reklama

Ciąża po 40

Katrina Ty tez Crocsowa :-) A pogoda cudna, fakt ale podobno nie na dlugo...

Misia sa tez wzory Crocsow do pracy, specjalny dzial maja z butami do pracy:) wiec kazdy dla siebie cos znajdzie:)
 
reklama
[SUP]Ollena do pracy wybieram Clarska, Hogla albo Venezie :-)
dla mnie krokodyle sa obuwiem wakacyjno - ogródkowych i takim zostaną...
na koncerty wkłądam dr martensa :-)[/SUP]
 
Zależy jaką kto ma pracę słuchajcie...:-)
A ja długo byłam czarno- szaro- brązowo-beżowa, ale od jakiegoś czasu bardzo lubię kolory, nie wiem skąd się to wzieło... chyba po to żeby sie odmłodzić , czy co:rofl2:....ale sporo mam turkusu, takiego własnie mocnego różu, zieleni i dobrze się w tym czuję..nie lubie jedynie koloru czerwonego:-p Buciki Olleny mi kolorystycznie odpowiadają bardzo, na luzie, na lato super, misiowe klapy również są śliczne..a do pracy to mi sie przydarzało pojechac w japonkach:-D :-D
 
Ja jestem niebiesko-lniana :-D do tego latem sukienki lub spodnie 3/4 w zależności od sytuacji i miejsca pobytu :) W pracy raczej musze nosić wygodne spodnie i lekkie sportowe obuwie, żadna elegancja. Za to po pracy sandały na obcasie, sukienki...
 
Ollena - ja nie, zdecydowanie bardziej wolę klapki czy sandałki, ale moje dziecko i owszem. Chociaż zastanawiam się czy nie przełamać się i nie kupić po to, żeby mieć do wyjścia na ogródeczek.

Ja w Polsce kochałam chodzić w chodakach, tak mi ich tu brakuje...
 
Zaczynaja mnie korcic te crocsy... Glownie ze wzgledu na prostote obslugi - brak zapiec i wiazan. No i kolorowe sa, a ja lubie kolorki. Byle nie roze i fiolety oczywiscie.
 
Misia kocham Clarksa :-))
No a co do Crocsow to co kto lubi, najwygodniejsze sa na pewno Crockband i jak ktos w spodenkach chadza, przede wszystkim duzo spaceruje to najlepsze:-)
katrina one do chodakow podobne przeciez;-0) no i Crocs ma wszelakie klapki i sandalki.

Majuska przybij piatala ;-)
 
Oooo, babskie ploty ciuchowo obuwnicze, jak widzę?
Planuję nabyć sobie te crocsy, bo wyglądają na wygodne, na końcówkę ciąży powinny być w sam raz. A tak ogólnie kocham ciężkie kopyta, od lat wierna jestem martensom i lubię też koturny i platformy,ale nie wszystkie.
W sukienkach czuję się źle, acz teraz zdarza mi się kombinacja sukienki z worowatymi gaciami. O dziwo - w ciąży zdarza mi się latać w butach na obcasie i w ogóle chyba odkryłam buty, które przyprawią mnie o nałóg:
The ART Company - Colección SS12 - Mujer
A w ogóle to się ostatnio zeźliłam, bo chciałam sobie kupić ciążowe spodnie... W sezonie jesienno zimowym były w różnych sklepach bojówki ciążowe, ale teraz znikły, są rurki albo klasyczne dżinsy. W tym kraju okropne jest to zjawisko, że jak jakiś fason/kolor jest modny to wszystkie inne znikają ze sklepów...
 
reklama
Katrina one na takie łazenie po ogrodzie, spacery wszelakie są świetne. Ja cały czas mam na myśli ten fason klasyczny. a emu mierzyłam ale jakoś mnie nie przekonują, poza tym mam problem z rozmiarem - bo akurat 40 jest łamana z 41 i są na mnie za długie zwyczajnie :-( chodaki zawsze mi sie podobały i miałam piękne ... drewno, skóra w drobniuteńkie dziureczki ... CUDO ... tylko, że jakoś nie potrafiłąm w nich chodzić. Non stop się przewracałam, uciekała mi noga, kiedyś ze schodów spadłam - to była miłośc bez wzajemności.
Flo obejrzałama te buty całkiem fajne :-) gdzie je kupujesz ?
http://www.the-art-company.com/es/coleccion-ss12/mujer/muro/nied/0138
te na człapanie latem idealne :-)
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry