katrina115
Potrójna Mama
Niesamowite wrażenie na mnie zrobił mój mąż, pisałam Wam, ze u nas poród rodzinny nie wchodził w grę, bo sie panicznie boi szpitali, igieł, krwi, itd.
A on był ze mną na porodówce!!!! co prawda w tym najbardziej drastycznym momencie wyszedł i czekał na sofkach w hollu, a potem znów do nas dołączył. Niesamowite wrażenie zrobił na nim nasz synek zaraz po urodzeniu, taki jeszcze dobrze nie wytarty z krwi (nie stanowiło przeszkody, żeby go pogłaskać, przytulić). Po prostu nie ten sam mężczyzna.
Kocham go za to jeszcze bardziej!!!!!!!!!!!!!!
A on był ze mną na porodówce!!!! co prawda w tym najbardziej drastycznym momencie wyszedł i czekał na sofkach w hollu, a potem znów do nas dołączył. Niesamowite wrażenie zrobił na nim nasz synek zaraz po urodzeniu, taki jeszcze dobrze nie wytarty z krwi (nie stanowiło przeszkody, żeby go pogłaskać, przytulić). Po prostu nie ten sam mężczyzna.
Kocham go za to jeszcze bardziej!!!!!!!!!!!!!!
1/2 zupki a pt. rosołek z indyka z kluseczkami a na podwieczorek stwierdziłam, że zamiast musu owocowego dostanie jajo (1/2 żółtka) i warzywka... Ugotowałam marchewkę, ziemniaczka, kalarepę i 2 rodzaje szparagów i co ?? Kilka kropel oliwy z oliwek, jajko tak świeże że jeszcze gdakało a on zjadł na max 1/3 tego i koniec ...


trendem jest jeszcze: łykanie tasiemca w ramach odchudzania się (do nabycia w necie) oraz posiadanie dziewczyny przez dziewczynę - o tych trendach powiedziała mi ma znajoma pedagog z poradni :-) Ciekawe na jakie trendy nasze młode trafią :-)
), nie wspomnę ile mnie to kosztowało - korepetycje z matmy mam na myśli