reklama

Ciąża po 40

Azula ależ Bestie są dwie: Tatuś i Tabris, przy czym Tabi a każdym razem wylizuje malutką po głowie i przynosi jej piłeczkę do zabawy. Tatuś zaś bez lizania opiekuje się córeczką :))) Piękna to Wandeczka rzecz jasna w roli księżniczki :-D

No ,a ja myślałam ,że to żmijka i tatuś są bestiami i wykorzystują tabrisa w roli pięknej.Oczywiście żart.Ale psiuńcio jak widzę wcale nie taki krwiorzerczy .Zdjęcie koniecznie daj zrobić papierowe i w ramkę za szybkę bo jest tego warte:tak:
 
reklama
Cześć dziewczyny
Wróciliśmy od ginekologa, młody rozwija się książkowo, acz padło podejrzenie, że jest o tydzień starszy niż myśleliśmy. Waży ponad 2 kilo w tej chwili. Ponownie potwierdzono, że to chłopiec. Póki co tkwi sobie głową do góry, ale ma jeszcze czas żeby się odwrócić.
Nie, Anko, imię jeszcze nie wybrane, ale pan mąż obiecał gruntownie przemyśleć sprawę i podjąć decyzję do końca tygodnia.

Misia -w kwestii chust - nikogo nie zamierzam namawiać, oczywiście, natomiast w ramach zdrowego rozsądku to ja bym podyskutowała z panem rehabilitantem. Choćby dlatego, że w tych stronach świata z których przyszła moda na chusty dzieci są w nich noszone często non stop - bo w przerwach noszenia wiesza się chustę na kołku czy gałęzi i małe w tym śpi. Nie można porównywać takiego stanu rzeczy ze sporadycznym noszeniem, kiedy dzieć oprócz tego korzysta z wózka, sypia w łóżeczku itp.
A poza tym pokażcie mi dziecko ze zdrowym kręgosłupem... od czasów uprzemysłowienia ( zanieczyszczenie środowiska) i wprowadzenia obowiązku szkolnego ( 8 godzin siedzenia na krześle) chyba wszyscy nadają się do rehabilitacji, jak leci.
Aaaa, Anko, psisko kochane strasznie no i wzruszające z tym przynoszeniem piłeczki.
 
Ostatnia edycja:
8 godzin siedzenia w szkole na krześle to pikuś...niektóre mamy wiedzą, a niektóre dopiero się przekonają ile ważą plecaki z tymi wszystkimi podręcznikami które dzieci muszą ze sobą nosić, a gównażeria przeważnie nosi ten plecak założony tylko przez jedno ramię, tak więc ja o chustę się wogóle nie boję, tym bardziej, że ilu rehabilitantów, pediatrów i neurologów tyle opinii, krytykują też oni foteliki samochodowe, że nie wolno absolutnie długo trzymac w nich dziecka, nosić trzeba odpowiednio, dziecko ma kurna leżeć i to najlepiej pod nadzorem na brzuszku...ja przyjęłam taką strategię, żeby nie przeginać w żadną stronę, troche chusty czy fotelika nie pokrzywi mi dziecka do jasnej ciasnej:szok:
 
to gratulacje Flo :-) widzę, że układ masz chyba taki jak ja miałam ;-D i stąd w naszej chałupie przedstawiciel 1/3 imiennej populacji RP czyli Jakub.
Mnie pan reh jakoś przekonał - zresztą byłam dośc sceptycznie nastawiona do chust. Zwłaszcza do beztroskiego do nich podejścia... jako np. jedyny rodzaj transportu.
Majuska najczęsciej popadamy ze skrajności w skrajność :-( Umiar po pierwsze i po ostatnie...
 
Ostatnia edycja:
misia a jak tam powrót do pracy? mi sie właśnie w tym tygodniu kończy macierzyński:baffled::confused2:..dzwoniłam dziś do firmy i mam 61 dni wypoczynkowego jeszcze do wykorzystania co mi daje siedzenie w chałupie do około 20 lipca..ale już się boje, bo wiem jak to szybko zleci....na samą myśł o powrocie chce mi się rzy......
 
Strachu było co niemiara z Tabrisem, że zrobi krzywdę Wandzi ale zaakceptował to nowe stworzenie w swim stadzie i pilnuje jej cały czas. Gdy tylko mała zapłacze od razu biegnie do niej, do nas i powiadamia że dziecku coś się dzieje, a gdy kąpiemy to mnie nosem odpycha że dziecku krzywdę robię bo ryczy :-D Pozwalam mu lizac po włoskach, bo wiem że to jego akceptacja a piłeczka też mnie wzrusza - dopóki nie ma zamiaru wrzucac jej do łóżeczka:))
Zdjęcie pewnie oprawię, ale poczekam na lepsze ujęcie żeby widać było całą rodzinkę adamsów od przodu :-D
Majuśka ja wiem ile ważą plecaki z ksiązkami, obłed... te dzieci noszą tony do szkoły i wszystko jest absolutnie potrzebne :no: No i oczywiście jak zawsze w życiu ważna jest zasada złotego środka, chociaż ja nie mam zamiaru używać chusty do noszenia.
Florka super, że badania są OK i niech młody sobie rosnie zdrowo a obrócić się jeszcze zdąży. Teraz imię i dziecko będzie kompletne :)))
 
Majuska mnie macierzyśńki się skończył 1 lutego ... a 1 czerwca mam wrócić do pracy. Zostało mi torchę urlopu jeszcze ale ... musze wócić i coś w wakacje wziać sobie no i jak się Młody załapie na żłobek to na początku wrześnie jeszcze ... SŁABO mi na myśł o powrocie... cóż ... nie chcem ale muszem.
 
reklama
Aniu Tabrisek widzę jest zaangażowany w opieke nad Wandzią:-)..moja sucz ostentacyjnie wychodzi z pokoju jak Paćka zaczyna maruderstwo i wchodzi na wyższe częstotliwości, lezie do drugiego pokoju i np. wchodzi pod kołdrę demonstracyjnie..bo ona przecież o tej porze zwykła spać , a nie słuchac jakiś wrzasków:happy:

Florcia jak młody się obróci głową na dół to będzie Ci pewnie troszkę ciężej, no i tłukł będzie w wątrobę:-D A ja znowu czystkę w komodzie zrobiłam i mam dla Ciebie troszkę nie-różowych szmatek:-D

Misia będę prosić o relacje z powrotu do pracy, tzn. jak psychika sobie radzi i takie tam...a to chyba jeszcze Basia niebawem będzie mieć ten problem....
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry