reklama

Ciąża po 40

No cześć .Oczywiście jestem w tyle.Misia dzięki spytam o te buteleczki u nas w aptece.Jak mi nie sprowadzą oleję sprawę.Co do karmienia to wykarmiłam dwóch.Polecam dokarmić po ostatnim wieczornym cycowaniu .Tak trochę dłużej dziecię śpi.Co do kąpania to też uważam ,że codziennie jest najlepiej.Ja tez lubię codziennie.No wiadomo,że leję tak niewiele wody (oszczędności) ale dzidzi ileż zużyje.Jak już będzie w miarę stabilna to będziemy się razem kąpały.Tak się kąpałam z chłopcami.Jak byli już całkiem fajni ruchowo to kąpali się pod moim okiem sami w wannie.Sandy fajne te twoje opowieści.
 
reklama
Miśka jeszcze raz dzięki za radę z tymi buteleczkami.Kupiłam mieli ale bez smoczków.Zresztą na liście pisało buteleczki ,a nie ,że ze smokami.Na wszelki wypadek spakowałam butelkę ze smokiem .I tak mam zamiar piersią karmić ale na wszelki wypadek kupiłam trzy flaszki.
 
Co do karmienia to moj dlugo dlugo pil 30ml na raz a pozniej 60ml i co 3h od poczatku, wiec ja nie wiem czego te Wasze dzieci tyle jedza;-)))
Ja tez kapie od pierwszego dnia codziennie.
 
No właśnie myślałam dziś Aniu, żeby się popytać Ciebie jak tam Tabrisek przyjał Żmijkę?:-)

Dziewczyny ja mam na karmienie cycem swoją teorię, dla mnie na żądanie to jest na żądanie, czyli jak chce po 15 minutach to daję po 15 minutach, w życiu nie przyszłoby mi do głowy odczekiwać jakies 3 godziny, raz chce częściej, raz chce rzadziej, teraz to juz wogóle jest to bardzo unormowane i mamy raczej stałe pory, najgorsze są początki. Wg mnie jak się już podaje po cycu dziecku butle na dopchanie nie ma szans, żeby pobudzic laktację, pobudzic ja może tylko ssanie cyca przez dziecko, jak mleka mało trzeba częściej przystawiać i na drugi dzień jest go wystarczająco, tyle, że jak dziecko zostanie dopchane butlą to nie będzie chciało ssać częściej bo nie będzie głodne po godzinie tylko po 3 lub 4. Dopóki sie laktacja nie rozkręci to jest trochę "jazdy" ale ja butlę podałam tylko raz w totalnej ostateczności, a tak oszukiwałam młodą trochę smokiem, żeby mleko miało szanse się natworzyć w cycu i jak zaczynała dawać czadu to cyc ( to dopiero wyrodność z mojej strony:-p ). Zależało mi bardzo na wyłącznym karmieniu piersią dlatego się mocno do tego przyłożyłam i nie żałuję ani trochę. Z każdym dzieckim mi to różnie wychodziło, z Patrycją najciężej, pewnie dlatego, że ona największa się urodziła i od razu potrzebowała sporo jeść. Po 2 tygodniach laktacja mi się bardzo fajnie unormowała, do tej pory nie mam wogóle MM w domu:happy:
 
Azula ależ Bestie są dwie: Tatuś i Tabris, przy czym Tabi a każdym razem wylizuje malutką po głowie i przynosi jej piłeczkę do zabawy. Tatuś zaś bez lizania opiekuje się córeczką :))) Piękna to Wandeczka rzecz jasna w roli księżniczki :-D
 
reklama
Azula będziesz spokojniejsza, że masz to mleko.
Sandy w szpitalu, w którym rodziłam własnie taka paranoja ma miejsce - kieliszek - zero butelek bo przeciez TRZEBA KARMIĆ TYLKO NATURALNIE. Oczywiście nikt nie mówi, że takie dziecię może sie zachłysnąć i może być potem jazda ... najważniejsze jest karmienie naturalne - reszta jest mało istotna. A zadowolenie matki - o czym TY mówisz ?? trzeba wpędzić ją w poczucie winy, że nie potrafi wykarmić swego ssaka :-(
Aniu fajna pani :-D podziwiam Cię - ja zapewne powiedziałabym co myslę o jej inteligencji i wiedzy ... Ty masz dystans do jej słów, a ile lasek nie ma ? Uważa ją za guru i będzie siię stosowało do jej rad prosto z doopy.
A na focie widzę Piękna i Dwie Bestie :-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry