reklama

Ciąża po 40

Cześć dziewczyny :)
Ależ ja za Wami tęsknię, ale jakoś nie mam... nastroju ostatnio na kompa.
Misiu, rozbawiłaś mnie tym kamieniem przydrożnym, weź nie przesadzaj. No ja też mam kosmitę, właściwie kosmitkę i żadnych doświadczeń z niemowlakami :) Ale dajemy radę.
Ollena, ściągnij sobie z netu suszarkę na MP3, jak nie znajdziesz nic fajnego to podrzucę Ci link, mam takie nagranie 45 minut i na końcu ładnie się wycisza aż do zera. A odtwarzacz znacznie tańszy jest niż suszarka ;)
Kłaczku u nas z zębolami najgorsze jest to, że budzą w nocy, wrrr.. i rozbudzają dzieciaka, nie chce spać ale bawić się też nie. Masia ma rację, następne wcale nie lajtowo idą, zaryzykowałabym stwierdzenie, że jest gorzej.
Asiu narzekaj do nas wszystkich, my nie tak dawno w tej ciąży byłyśmy i pamiętamy co nieco, chętnie Cię pocieszymy czasem (myślę, że mogę spokojnie w imieniu koleżanek to powiedzieć ;))

Dziewczyny, z dietami to ostrożnie, być może są skuteczne ale niestety potrafią zrujnować zdrowie. Dieta powinna być stworzona przez dietetyka, ewentualnie można taką jak przy cukrzycy stosować, spokojnie się schudnie. No i siłownia jakaś czy basen, generalnie trochę ruchu. No, wymądrzyłam się :):):)

Kurczę, mam zgryza. Robiłam rezonans i badanie wykluczyło to co lekarz podejrzewał, ale przypadkowo okazało się, że mam jakiegoś naczyniaka. Wprawdzie neurolog powiedział, żebym się nie martwiła, ale żeby mnie zobaczył neurochirurg też powiedział. Idę jutro no i się martwię trochę. Pewnie niepotrzebnie, ale jeszcze jutro się pomartwię.

Miłego dnia :)
 
reklama
Cześć Laseczki :-D
Pospałyśmy sobie ładnie dzisiaj, oczywiście karmienie nadal obowiązuje ale zaraz potem obie zasypiamy i jakoś da się żyć. Meczu nie obejrzałam do końca bo nie wytrzymałam, ale bramka Błaszczykowskiego zaliczona wizualnie :-D i zaraz potem pad w poduszki:)))
Asia możesz marudzić i jęczeć. Każda z nas tutaj marudziła w ciąży - no szlachetnym wyjątkiem jest Katrina, ale Ona potwierdziła regułę zgodnie z przysłowiem - jak się pomarudzi to człowiekowi lepiej na świecie :-D
Zoyka też mnie wkurza wiszące coś na brzuchu i czekam, czekam... od września siłownia 3 razy w tygodniu jeżeli uda się to pogodzić z pracą szanownego męża. Nic nei działa lepiej niż wzmocnienie mięśni brzucha a przy okazji zrzuci się zbędne kilogramy. Zostało mi w doopsku i na udach:baffled: Dieta to ŻP jak pisze Misia i żadna inna:)))
Ollena pozbieraj się kobieto, bo jesteś najmłodsza z nas, pewnie przed 30 grubo a narzekasz non stop. Rozumiem w ciązy mogłaś się źle czuć ale teraz??? Masz śliczną córeczkę, lecisz do PL na wymarzone wakacje, synek zdrowy - co jeszcze chcieć od życia? My jesteśmy wszystkie emerytki i geriatryczki, które pracują bądź muszą wracać do pracy, rzadko mamy pomoc od dziadków i chociaż strzyka i strzela w krzyżu, reumatyzm wykręca stawy to nie piśniemy że nam TAK źle na świecie jak Tobie. Ogarnij się, bo coraz trudniej Cię czytać :baffled:
Kawa czeka tradycyjnie na nieśpiące mamy:)))
 
Witajcie.
Kawka w miłym gronie jak najbardziej:-).
Barbara powodzenia jutro u neurochirurga.
Piszecie o dźwiękach suszarki ,że działa usypiajaco ,u nas egzamin zdał fotel bujany-5-10 minut bujania z dziewczynami w rożku i zasypiały na susła.
Miłego
 
O..żesz...od 4.30 maruderstwo, kilkanaście minut snu i dalej maruderstwo...zombiak ze mnie:no: ileż ten ząb się będzie wykluwał:szok::wściekła/y:
Wzmocnienie mięśni brzucha to raz, ale spalenie tłuszczu tworzącego oponę to inna bajka, trzeba robić ćwiczenia aerobowe, a kolejna bajka to zadbanie o sflaczałą i pozbawioną elastyczności skórę, tak więc ogólnie jest to orka na ugorze...nie wiem czy nie lepiej się przyzwyczaić do mysli, że już nigdy nie będzie dobrze:-p nie łudźmy się:sorry:

Basiu trzymam kciuki za pomyślną wizytę i tak jak piszesz nie martw się na zapas, zapewne nie ma potrzeby &&&&&&&

Dziewczyny nie nazywajcie swoich pociech kosmitami póki co..zobaczycie co sie będzie działo w wieku lat -nastu, to jest dopiero wyższy poziom kosmiczności:rofl2:...ja jak z kimkolwiek rozmawiam kto ma już dorosłe dzieci to każdy potwierdza, że niestety trzeba to przeczekać i z tego wyrosną...raczej ciężko o mądrą radę co robić gdy....( szkoda wyliczać ) Tak czy inaczej moje pociechy mnie dziś opuszczają i jadą dobijać swojego tatusia, zobaczymy jak długo z nimi wytrzyma, może mi alimenty zacznie wyższe wysyłać, jak zobaczy ile to żre, zużywa wody, chemii, prądu i nerwów...chciałabym:rofl2::-D
aha...Kaśka się prześlizgnęła do 3 liceum..wczoraj napisała ostatni zaległy sprawdzian z matmy na 3..tak więc mam wakacje:rofl2:

Czy u Was też pranie nie chce schnąć, normalnie po 2-3 dni mi wisi wilgotne:baffled:

oho maruda wstała:no:
 
Dzięki dziewczyny :)
Majuska, moja nie śpi od 3.30, no i co z tego, że tatuś się nią zajął, jak marudzi, kwęka i jęczy i od tego dziura w brzuchu mi się robi a Morfeusz wypuszcza definitywnie ze swych objęć. Też zęby podejrzewam, bo w dzień ślini się i marudzi. Żel trochę pomaga i ta Camilia na noc, tylko wczoraj nie zapodałam (mam za swoje) A pranie też mi tyle schnie niestety.
Gratuluję dzieci i wakacji :)
 
Cześć Dziewczyny :)

Dzięki za pocieszenie ;-)
Rozmyślam kiedy do lekarza się wybrać, przed ostatnim poronieniem poszłam na początku 7 tyg. bo mój gin był na urlopie, zresztą ktoś mi poradził,że najlepiej iść w czasie kiedy można już serducho zobaczyć.
Ale może po 3 nieudanych akcjach lepiej iść od razu...sama nie wiem.
To dopiero 4 tygodnie od @ i może nie być widać jeszcze.. Nie wiem też czy to 0,4 mg folika wystarczy. Poradźcie please. :tak:

Basia z tym naczyniakiem to pewnie błahostka jakaś, ale sprawdzić trzeba i rozumiem, że masz stresa.
Sandy dopiero teraz zauważyłam, że z Tychów też jesteś :biggrin2:, może mijamy się gdzieś a nawet o tym nie wiemy :-D

Miłej środy Dziewuszki.

Ps. Normalnie wypijałam 3 filiżanki kawy dziennie, teraz może dla mnie nie istnieć, nie to żeby mnie odrzuciło jakoś,ale nawet nie pomyslę,żeby zrobić. Za to herbata z cytryną ooo tak! :)
 
Basia będzie dobrze, pomartwić się musisz bo taka ludzka natura ale martw się myśląc pozytywnie:)
Majuśka wypchaj się, ja żyję nadzieją że pozbędę się 3/4 tych pozostałości. Piękna i zgrabna nie byłam i przed ciążą więc chcę tylko wyglądać jak rok temu;-)Straszysz biedne położnice wizją oponek i flaczków. Trzeba do boju ruszyć, gdy tylko lekarze pozwolą :)))
Asia ja byłam pierwszy raz w 7 tygodniu u lekarza, wcześniej chyba nie ma sensu bo i tak nic nie wyczuje a pierwsze USG miałam robione w 10 tygodniu i widziałam serduszko maleńkiej.

Pada deszcz od wczoraj wieczorem, najpierw była gwałtowna ulewa a teraz po porstu obrzydliwie leje:baffled: Pranie na balkonie schnie drugi dzień więc zawieszam kaloryfer w łazience żeby przyspieszyć proces schnięcia. A wczoraj był taki upał, że Wanda sobie leżała w wózeczku w krótkim body.... Ech podobno od czwartku ma byc już ślicznie i upalnie.
 
No witam witam drogie panie narzekaczki:-).Nie jest źle pranie schnie wolno bo wilgotność w atmosferze wysoka.Mecz remisowy(liczyłam na wygraną).Barbara && .Anka nie narzekaj na Ollenę bo dziewczyna ma cudne plany względem swoich zbędnych kilogramów których ja z racji cycowania jestem zupełnie pozbawiona:wściekła/y: dla dziecięcia jeść muszę:tak:.Ząbkowanie minie ale chłodne gryzaki muszę sobie wbić w pamięć może uratują moje zdrowie psychiczne w odpowiednim czasie.Asia narzekaj początek ciąży jest fascynujący te zawroty głowy ,mdłości ,zapachy i miłe i nie miłe.No i kilkakrotne robienie testów (też to przerabiałam )do póki ginka nie stwierdziła,że to ciąża i zdjęcia tej ciąży mi nie pokazała. No a terza co u nas.Amelka waży 3150 czyli przybrała 600 g i mierzy 54 cm czyli urosła aż 4 cm i to w ciągu 4 tygodni.Jestem z niej dumna tym bardziej,że piersiowe dzieciątko z niej i tylko małe dopajanie robimy( tak około 60-90 mililitrów) na noc by ciut dłużej pospała czyli żebym ja coś odespała.Ogólnie jest z nią wszystko Ok.Czyli 10 lipca szczepimy i muszę te 100PLN przygotować bo żal mi tego małego ciałka by je tak kłuć.No i chyba potem te pneumokoki bo te rotawirusy to z tego co się dowiedziałam gwarancji na zdrowotność nie dają.
 
Asia70 ,ja chodzę do dr Sirko na Owczarską bo z domu mam tam przysłowiowy rzut beretem.
Na pierwszą wizytę nie jest za wcześnie -określi już wygląd pęcherzyka ciążowego
 
reklama
Wiem właśnie, ale pomyślałam,że z moją skłonnością do poronień może da mi jakieś leki czy cóś takiego, żeby zapobiec ... hmmm, ale w sumie to może przesada, sama nie wiem. Nie chcę histeryzować. Rok temu czułam się super i nawet nie podejrzewałam,że skończy się tak dramatycznie.

No leje faktycznie, masakra. I nic nie schnie :wściekła/y:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry