reklama

Ciąża po 40

Sandy zaryczałam ze śmiechu czytając o porcelanowym przyjacielu. Boskie okreslenie :-D Dobrze że ten etap masz już za sobą, bo jest dośc męczący. Chociaz wiadomo... najgorsze przed i to za jakieś 7 miesięcy.

Płaskostopie bardzo często jest wrodzone i mozna je korygowac za pomoca odpowiednich ćwiczeń oraz obuwia.

Dziś poszłam ściąć włosy, to juz ostatni moment żeby czuć się kobieco i ładnie :)) i koniecznie wygodnie w szpitalu i później, gdy czasu będzie mniej dla siebie... nowy fryzjer ale musze powiedzieć, że jestem bardzo zadowolona z cięcia, gdyż stylista się przyłozył do pracy i rzeczywiście widac efekt jego pracy. Jakoś dziwnie doszłam do wniosku, że mężczyźni mają lepsze podejście do kobiecych włosów. Może dlatego że widzą nas oczami innej płci? Dawno nie byłam tak dobrze ufryzowana :-D
 
reklama
Odkąd nie przytulam porcelanowego przyjaciela lepiej ,4 kwietnia wizyta u ginki ,a 11 kwietnia prenatalne,brzuch mi "wywaliło" dośc pokaźny ale na wadze na razie nadrabiam stracone 3 kg

Cóż, przytulanek z porcelanką nie zazdroszczę, ale schudnięcia 3 kg trochę tak... bo ja już ze 3 kg chyba przytyłam (w sumie nie wiem, nie ważyłam się, ale czuję to). :sorry: Co prawda na starcie jestem dość szczupła (168 cm, 58 kg), ale apetyt mam non stop nie jak babka w ciąży, tylko smoczyca w ciąży mnogiej :-p

Margot, na pewno masz racje ze tak sie latwiej zyje - babki sie nie spinaja, nie przejmuja...
Dla mnie dobranie ciucha to kwestia jakiejs estetyki. Nie, nie jestem z tych wyeleganconych, wrecz przeciwnie - przedkladam swobode i wygode nad reprezentacyjny wyglad, z reszta co bym nie wlozyla to przy moich parametrach bede wygladac jak namiot wezyra rozbity wokol baobabu, ale jednak za czorta nie wloze czegos podkreslajacego dowody dobrobytu. No, kurka nie i juz! W zw. z tym moge pokazac wylacznie dekolt i to w porzadnym biustonoszu bo nogi mam jak kolumny, oponek dostatek, dupe jak rufa krazownika. No, to jak juz to tylko dekolt i juz! A co do crocsow to one sie w mojej lajzowskiej estetyce wlasnie mieszcza - bo ja tak zawsze troche na lajze - jeansy wystrzepione, swetry powyciagane, T-shirty badz jakies takie tunikowate stwory w rozmiarze sporego zagla i grunt to kolorowo. A jak spodnica to model cyganski i do ziemi. Lubilam drewniaki...

Kłaczek, no właśnie, fajnie nie mieć kompleksów, ale z drugiej strony - każda kobieta ma mocniejsze i słabsze strony w wyglądzie, i czemu nie ubierać się właśnie tak, żeby podkreślić to, co ładne, a to i owo ukryć? Także z jednej strony trochę im zazdroszczę tego luzu... a z drugiej... nie ma o czym gadać. ;-)A Twoj "łajzowaty" styl czuję, że by mi się podobał. :tak:Ja w ogóle lubię, jak ludzie się ubierają kolorowo, choć sama mam raczej ciemną szafę. Uwielbiam na Zachodzie te wszystkie grubaśne murzynki w kolorowych, wzorzystych powłóczystych kiecach i turbanach. Też nie jestem typem elegantki, choć ostatnio więcej uwagi poświęcam ciuchom niż "za młodu". No, ale wiadomo - człowiek młody to ładny i się nie musi tak starać, a potem...

margot mi mowil ortopeda (nie tylko mi), ze w domu tez jak najmniej papci, na boso i w skarpetkach najlepiej.

No to ciekawe, bo ja nie tylko od mojego słyszałam, ale czytałam też, że chodzenie boso po twardym sprzyja płaskostopiu. :confused: Ale widać ja ze wszystkim jest szkoła otwocka i falenicka. ;-)
 
margot to fakt, sa na pewno rozne szkoly i niewiadomo w co wierzyc i kogo sluchac... Moj w papciach chodzi zima i to tylko jak w PL jestesmy, teraz go nie zmuszam, jak i siebie tez.

cytryna ja wiem jak to jest z tgymi zebami, pisalam tylko jak mozna z ta butla sie obchodzic zeby zebow nie psula;) no i kaszke z butli pil ale po tym mycie zebow, zreszta odkad zeby mial to najpierw flacha pozniej mycie zebow.
 
Tak sobie myślę, że z żywieniem i płaskostopiem to w dużej mierze jest też kwestia mody. Co jakiś czas się pojawia jakaś odkrywcza koncepcja, potem następna, która w 100 % przeczy tej pierwszej i tak się to kręci.
Najważniejszy jest zdrowy rozsądek.
Ja na przykład jako dziecię o mało nie zostałam zagłodzona przez matkę, bo się przejęła podręcznikiem do wychowu dzieci i karmiła co ileś tam, zgodnie z ówczesnymi trendami. A jak sobie przypomnę jak wyglądały buciki dla dzieci te kilkadziesiąt (ależ to strasznie brzmi) lat wstecz, a zwłaszcza takie papucie po domu, to aż dziwne że nie całe nasze pokolenie ma płaskostopie.
Były też przecież różne mody odnośnie karmienia piersią bądź nie karmienia absolutnie.
Z branży innej - znalazłam stary podręcznik dla kwiaciarzy ( lata 60 -te) gdzie ze śmiertelną powagą pisano o cudownym wpływie spalin na rośliny i jak to byłoby cudownie wdmuchiwać spaliny do szklarni i wszystko by pięknie rosło.
Więc chyba najistotniejsze w tym wszystkim to używać mózgu i nie popadać w obłęd.
A tak na marginesie - dziś sobie uświadomiłam, że nie usłyszałam ani jednej uwagi na temat tego, że mój wegetarianizm może źle wpływać na ciążę. Jednak czasy się zmieniają.:-) Z drugiej strony usłyszałam pytanie " to co zrobicie ze zwierzętami?":crazy: :no:
 
Dzień dobry :-D
Zoyka nie wiem czy optymizmem może napawać posiadnie ośmiorga dzieci, no chyba że chodzi o te zgubione kilogramy ;-) Wybieram jedno dziecko i na plusie dziesięć :)))
Florka teraz nikt nie dziwi się wegetarianom, jeżeli Twoja dieta jest zbilansowana i dostarczasz maluchowi potrzebne mu pożywienie to przecież żadnej szkody nie ma dla Was. Przypuszczam, że są specjalne poradniki dotyczące odżywiania się w ciąży bez mięska. Swoją drogą pytanie dośc dziwne, czy można je rozumieć że zwierzątek nie lubicie? bo jakoś z tego tak wynika :no: Jedno nijak ma się do drugiego moim skromnym zdaniem osoby zadające tego typu zagadki powinne stuknąć się lekko w ścianę :)

A u mnie nocka spokojna, nawet bez biegania do toalety i wypijania litrów wody. Czyli jest super :-D dzisiaj znowu ma byc ładnie to pójdę na niedaleki spacer dotlenić płuca i pewnie przy okazji zrobię drobne zakupy do domu. Wandzia w miarę spokojna i wieczorami okopuje mi trzewia albo wpycha się w dół brzucha i kłuje. Dziś kończę 38 a zaczynam 39 tydzień... mogłaby się urodzić przed świętami :-D

Kawa przygotowana, zapraszam! :)))
 
Hełoł DRUGA :-D
Noc spokojna - młody wstał o ... 7:40 i zjadł porażającą ilość mleka porannego czyli 60 ml ... cóż kaszkę wciągnie na mleku - nie ma przeproś.
Flo prawidłowa odpowiedź na to pytanie brzmi: zawekujemy ...
 
Hej z rana,

Witam się znad śniadania.

Florentyna zgadzam się w pełni - grunt to nie dać się zwariować najrozmaitszym teoriom... intuicja zwykle w tym pomaga. Co do wegetarianizmu, to pewnie jest zmiana, ale też myślę, że trafiłaś na sensowną przychodnię, bo wciąż jeszcze pokutuje wiele mitów w tej kwestii. Zresztą i nie tylko w tej. Pamiętam, jak baba w przychodni darła się na mnie jak przyszłam z Bru, że mam nie jeść surowych jabłek, tylko gotowane. Bo dziecko będzie miało kolki. :dry:Cóż, jadłam raczej wszystko (z rozsądkiem) i kolek nie było...

Zoyka ja jakoś nie do końca wierzę w zdjęcie tej pani "po". Żeby taki brzuch tak się idealnie obkurczył i nic nie zwisało, to chyba potrzebna pomoc chirurga albo foto szopa. :-D

Miłego dnia!
 
reklama
hej, hej.

No jasne ,ze chodzi mi o plaski brzuch i zniknięte rozstępy - cuda !

Moja Jula spała od 23 do 4 i od 4 do 8:15 :)

Aniu - 39 tydzień , wszystko moze sie zdarzyć :) Ja urodziłam w 39 :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry