anka_d
Fanka BB :)
Poszłam sobie z psem na spacer, zjechałam windą jak zawsze. Standardzik. Po spacerku okazało się, że winda nie jedzie i zgłupiałam kompletnie. Na 5 piętro szłam na piechotę ciągnąc zdezorientowanego burka za sobą. Na każdym piętrze stawał przed drzwiami i chciał jechać, ale pal licho psa... ja ledwo doszłam do mieszkania
Podobno chodzenie po schodach przyspiesza poród, to ja dziękuję bardzo! nie chcę więcej schodów i drapania się na piętra. Padam i umieram 
Żywienie jednak powinno byc racjonalne i drobnymi krokami, najpierw mleko, papki, grudki a potem dopiero coś bardziej stałego. Trzeba przecież u dziecka rozwinąć pracę układu trawiennego a to jest pewien proces. Jednak przerzutka mleko-schabowy mi nie leży
Odebrałam paciorkowca - nie posiadam gada HURA
))
Podobno chodzenie po schodach przyspiesza poród, to ja dziękuję bardzo! nie chcę więcej schodów i drapania się na piętra. Padam i umieram 
Żywienie jednak powinno byc racjonalne i drobnymi krokami, najpierw mleko, papki, grudki a potem dopiero coś bardziej stałego. Trzeba przecież u dziecka rozwinąć pracę układu trawiennego a to jest pewien proces. Jednak przerzutka mleko-schabowy mi nie leży

Odebrałam paciorkowca - nie posiadam gada HURA
Ostatnia edycja:
Dolegliwości i niecierpliwośc żeby miec już ze sobą maleństwo wydłuzają czas do niemożliwości.
To pic na wodę z tymi schodami i przyspieszaniem porodu. Ja byłam po terminie, zdeterminowana, biegałam po tych schodach jak dzik, i tylko się umęczyłam, a poród ani drgnął! 
.I tak wam katrrina i ollena takciut zazdraszczam macie takie małe dzieci a one jednak czas przyspieszają.Jak z drugim w ciąży chodziłam to jakoś mi zleciało ,a z pierwszym też się dłużyło.Taki maluch jest absorbujący ale wierzę,że i wam się ciągnie