze smakiem wciaga) i zmiksowanego, gotowanego jablka. I tu mam znow zagwozdke bo dowiedzialam sie ze poki dziecko nie siedzi samodzielnie, nie wolno go karmic lyzeczka. Hmm... Dowiedzialam sie tego dopiero przy 6 dziecku... I nie bardzo wiem czemu tak - trzymam go na kolanach, wysoko opartego, a on sobie wciaga z lyzeczki packe jablkowa - nie szpachluje dzioba, tylko sam zasysa, wiec zadlawieniem chyba nie zagrazam... Zglupialam.

A swoja droga... Czy on naprawde jest tlusty i tylko ja tego nie widze?

 
Ostatnia edycja:
Włączyłam turbodoładowanie. Wysłałam J. z małą na spacer a ja umyłam okna, parkiety, łazienkę i zabieram się za obiad.Do 16 muszę sie wyrobić bo znowu Jula będzie miala odwiedziny.

Pogoda cudo :)

kłaczek; obserwuję ją. Czekamy na dzisiejsza kupkę. Wierze ze będzie dobra. Karolek jest okrąglutki , ale trudno mi określić czy tłusty. Jest po prostu duży i tyle.

Zrobię Wam apetyt, ale nie mogłam się pohamować. Jest cudny ten mazurek , romantyczny i apetyczny.

Zobacz załącznik 450039

http://www.kwestiasmaku.com/desery/mazurki/mazurek_rozany_z_migdalami/przepis.html
 
Zoyka, no wlasnie wydaje mi sie ze tlusty jakos specjalnie nie jest. Ma - jak to niemowle - faldki na udkach, "przykrecane" raczki i nozki, ale to zwykle dzieci maja. Krotka szyjka i faldka pod szyja to tez jakby standard niemowlecej urody jak pamietam. A duzy jest... 98 centyl i ciuchy 3-6 miesiecy. W te 0-3 zadne juz nie wchodzi bo krotkie rekawki i nogawki. No i tu znowu bym sie czepiala tej "tlustosci" dzieckowej - ubranka sa za krotkie a nie za ciasne.
Jesli Julcia nie bedzie miala biegunki to spokoj. Mozesz na te kupke poczekac troche dluzej skoro wymiotowala.
 
Bo te normy. Heh.. Moja urodziła sie 5200 i co ? W żadnych normach nie jest. Rozmiar ma 62-68 , zjada co 3 godz od 120 do 90. Jest duża ale nie tłusta. Obwód klatki 49 :D :)

Ja tez jestem poza normami :)
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry