reklama

Ciąża po 40

Katrina jesteś niesamowita. W ciąży nie marudziłaś jakbyś w niej nie była. Pojechałaś i urodziłaś aż i się chce zaśpiewać "wyszłam za mąż zaraz wracam" hehe :)
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
reklama
Tak Zoyka raczej w końcu się powinno wyrównać choć jeszcze zależy co Jula ma w genach :tak:.Co do prześlizgiwania z klasy do klasy to niestety u mnie coś takiego się nie zdarzało obaj chłopcy miel iIQ powyżej przeciętnej więc nauka szła im raczej lekko może z j.polskim było ciut gorzej u starszego dysleksja i dysgrafia choć dobrze wiedział jak się pisze góra ,że przez ó ale juz jak pisał to raz tak raz inaczej dla niego traciło to sens.Młodszy śp Zbysiu miał umysł ścisły choć zasób słów na poziomie akademickim ale jakoś za językiem polskim nie przepadał.Aż żal mi siebie jak pomyślę,że znów mnie czeka ta jazda z literkami ,czytankami i tabliczką mnożenia:wściekła/y::no:
 
G.... prawda z tym raczkowaniem i naukom:eek::tak:.Ciągle nowe teorie powstają za parę lat będzie taka ,że dzieci u których ojciec nie był przy porodzie mają jakieś schizy.Na coś lekarze swoją własną niewiedzę zwalić muszą..A teraz już po 22-giej więc dobranoc:tak:
 
Dzieci po cc mają ADHD, dzieci które karmi się mm mają zły zgryz i próchnice no i oczywiście chorują non stop... to mi się przypomniało jeszcze :-D od rehabilitantki usłyszałam, że bez siadu bocznego dziecko zostanie ... ufoludkiem ?? coś było o kłopotach w szkole ...
Znajoma pedagog mówiła, że pyta czy dziecię raczkowało ale to dlatego, że takie dzieciaki mają lepszą koordynację ruchową a brak raczkowania jest do podstawą do dalszej diagnostyki (o kierunek owej zapytam za czas jakiś). Co jakiś czas jest nowa teoria, teraz baaardzo powoli kończy się terror laktacyjny i pojawiają się reklamy mm następnego czy po 6 miesiącu... SZOK :-D
moja baaardzo bliska koleżanka jest nauczycielem matmy także Młody korki z matmy ma gratis :-D druga po polonistyce - też ma korki gratis :-D mam "obstawioną" jeszcze historie (chociaż tutaj m i ja śrube możemy dokręcić), geografię, angielski ... chemia i fizyka jeszcze zostały ale coś się znajdzie ;-)
aaa i mam zaplecze muzyczne: gitara, skrzypce i pianino :-D i fizyczne: tenis, narty i pływalnia oraz żagle :-D
o czymś zapomniałam ???
 
misia a ja wierzę ,ze jak Twój młody i moja młoda będą chodzić do szkoły to polski system edukacyjny zejdzie z drzew i nie będą dzieciom tych głupot kazali się uczyć , tylko nauczą jak sobie radzić w życiu, na giełdzie, jak zarządzać finansami i nauczą języka a nie biologia, chemia, i inne głupoty które potem czynią z młodych ludzi nieprzystosowanych do życia zawodowego magistrów.
 
akordeon misia, akordeon:no::no::-D....ważne, żeby miał czas polatać po kałużach, żaby połowić i z jakimś kijem w wojnę sie pobawić ( albo nie w wojnę bo to chyba jakaś nie-halo teraz zabawa )..to może w indian:-)
 
Jedna rzecz, na która mogę pomarudzić, to ciągnące szwy.... tego to nie lubię. Ani siedzieć, jak stoję to ciągną... wrrrrrr. Dobrze, ze to tylko stan przejściowy. Z tą różnicą, że przy poprzednich porodach byłam nacinana, teraz popękałam.

Na dziecko złego słowa nie dam powiedzieć - jakby go nie było - jak do tej pory i pije dużżżo mleczka.
 
:szok: oj Majuska ... se wymyśliłaś ... ale moja koleżanka z klasy robi za pierwsze skrzypce to pewno zna jakiegoś stosownego akordeonistę :-D a jak nie to wykorzystam córę innej koleżanki jest po szkole muzycznej :-D Żab i wojen w to nie mieszaj, myślisz że Bazylia za Szarika może robić ????
Zoyka pewne rzeczy musisz umieć mimo że wydają się mało przydatne w życiu codziennym. Te wszelkie reformy połozyły system szkolenia zawodowego w RP i wypuszczają pokolenie idiotów ... przed woją aby być urzędnikiem państwowym wystarczyła matura, teraz ludzie z 2 mgr nie potrafią napisać po polsku kilku zdań, nie potrafią skonstruować zdania bez wulgaryzmu.
 
reklama
misiu droga ... jak ktoś jest debilem to i studia podyplomowe nie pomogą. Znam urzędników państwowych co to są bez matury bo oblały z polskiego , ale nie do ruszenia bo coś tam. A znam takich z podstawowym tylko a radzą sobie w życiu naprawdę doskonale i błędów nie robią. U nas jest taka uczelnia pięknie nazwana wyższą henzeatycką. Swego czasu rekrutowałam ludzi do pracy. Co drugi ludz był po tej szkole wyższej. Niby mówili o sobie ze sa po doradztwie finansowym a jak pytałam co to Wibor to mówili ze im się z giełdą kojarzy. Litości! Oni teraz na kasach w biedronce siedzą .

Pamiętam jak Politechnikę kończyłam to otworzyli Wydział marketingu. Panienki na obcasach latały z teczkami. Udawały biznes Women. Trzy dni zajęć mieli tam a semestry zaliczało się pisząc prace semestralne . Hehe... Oni dzisiaj tez bez pracy ale mgr mają.

Owszem są ludzi którzy zrobili studia, potem uprawnienia, do tego podyplomowe i coś w głowie mają. Sa ustawieni i mają dobre fach w rekach. Jednak to nieliczni.

Osobiście jestem przeciwna brakiem polskiego i matmy na maturze. Każdy powinien znać przede wszystkim język polski. Jednak ta biologia, chemia , przysposobienie obronne, religia ( a ta już na stopnie o pomstę woła!)... po co to skro ludzie nie wiedzą jakie sa prawa ekonomii, jak działa rynek finansowy, ha ! nie rozumieją swojej własnej religii i księży czczą... po co to ?
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry