reklama

Ciąża po 40

Niesamowite wrażenie na mnie zrobił mój mąż, pisałam Wam, ze u nas poród rodzinny nie wchodził w grę, bo sie panicznie boi szpitali, igieł, krwi, itd.
A on był ze mną na porodówce!!!! co prawda w tym najbardziej drastycznym momencie wyszedł i czekał na sofkach w hollu, a potem znów do nas dołączył. Niesamowite wrażenie zrobił na nim nasz synek zaraz po urodzeniu, taki jeszcze dobrze nie wytarty z krwi (nie stanowiło przeszkody, żeby go pogłaskać, przytulić). Po prostu nie ten sam mężczyzna.
Kocham go za to jeszcze bardziej!!!!!!!!!!!!!!
 
reklama
Katrina gratulacje raz jeszcze :-) Odpoczywaj :-) i może w końcu choć ciut pomarudzisz :-D
Flo, Majuska jakieś horrory :-D Kubutek jeszcze na mnie nie nasikał, nie okupiszonował zwłąszcza pod ciśnieniem ... raz zdarzyło mu się zsikać w wanience ... i już. Pawia też nie puszczał na mnie, ani żadnych ulań nie popełniał uffff...
a w ogóle to mnie dziś wkurzył - Kłaczku Karol jest na 98 centylu a ja nie patrzę na którym jest Młody ale jak tak jada to nic dziwnego że jest na 3 na max :no: 1/2 zupki a pt. rosołek z indyka z kluseczkami a na podwieczorek stwierdziłam, że zamiast musu owocowego dostanie jajo (1/2 żółtka) i warzywka... Ugotowałam marchewkę, ziemniaczka, kalarepę i 2 rodzaje szparagów i co ?? Kilka kropel oliwy z oliwek, jajko tak świeże że jeszcze gdakało a on zjadł na max 1/3 tego i koniec ...
W srodę lekarze rehabilitant mnie pyta czy Młody staje ... ja mu że ma usiłowania no i wykrakałam na swą zgubę - on chce wstawać wszędzie i przy wszystkim i wszystkich :-(
a już zasuwa jak mała Marzenki tylko jeszcze w formie pełzającej a kocica przed nim :-D
 
Ostatnia edycja:
Katrina, szacun dla Malzona. Sie facet znalazl!
Misia, w kazda strone jest nie tak... Karol za duzy (on jest powyzej 98), Kubus za maly... Zeby bylo smiesznie, Karol tez probuje stac i bardzo mu sie to podoba. Kiedy podciagam go do siadu, jemu "zawias z tylka wypada" i wstaje na sztywno do stania. Totalnie nie trzyma rownowagi, ale ciezar ciala calkiem dlugo i bardzo go to cieszy. Skubany przewrocic sie na brzuch nie umie (albo nie chce bo nie lubi na brzuchu), ale stawac by chcial. No i jak za ciezki to tez nie dobrze bo rozwoj motoryczny ciezkich dzieci jest zwykle wolniejszy niz dzieci o mniejszej masie. I to sie sprawdza - nasz Pierdunio znakomicie radzi sobie manualnie, niezle kombinuje "na rozumek", rozwoj spoleczny tez fajnie do przodu, a motorycznie zadna gwiazda! Silny, ale malo sprawny. Taki misio. Acha! I calkiem fajnie sie przemieszcza, tyle ze... na plecach. Bo na brzuszku nie lubimy lezec i juz. Wykeca sie na bok, patrzy co tam z tylu jest ciekawego i zasuwa odpychajac sie pietami. Glupi nie jest, tylko nie w te strone kombinuje.
 
Ostatnia edycja:
Katrina szacun ito wielki :-D ale widze tendencje wzrostową wiec przy kolejnym sam przetnie pępowinę :-D
Kłaczek Młody się kręcijak na rożnie i to z turbodoładowaniem :-D przekręca, czołga, przesuwa, chce wstawać ... czasem uda mu się nawet siedzieć ale to przy jego ruchliwości jest trudne do uchwycenia, najcześciej ręce i nogi są zajęte nowymi wyzwaniami. jest problem żeby go ubrać, przewinąć, umyć. Ale jeść nie lubi tzn zjada absolutne minimum. Jakby był zaprogramowany na określoną ilość kalorii i ani jednej więcej ... Znajoma - matka 9 dzieci się śmieje, że smakosz mi się trafił i to małolitrażowy echhh Nie mam już takich schizów jak poprzednio ale jednak mam :-( a z drugiej strony na komunii u kuzyna cała rodzina stwierdziła, że to cecha ich rodziny: mało to żarte i żywe ponad miarę ... z adnotacją w ksiażeczce zdrowia że ma niedowagę ... :-(:-(:-(:-(
 
misia Ty to uważaj, bo ja dziś przeczytałam w jakiejś mądrej gazecie dziecięcej, że przymuszanie dziecka do jedzenia jest rodzajem przemocy..nie wolno!!!!:-D..a na powaznie, nie schizuj się, taki młodego urok, jeszcze zobaczysz jak w pewnej chwili wystrzeli i przerośnie Cię o głowę, cygary będzie podpalał i kosztował tanie wino, wtedy się będziesz śmiała z tego, że ci zjadł 50 ml kaszki , a nie 120;-):tak:

Katrina, kochany mężulek, dobrze, że jednak był w poblizu, to sa takie chwile, dla których warto żyć i dobrze być razem:tak:
 
Majuska ja go jeszcze do jedzenia nie przymuszam :-D scena z mego dzieciństwa: siedze przy stole, miska manny, zimnej z kleksem z jakiegoś dzemu a na tym warstwa "wody" z moich łez :-( bo nie dośc że jeść nie chciałam to jeszcze miałam jeść prawą ręką bo pediatra KAZAŁ mnie przestawić na praworęczność... Majuska myślisz, ze moge ich podac do sądu ?? rodziców znaczy ??
a zapomniałabym - pewna lekarka mi powiedziała, że najnowsze badania udowodniły iż dzieci które nie raczkują mają problem z ukończeniem 3 klasy szkoły podstawowej, oczywiście cierpią na wszelkie dys-grafie, leksje, ortografie i tp. ... :rofl2:
 
Majuska ja go jeszcze do jedzenia nie przymuszam :-D scena z mego dzieciństwa: siedze przy stole, miska manny, zimnej z kleksem z jakiegoś dzemu a na tym warstwa "wody" z moich łez :-( bo nie dośc że jeść nie chciałam to jeszcze miałam jeść prawą ręką bo pediatra KAZAŁ mnie przestawić na praworęczność... Majuska myślisz, ze moge ich podac do sądu ?? rodziców znaczy ??
a zapomniałabym - pewna lekarka mi powiedziała, że najnowsze badania udowodniły iż dzieci które nie raczkują mają problem z ukończeniem 3 klasy szkoły podstawowej, oczywiście cierpią na wszelkie dys-grafie, leksje, ortografie i tp. ... :rofl2:

misia pliiiiiisssssss......:-D:-D:-D:-D moje raczkowały i miały problem z ukończeniem każdej klasy, co prawda począwszy od gimnazjum dopiero, ale miały:-D:-D:-D...teraz są takie trendy podobno, żeby się "prześlizgiwać":szok::no:
 
Łał ja to wciąż w tyle.Ale dla mnie mój ryjek Amelka i jej spędzanie czasu na świeżym powietrzu jednak sa ważniejsze od bb.Katrina no jednak mąż stanął na wysokości zadania.Mój też jak pamiętacie miał wielkie opory ale i jemu się udało.Tak więc te chłopy czasem nie są takie całkiem beznadziejne:tak:No co do siusiania dziewczynek to może nie aż tak daleko i wysoko ale fontanny też potrafią wypuścić.
 
Majuska ponoć takie są trendy, na tej fali syn mej znajomej zapewne nie zda do klasy maturalnej :eek: trendem jest jeszcze: łykanie tasiemca w ramach odchudzania się (do nabycia w necie) oraz posiadanie dziewczyny przez dziewczynę - o tych trendach powiedziała mi ma znajoma pedagog z poradni :-) Ciekawe na jakie trendy nasze młode trafią :-)
 
reklama
moja się własnie kończy "prześlizgiwać" do klasy maturalnej ( nawet z PO miała trzy 1-nki:szok::szok::wściekła/y: ), nie wspomnę ile mnie to kosztowało - korepetycje z matmy mam na myśli:no::no:...także nie bój nic..ile teraz zaoszczędzisz na jedzeniu dla Młodego to potem wydasz na korki:rofl2::-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry