reklama

Ciąża po 40

Azula jakbyś zobaczyła bestie ... ech ... nasze pierwsze spotkanie: puszke okruszek 1,5 kg poturbowany przez życie i samochód a teraz bestia 6 kg. Miała nie skakać - skacze, miała ledwo chodzić - zapieprza jak mały samochodzik. Tak to wygląda. No i namiętnie kradnia, smoka, kanapki, uwielbia chleb i potrafi w jakiś cudny sposób go wykryć w siatce pełnej zakupów, wyciągnać i zwiać z nim pod łóżko :-)
Aniu współczuje Ci. Ale Młody też robi dobre wrażenia, sposób na ryk - aparat fotograficzny :-D Teść ciągle się pyta z wyrzutem: cóż WY chcecie od tego dziecka, toż to ANIOŁ ...
Wiesz, że ja dokarmiałam tylko piersią ale wg mojego guru czyli Agaty to 10 -15 minut i koniec, wszystko powyżej to przytulanki. I to oczywiście tylko z jednej piersi, druga ma być na nastepny posiłek.
A Młodemu idą nowe zęby ... najgorsza jest ta bezsilność, chociaż dziś mnie zabił - wieczorem 90 ml mleka zjadł aż i liczyłam że ranu wstanie ok 6 i wciągnie od razu 210 a on spał do 8:00 i zjadł AŻ 120 ml. W nagrodę kaszka będzie na mleku - taka jestem okropna matka.
Flo jak teściowa ? Fajnie, że Ci krzywa dobrze wyszła, choc ja nie narzekałam na dietę cukrzycową, fakt - sama cukrzyca przyplątała się gdy musiałam zrezygnować z aktywności fizycznej wszelakiej.
A jak pozostałe dziewczęta Święta spędziły ?
 
reklama
Hejka Poświątecznie :)))
Szykujemy się na 11 na rehab , to dziś Misia to sławetne spotkanie z pedagogiem, ależ mądra wrócę:-)

Gosiu Hania przesłodka, bluzeczka + legginsiki , mamusia stroi córunię:-D

Aniu mi zawsze do łba tłoczono , że karmienie cycem jest na żądanie, dziecko wg mnie może żądać co 15 minut nawet, na początku u mnie to było tak, że potrafiła pospać po cycu 3, 4, 5 godzin, ale były takie okresy, że dziecię kwiliło "wkoło Macieju" i cyc był wkładany do dzioba co chwilę, nie wiem czy pamiętacie, jak kiedyś napisałam, że karmiłam młodą , a przy okazji "Krzyżaków" sobie oglądnęłam. U takiego maleństwa nie ma pór, tak mi sie wydaje, to sie potem normuje oczywiście. Ja przez pierwsze 3 tygodnie praktycznie na każde kwilenie cyca wyciągałam, to mi rozbuchało laktację to raz, dwa nauczyłam się też trochę reakcji małej, fakt, zero własnego życia, ale trudno....Teraz młoda je co 2, 5 lub co 3 godziny, doi góra 10 minut, czesto oba cyce daję, No ale nam już 6 miesiąc leci. Aniu możesz próbować zastępować cyca smokiem, bo czasem to nie głód tylko potrzeba ssania:tak:
 
Cześć Kochane po Świętach.

Krótkie były.Szkoda. Pogoda raczej nie dopisała ale za to było miło i spokojnie.Wczoraj cały dzień goście byłi u Julki a w niedzielę rodzinnie u Babci (mojej mamy).

My dzisiaj po kolejnej tomografii komputerowej Jarka. Koszmar to był. Dzisiaj podawali mu kontrast 4 strzykawkami a w żyłę zamiast igły wbiła szklana rurkę w którą wepchała gumową i potem ją przepchała przez kawałek żyły. J. wyszedł blady i słaby. Dobrze ze pojechałam z nim. Do tego pielęgniarka poinformowała ze zdrętwieje mu krocze i policzki a w ciągu dnia będą bolały nerki. Co to za gó...o było w tym kontraście?

Za tydzień wynik.Podejrzewam ze jednak jest coś nei halo bo pielęgniarka powiedziała ze lekarz coś wykrył i te dodatkowe badania były aby potwierdzić diagnozę i ze teraz jego leczenie przejmuje szpital specjalistyczny a nie poradnia.

Teraz J. leży a ja dbam o niego :D

Gosia - miło Cię widzieć. Córcia słodka :)

misia - uwielbiam bazylie , to musi być prześmieszne :) Jakoweś foty byłyby wskazane . Bazylejka kradziejka :)

Marzenko - trzymam kciuki. Bedzie dobrze :)
 
Zoyka jeden moment nieuwagi ,a już tyle czasu problemy przez ten wypadek.Misia ja wiem ,że koty to bestie są ale o smoku i kocie to naprawdę nie słyszałam.Ja co prawda swojego jednego kota zwanego Figaro wyprałam w automacie(naprawdę wierzcie mi nie celowo) kot przeżył i tak czystego kota nigdy przedtem i nigdy potem nie widziałam.A niech żadna z was tego nie próbuje bo mój na szczęście przeżył ,a czy to inne kocie by przetrwało nie wiem.Bardzo mi przykro ,że tak się stało ale kto mu do bębna kazał włazić?:-(:zawstydzona/y:.
 
Gosia, cudna Hanka i wcale na Cyganke nie wyglada. :-D Powazna mina, dojrzale spojrzenie...
Azula w istocie nie probowalabym prac kota w automacie. Mama kolezanki wyprala jej kotka bo ten zaparkowal w bieliznie poscielowej wrzuconej do bebna. Moze mialby i jakies szanse, ale pranie poszlo na 90 stopni. Nie wyobrazam sobie co przeszedl nim zginal.:no:

U nas spokoj. Wczoraj wybylismy do znajomych, tych z chlopczykiem ciut starszym od Karola. No, mlodzian ma 8 miesiecy i jest tylko odrobine wiekszy od Karola, na wage mniej wiecej to samo. Jego mama stwierdzila ze Karol taki "nabity" jest. Widze ze Karol reaguje lekowo na pewne rzeczy - starszy synek znajomych zbilzal buzie na centymetry do buzi Karola, na co nasz reagowal buzia w podkowke. Podobnie nagly halas... Wrocil do domu zmeczony - tam jest ruch bo dwoch starszych chlopcow, z czego trzylatek w wiecznym ruchu, glosna gra na TV, nasze rozmowy i Karol widocznie zaczal miec dosc. U nas nie ma ciszy, ale mam wrazenie ze maly nie lubi takiego gwaru. No i chyba bohater z niego marny bo na "pierdziawki", na dziwne odglosy "wydawane paszcza" tez potrafi zareagowac podkowka. Poza tym to smieszek. No i kolejna noc 11h snu. On nas rozpieszcza.:-D
 
No...

Cześć dziewczęta po Świętach.
No dała czadu nasza dziewczynka, chociaż wczoraj już było ok. Ja nie wiem... Nie chce spać, "broni się" przed snem histerycznym płaczem, w nocy budzi się i nie śpi np 3 godziny. Chociaż wczoraj to było już tylko przebudzenia się z płaczem, z zamkniętymi oczkami i cycuś ją uśpił. Dzisiaj doszłam do wniosku, że może mała przestawia się na mniejszą ilość drzemek no i nie chce zasypiać, chociaż jest marudna, stąd może ten płacz. A może ząbki? Chociaż nie widać. Ale dzisiaj jest trochę lepiej, chociaż mało spała póki co - od 5 rano 45 minut do 11.30, kiedy to znowu zasnęła. Zobaczymy, ile pośpi. W każdym razie na następną drzemkę idziemy na spacer.

Wkurzają mnie "dobre" rady. Zwłaszcza, kiedy daje je matka, która wychowała aż jedno dziecko pewnym siebie tonem. No ja też sroce spod ogona nie wyskoczyłam, wiem to i owo a jak nie wiem to pytam. A jak nie pytam to znaczy, że rady nie potrzebuję:wściekła/y:

No, wygadałam się :)

Śliczne dzieciaczki macie :)

Moja przy kąpieli na początku się darła, potem się spodobało, jedynie ubieranie niestety boli jak jasny gwint:-D Na szczęście nie zawsze, czasem mniej, a czasem wcale.

Aniu,
ja podobnie jak Majuska, wcześniej na każde żadanie i lubiła wisieć długo, ale jak karmię w ciszy to słyszę czy przełyka czy tylko ciumka :) Teraz 10 minut i pojedzona, chyba, że zasypia to trzymam dłużej, żeby "dobić" ale potem już nie je tylko smoczkuje :)

Tak Ollena, mnie piersi dwa miesiące bolały że wrrr... Albo i dłużej. Pomogły nakładki, tzw muszle laktacyjne. Ale teraz jest ok. I jak się przystawia to pokarm się pokaże. Spróbuj, bo warto, jak się nie uda, czy jak nie wytrzymasz to trudno, ale zawsze warto spróbować.

Misiu, ja od dawna twierdzę, że masz super etolkę :)

A pogoda w Święta była ok, to znaczy chłodno ale w sobotę i poniedziałek słonecznie i spacerowo, niedziela istotnie do d...
 
Witam sie,
Od rana probuje sie dowiedziec o wynik badan krwi ale dupa, nie da sie dodzwonic, polozne mowia zeby dzwonic do labo do skutku a jak oni do mnie nie dzwonia znaczy, ze wszystko ok. No to czemu do cholery mnie tak wszystko swedzi?? wieczorami chce mi sie wyc do ksiezyca bo mi rak do drapania brakuje &%$%*&^!!
 
Basiu a ja Cię doskonale rozumiem! Moja Mama jest kochana i czasem pomocna ale jej pierdziulenie " a jak ty byłaś mala ", albo po tym jak się okazało ze mala ma ciemieniuche " zaniedbaliście dziecko, mówiłam ze nie żadne kupne tylko rumianek do kąpania bo ja ciebie kapałam w rumianku i nigdy nic nie miałaś ( częstotliwość 4 x godz jak sie widzimy)- tez mi się nóż otwiera w kieszeni :-)
 
reklama
witajcie po świętach

Gosiu - Hania juz na prawdę bardzo poważniaście wygląda!!!

Zoyka - Twoja Julka też nie wygląda na tyle co ma, tylko na starszą dziewczynkę.

Ania - dasz radę, wiem, fajnie się mówi, gorzej jak trzeba to przeżyć (wszystko przede mną),

Misia - moja psina zaczyna robić się coraz bardziej złośliwa (a nie zna Bazylii), jak jej bramkę na schodach zamknę, bo ktos przyszedł i nie chcę, żeby po tym kimś skakała, to ta biegnie na górę, wpada do naszej sypialni i z Alinki łózka pościel zrzuca na podłogę. Zaczęłam zamykać drzwi od naszej sypialni, zobaczymy czy wymyśli coś w innych pokojach.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry