reklama

Ciąża po 40

Anka, jakis walniety ten gin - przeciez jesli zle sie czujesz to powinien chyba to zwolnienie wystawic. Zwlaszcza ze masz juz rozwarcie. Probowalas isc z tym wyzej? W sensie jego zwierzchnika - skoro szyjka Ci "puszcza", powinnas prowadzic maksymalnie oszczedzajacy tryb zycia przeciez.

Cytryna, to na pewno jest model psychiatryczny. Kiedy rozbijal okna Tomkowi (poprzedni najemca tego domu) i ten wezwal policje, Chinczyk tlumaczyl sie ze Tomek za nim po jego domu chodzi. No, sorry.
Dzis sie darl zebysmy spier... li do Polski bo my jestesmy "fuc... Polish" i nikt nas tu nie chce. Hmmm... A jego zolty ryj to akurat w krajobraz Europy wtapia sie naturalnie.:-D No, jest facet pojechany. Cyrkow z nasylaniem nam kontroli z councilu bo jakoby u nas koszmarnie mocznikiem mialo smierdziec nie bede znow opisywac - pisalam o tym na biezaco.

Ollena, braxtony sa normalne, ale jak mi bardzo dokuczaly to sie kladlam i to pomagalo. Po prostu lozko, ksiazka badz film i maksymalny relax.
Nie chce tych dziwacznych - chce takie kolorowe z dziurami. O!
Co do szukania domu to szukamy dalej i mamy nawet 2 typy teraz. Wiesz... Mamy pewne wymagania a nie za wiele kasy wiec to tak dosc smiesznie wyglada. Ostatnio ogladalismy dom - tani, do remontu, ale.. on byl za bardzo do remontu, bardziej ruina. A nam jest potrzebny wjazd na tyl domu i albo garaz, albo miejsce gdzie mozna w ogrodzie garaz postawic, i jedna polac dachu musi byc na poludnie zeby zainstalowac solary, i najmniejsza sypialnia musi byc wieksza od pudelka na buty (potrafia nazywac sypialnia cos 1,93x1,78m), musi byc ogrod dla dzieci i blisko szkola i sklepy bo ja nie jezdze i kibel nie moze byc na koncu domu - jak jeden to na pietrze. No i mamy 2 domki upatrzone, ale to licytacja - uda sie albo nie.
 
reklama
Kłaczku one mają napis tylko zdjęcie go nie pokazuje bo jest na tym pasku co na piętę zachodzi, ale jest krokodylek to ich logo -biały krokodylek na czarnym tle w kółeczku;-) No, no widze, że ostro się wzięłaś za zakupy, mam nadzieję, że Ci się te buciki spodobaja po zakupie i nie dostaniemy po doopie za zachęcanie;-)
Misia no to dawaj cynk co bierzesz i co myślisz bo ja tez z nich n apewno cosik kupie, fajne są :)
Cytrynko dzięki za pocieszenie, mam właśnie taką nadzieję, że młoda sie jeszcze rozwinie i zacznie nam to jedzenie sprawniej iść, bo na razie to raczej taka zabawa jest. Dlatego też zaczęłam już wprowadzać nowości, żeby się przyzwyczajała i uczyła;-)
Aniu jestem w szoku, jak to Ci nie dał L4? a do tej pory to jak było, miałaś chyba L4 cały czas? nie rozumiem tego postępowania:no::no: u mnie gin nigdy nie miał problemu ze zwolnieniami. Trzymam kciuki aby Ci się to jakoś wszystko udało korzystnie rozwiązać!!
Ollena podobno relaksująca kąpiel najlepiej braxtony wycisza
 
klaczku mi lezenie nie pomaga, bo nawet jak leze to je mam, nie ma roznicy w jakiej pozycji.
A co do domu to chcecie kupic, nie wynajac? rozumiem wiec, ze decyzja nie taka hop siup. powodzenia!

Majuska ja codziennie biore dluga, relaksujaca kapiel i moze w trakcie kapieli nie mam, fakt, ale pozniej znowu.

A te Brixtony nie skrajaca szyjki? bo czytam, ze jak za duzo i za czesto to moga skracac.
 
Majuska, podoba mi sie to, ze mozna je wlozyc w momencie, bez zapinania i wiazania, ze wygladaja jak duze buty dzieciece z tymi szerokimi nosami - mam pletwy i szerokie butki sa dla mnie wygodne - i ze sa kolorowe. Ano, nie wiem czy kupie, ale sie rozgladam. Jakby co to mam plecione Treki jeszcze na lato i nie potrzebuje na gwalt letnich butow, wiec albo sie skusze albo... poskapie i bede sknerzyc na wklad wlasny do domu. Niby 20 funtow nie stanowi, ale... Sie zobaczy.
 
Walniety jest ten lekarz i tyle. Siedziałam na zwolnieniu cały czas, ale teraz to mogę sobie iśc do internisty albo pójśc do szpitala i leżeć czekając. Wymyślił, ze po 37 tygodniu to nie L4 ale patologia ciąży i w żaden sposób nie wytłumaczy mu się, że mam obrzeki i skurcze.
Oczywiście recepty na zapalnie dróg moczowych też mi nie wypisał. Przecież mogę dostać od internisty. Wszystko opada... koszmar polskiej służby zdrowia echhhh
Zobaczymy co jutro powie internista a jak zwolnienia nie dostanę to się kładę do szpitala i będę tam kwitnąć do świąt albo i dłużej:no:
 
Ollena, ja mialam braxtony i w nocy w lozku, ale jak mi sie kolo poludnia pojawialy i sie kladlam, to juz w lozku, jak sie pojawial skurcz, zmienialam pozycje i pomagalo. No, szyjki mi nie skrocily, a jazdy mialam pierwszorzedne. Duzo, czesto, ostro, w ostatnich tygodniach niemal codziennie popoludniami lecialy skurcze do nocy. A jak przyszlo co do czego, to rozwieranie 14 godzin. Co do domu to tak - chcemy kupic. To kwestia kredytu, wkladu wlasnego itd., do tego dochodzi znalezienie domu odpowiadajacego naszym oczekiwaniom i "mieszczacego sie w kieszeni". Zmiana na inny wynajem mija sie z celem - raz ze ciezko cos wynajac majac zwierzeta, dwa ze nie ma sensu sie przeprowadzac na kolejny tymczasowy dom.
 
Ostatnia edycja:
No nic, nie bede wiec panikowac, spytam jutro poloznej i tyle.

A co do domu to masz racje..jak macie zamiar zostac w UK na stale to nie oplaca sie wynajmowac. Nam narazie za mieszkanie placi social wiec nie odczuwamy placenia czynszu, ale gdybysmy sami placili to kto wie jakby bylo... Tyle, ze my dom w PL budujemy wiec nie ma sensu wkladac kasy w 2.
 
jezdem

Ollena - nie wiem jak to u Was w przychodni jest, ale u nas wygląda to tak, że środa jest dniem ciężarnych i wtedy dwie lekarki i dwie położne przyjmują przyszłe mamusie. Różnie się trafia czasami do położnej, czasami do lekarza, ale jak w poprzedniej ciąży miałam problem, bo jakąś infekcję złapałam po zapaleniu oskrzeli, a akurat trafiłam do położnej, to ona sama zawołała do gabinetu lekarkę, ta mnie osłuchała i niestety antybiotyk musiałam brać. Z kolei jak byłam juz po terminie a jakos tak mi mokrawo było i nie wiedziałam czy to wody mi się sacza czy mam infekcje podwozia, to pojechaliśmy do szpitala i tam mnie lekarz zbadał, pobrał próbkę do badania i USG sprawdził ile płynu jest w owodni, tak, ze full serwis.

Myślę, że jak zgłosisz swój problem, to albo Cię położna uspokoi, albo poprosi lekarza o zbadanie.
 
katrina czyli macie full wypas ;-) Tutaj ja chodze do szpitala ogolnego na wizyte z polozna, ktora zbadac mnie nie moze, jedynie skierowac do szpitala w ktorym mam rodzic. Zreszta za kazdym razem mi mowi, ze z bolami, skurczami czy czyms innym mam jechac do szpitala. Ale mysle, ze mnie uspokoi w ciemno, nie badajac i juz;)
 
reklama
Ollena - my nie mamy na miejscu szpitala, tylko przychodnię, porodówkę i cały oddział ginekologiczny i położniczy z patologia ciąży jest 40km od nas. Ale jak się nic złego nie dzieje, to odwiedza sie go tylko w celu "rozpakowania się". GP jest na miejscu i lekarze z ultrasonografami tez do nas przyjeżdżają.

A jak miałam jakieś wątpliwości, to dzwoniłam do polskiej położnej z naszego szpitala i się z Nią konsultowałam.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry