reklama

Ciąża po 40

Hejka , hejka
u nas od 1 do 3 "nocne występy" myślałam , że "ubiju":wściekła/y: czyli zombiakowania ciąg dalszy :)
Krzyże mnie znowu strasznie rozbolały, podczas leżenia również bardzo bolą, no nic, na 11 lezę do rodzinnego, pewnie mnie gdzieś dalej pośle:-(
Flor macie taką 300l zmarażarkę, zahibernuj stado, odhibernujecie jak młode będzie już odchowane i będzie mogło z jakąś witką chodzić ich wypasać...no zawsze tez można na smalec zaprowadzić, w każdej wsi jakiś smalcownik jest;-)

Myślę nad tymi butami, myślę, cholera cena powala:baffled:
 
reklama
Majuska przeczytałam dokładnie Co to jest Baby-led weaning? i ... dziecko 6-miesiećzne nie siedzie jeszcze. Wg każdego rehabilitanta iu któego z Młodym byłam siadamy ok 8 miesiąca, nie podpieramy dziecka poduchami, wałkami itp. Poza tym ten stały pokarm trzeba gryżć ... tylko jak ?
gólnie wg mnie idea jest fajna, ale to kolejna skrajność.
Zoyka nie wiem ile owa pani miała w pasie ale ta skóra ... no właśnie - tylko chirurg mógł to usunąć bo nie wiem czy foto szop jest aż taki sprytny. Ale mogę dopytać męża.
 
margot to fakt, sa na pewno rozne szkoly i niewiadomo w co wierzyc i kogo sluchac... Moj w papciach chodzi zima i to tylko jak w PL jestesmy, teraz go nie zmuszam, jak i siebie tez.

cytryna ja wiem jak to jest z tgymi zebami, pisalam tylko jak mozna z ta butla sie obchodzic zeby zebow nie psula;) no i kaszke z butli pil ale po tym mycie zebow, zreszta odkad zeby mial to najpierw flacha pozniej mycie zebow.

No widzisz a ja z siostra po piersi i mialysmy spora prochnice i wady zgryzu, brat po butli - uzebienie idealne :-p

Florentyna ja mam nadzieje ze to ni tylko moda ale na czyms te rady sie jednak opieraja... choc wiem nadzieja matka glupich ;) A to pytanie o zwierzeta rzeczywiscie dziwne....

Majuska u nas zeby nie ida a sobie lezalysmy miedzy 2 a 4 bo mala sie postanowila smiac, bawic palcami i krzyczec do sufitu ;)
 
NO właśnie moja odkryła jak fajnie jest krzyczeć ( po mamusi to ma czy jak...nieeee niemożliwe:szok::-D ) i krzyczy ile wlezie , a jaka jest zadowolona:-D..stary z nami zgłupieje :-D

misia BLW zamierzam wprowadzić w formie łagodnej, tzn. swoje danie dzidzi dostanie - forma w zależności od ilości posiadanego uzębienia, natomiast na pewno raz, a może i 2 razy dziennie będzie sobie siedzieć w swoim foteliku do karmienia, który mam nadzieję nabyć i próbować łapką różnych smakołyków - jakieś tam różne warzywka, owoce i tym podobne spokojnie można dać do memlania, i tak więcej tego będzie na ziemi potem, no chyba, że ma się jakieś żarłoczne włochate sierściuchy na włościach:-D Czytałam jak wczoraj mamusie dyskutowałyście o jedzeniu, ja butlę moim dawałam też rano i wieczorem z kaszką, po prostu wygoda dla mnie i dla nich również, jakiś szczególnych problemów z zębami nie było, przychodzi czas przedszkola i wtedy dzieci momentalnie dostosowuja się do ogólnie panujących tam norm, nawet jeżeli wcześniej jakieś tam swoje nawyki w domu miały ( nie mam tu na mysli tego, że piły z butli do 3 roku życia ) więc ja się na pewno nie będę jakoś strasznie przejmować wszystkimi zleceniami , będę po prostu obserwować swoje dziecko i pozwalać mu na to co po prostu samo preferuje i co też oczywiście nam obu pasuje, czas tak szybko leci, że ani się nie obejrzymy a to wszystko minie i mamy przed soba dorosłego człowieka, próbującego papierocha czy też inną używkę, doskonale sobie radzącego ze wszystkimi czynnościami zycia codziennego, kto to wtedy pamięta w którym miesiącu piło z butli czy też na nocnik sadzane było:-)...nie mam też na myśli tego, żeby kompletnie się niczym nie przejmować i hulaj dusza, ale po prostu "RILAX" :-D:-D:-D Nacisk będę kładła na to, żeby moje dziecię czuło się bardzo kochane i wiedziało, że wzrasta w domu pełnym miłości, w którym zawsze znajdzie wsparcie itp. itd. ( no może czasem jakaś malutka patologia się wkraść..ale malutka:-D:-D ) No i uczyć bym chciała przede wszystkim szacunku dla ludzi i innych istot, optymistycznego nastawienia do życia i wiary w siebie, a te wszystkie jedzenia łyżeczką, siuranie w nocnik i sznurowanie bucików to się gdzieś tam przy okazji na pewno nauczą;-)
 
Ostatnia edycja:
Cześć!
Anka - pytania o wegetarianizm i zwierzęty to dwa niezależne tematy, po prostu się dziwię, że skoro już nikt się nie czepia wegetarianki w ciąży to jakim cudem ktoś jeszcze się czepia tego, że mamy zwierzęta i zamierzamy mieć je nadal?
Majuska - współczuję tych krzyży, pomyśl nad jakąś jogą na przykład, oczywiście po konsultacjach z lekarzem. Po sobie wiem, że to potrafi bardzo pomóc.
Cytryna, ja nie twierdzę, że wszystkie rady i zalecenia to li i jedynie moda, absolutnie. Rozsądnie myśląc - stan wiedzy się zwiększa, coraz więcej rzeczy jest przebadanych, sprawdzonych itp, więc pewnie większość tych rad jest sensowna, o ile brzmi sensownie.

Czytam sobie ostatnio śmieszną książkę "Poczwarka, czyli od dziecka do człowieka"
Poczwarka. Od dziecka do człowieka - Dekker Midas za | empik.com
zupełnie inne spojrzenie na temat, przez co interesujące.
 
Ach Ci naukowcy.Niestety pozycja pionowa tzn wyprostowana i ogromny mózg jednak znaku równości nie stawiają między nami ,a pawianami czy innymi cokolwiek sympatycznymi ale jednak zwierzakami.My kobiety jednak mamy 100 razy trudniej ,a zwierzęta też nie zawsze gładko z bananem li kostką w zębie rodzą.W średniowieczu co trzecia kobieta umierała właśnie podczas porodu.Mój pierwszy syn gdyby nie ogromna pomoc lekarzy pewnie by został sierotą ,a ja bym z wami tu nie pisała gdyby lekarze mieli do mnie podejście jak do owego pawiana:tak:.Zdrowy rozsądek + wiedza dopiero coś niecoś dają:-)
 
Z tym pomijaniem papek to ja chyba jestem kontra - dziecko siada dosc pozno, czyli wprowadzanie owego jedzonka odbywaloby sie kolo 9 miesiaca. Obce smaki dziecko zalapuje wczesniej, a jak sie ten okres przegapi to moze byc ciezko pozniej. Nie wiem... Jakos jednak moje konserwatywne przywiazanie do stereotypow widzi w diecie dziecka owe papki.

Florentyna, przeczytalam i lecisz mi jak zwykle czyszczenie lapa. Podejscie swietne, jezyk po prostu obledny, czytalo mi sie super! Trzezwiutko facet do tematu podchodzi. Gdzies juz bylo haselko ze "niektore kobiety przywiazuja sie do swoich pasozytow, ubieraja je w kolorowe ubranka, karmia i pozwalaja sie bawic z innymi pasozytami" - kiedys to zaslyszalam i uznalam za baaardzo trafne.

Misiaczek nasz bardzo grzeczny, ladnie spi, elegancko sie wietrzy i widze ze zaczyna rozrozniac jezyki. ;-) Dzis zaczepil nas znajomy Slowak, i maly malo z wozka nie wyfrunal ze smiechu - znaczy sie i dla niego czeski/slowacki jest zabawny.:-D
 
reklama
Hejka :)
Niestety sporo poza podium, ale życie...
Majuska, rzeczywiście sporo nas łączy ;) I jeszcze Ci powiem, że moja mała też miewała takie dwugodzinne przerwy, najczęściej o 2 do 4, teraz jej się przesunęło i można to nazwać wczesnym wstawaniem - czyli ostatnio do około 5 sypia :) Tak, że i dla Ciebie jest może nadzieja :)

A ja błogosławiłam dzisiaj dzień, w którym postanowiliśmy pralką w kuchni umieścić i jest to pralka zamykana z boku. Mała pewnie z 20 minut zabawiała się patrzeniem na obracający się bęben pralki - Majuska, skoro nasze młode podobne to może i to? Spróbuj jak dasz radę :)

Flo, to pytanie pewnie stąd, że jak rozumiem, masz jakieś koty. Sama wiesz ile jest stereotypów związanych z kotami i dziećmi. Tylko to mi przychodzi do głowy. No bo przecież nie chodzi o to, że skoro jesteś wegetarianką to zwierzętom siano nasz dawać bo dawanie mięsa kłóciło by się z Twoimi przekonaniami:-D, a ponieważ one siana nie jedzą to trza się pozbyć zwierzaków.
Majuska, mądre to co piszesz, pewnie też tak będę postępować a w każdym razie podobnie i na pewno będzie dobrze :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry