71barbara
Fanka BB :)
No dzieńdoberek - dzisiaj pierwsza jestem 
Jakoś ostatnio mi czas między palcami ucieka... Trzeba się zorganizować.
Aniu, słów brak - mam nadzieję, że internista będzie normalny, zrozumie i da zwolnienie. Trzymam kciuki. To bez sensu, żeby nie dać zwolnienia pod koniec ciąży - właśnie wtedy dają zazwyczaj, nawet jeżeli wcześniej kobieta chodziła do pracy.
Kłaczku, współczuję jazd z sąsiadami, mnie na szczęście póki co ten problem nie dotyczy dzięki Bogu. Takie sąsiedztwo potrafi zmęczyć i zestresować.
Majuska, no soczek jabłkowy ma smak octu
U mnie na razie 30 ml kaszki wchodzi i więcej nie chce na jeden raz. Jeszcze ze dwa dni i podam coś innego - moze sok ze słodszego jabłka spróbuję...
A my dzisiaj do nefrologa, trochę bez sensu... Na usg brzuszka lekarka zauważyła pogrubione ścianki miedniczek nerkowych i zaleciła u internisty kontrolnie zrobić mocz ogólnie i na posiew. Zrobiłam, pediatra dodatkowo kazała morfologię, zrobiłam. Badania wyszły ok, tylko posiew niejednoznaczny. Myślałam, że każe mi powtórzyć (nie byłam u swojej pediatry) a ona, że nie, bo: posiew wyjdzie taki sam a badanie kosztuje
No i dała skierowanie do nefrologa. Zarejestrowałam się a oni mi z aktualnymi badaniami moczu kazali przyjść
I tak musiała mi dać skierowanie i niedawno robiłam - teraz wszystko ok. No ale pójdziemy do tego nefrologa, żeby potem sobie nic nie zarzucić, mam nadzieję, że będzie to jednorazowa wizyta 
Jakoś ostatnio mi czas między palcami ucieka... Trzeba się zorganizować.
Aniu, słów brak - mam nadzieję, że internista będzie normalny, zrozumie i da zwolnienie. Trzymam kciuki. To bez sensu, żeby nie dać zwolnienia pod koniec ciąży - właśnie wtedy dają zazwyczaj, nawet jeżeli wcześniej kobieta chodziła do pracy.
Kłaczku, współczuję jazd z sąsiadami, mnie na szczęście póki co ten problem nie dotyczy dzięki Bogu. Takie sąsiedztwo potrafi zmęczyć i zestresować.
Majuska, no soczek jabłkowy ma smak octu
A my dzisiaj do nefrologa, trochę bez sensu... Na usg brzuszka lekarka zauważyła pogrubione ścianki miedniczek nerkowych i zaleciła u internisty kontrolnie zrobić mocz ogólnie i na posiew. Zrobiłam, pediatra dodatkowo kazała morfologię, zrobiłam. Badania wyszły ok, tylko posiew niejednoznaczny. Myślałam, że każe mi powtórzyć (nie byłam u swojej pediatry) a ona, że nie, bo: posiew wyjdzie taki sam a badanie kosztuje
No i dała skierowanie do nefrologa. Zarejestrowałam się a oni mi z aktualnymi badaniami moczu kazali przyjść
I tak musiała mi dać skierowanie i niedawno robiłam - teraz wszystko ok. No ale pójdziemy do tego nefrologa, żeby potem sobie nic nie zarzucić, mam nadzieję, że będzie to jednorazowa wizyta
Ostatnia edycja:

Pewnie dlatego ja jestem taka szczęsliwa, bo do środy spokojnie dam radę nawet jakbym miała leżec plackiem w domu 