reklama

Ciąża po 40

Azula jajecznica sie nie liczy, toz to delikatne smazenie ;-) A duzo masz do zrzucenia? Jak wklejalas zdjecie po poridzie to bardzo dobrze wygladasz :-)

Aniu ja jakos tak teraz zdolowana jestem przez mm. Problem, duzy problem i najgorsze jest to, ze on go nie widzi. Nie wazne. Wazne jest to, ze niedlugo bedzie duzo slonca (prosze zamowic dla nas!!), dzieci sie dotlenia i ja tez :-) Wczasy pod grusza normalnie :-)
 
reklama
Asia, to faktycznie masz powod do schizy... Inna rzecz, ze dobrze by bylo zrobic badania przed zajsciem w ciaze, nawet zeby tylko powykluczac przyczyny inne niz przypadkowe wady zarodka. Po pierwszym poronieniu porobilam podstawowe wirusy, reszty nie zdazylam przed wyjazdem. Tu zadnych badan nie robilam bo... nikt nie widzial potrzeby. No i moze slusznie bo okazalo sie ze jest ok. Nie wiem czy wiesz, ale po 3 poronieniach masz prawo do badan refundowanych.

Slonca!!
 
Słonce wyjrzało!!! Ollena zapowiadają piękną pogodę już od piątku i upały po 27 stopni. Doczekać się nie mogę, bo oczywiście jedziemy na wieś:))) Przez te moje głupie nogi nie mogłam jechać już w czerwcu jak planowałam ale dopiero pod koniec miesiąca gdy 26 czerwca mam ostatnie już chyba badania. Niech się dzieje z kikutami co chce, wyjeżdżam i już :-D
 
Ollena no 15 kg było zaraz po porodzie do zrzucenia.Nie wiem ile teraz bo ważyłam się u ginki na tej samej wadze co podczas ciąży bo waga wadze nie równa.Idę 4 lipca to się znów zważę.Pal licho już nawet te oponki i wałeczki ale moje stopy ,a zwłaszcza kolana bolą z dźwigania tych zbędnych kilosów.Dlatego bym chciała coś spaść z wagi:tak:
 
Aniu lejesz miod na moje serce zamarzniete :-)))))) U nas dzis 14! Przestalo chwilowo lac...zyc nie umierac ;-)
Ja tez na wies no! Podworko, las naokolo, do miasta pare krokow...no niby nic a jednak teraz czlowiek docenia jak nie ma na codzien :-))

Azula moze ginka Ci cos doradzi, ale mysle ze jedzac zdrowo to samo spadnie tymbardziej, ze podobno karmienie ochudza... Nie w moim przypadku bo ja majac pokarm w piersiach nie chudne a puchne bardziej..
 
dobry wieczór ...
u mnie leje :-( buuu
Młodemu zeboli przybywa a matka traci ... dziś pozbyłam się dolnej prawej siódemki. Boli mnie cały otwór gębowy :-D znieczulenie puszcza z wolna... ale jutro będzie piękne :-D
Ollena jaka terapia ? Wg mnei burza hormonów jest przereklamowana ale nawet nie skończył Ci się połóg. Twe rozdrażnienie i wkurzenie na m. może wynikać z owej przereklamowanej burzy. Mój Pan Monsz jest naprawdę fajnym facetem i gdyby nie on nie dałabym rady z Kubą ale obojgu nam zalezało a on puszczał mimo uszu me złośliwości wszelakie i chwała mu za to. Moze oboje powinniście nabrac dystansu ?
 
No jak zawsze ja zaraz idę nyny to tu zaczynają się dziewczyny odzywać.A burza u nas taka ,że aż strach:szok:.Kiedy będzie tak ślicznie ,słonecznie ,fantastycznie?Czekam na ten czas tak czekam aby swe stare kości wygrzać na słoneczku bo zapiecka nie posiadam:tak::-)
 
Dzień dobry deszczowo,
czekam i czekam na ładną pogodę bo wczoraj popołudniem słonko wyjrzało i się schowało... Jeszcze dziś a może jutro sprawdzi im się prognoza i zaczną się upały:)))
Wandzia skrzypi w łóżeczku i biegam co chwilę bo trenuje plucie smokiem a żmija niedobra wymyśliła sobie, że jak nie ma smoka to ssie piąstkę wpychając całą do pysia. Na dodatek odkryła swój kciuk i doszła do wniosku że to bardzo smaczna rzecz. Ssanie kciuka źle wpływa na zgryz więc cierpliwie wyciągam rączkę z buziaka i wkładam smoczek. Ryknęłam dziś ze śmiechu, bo zmija lezy i pogaduje sobie a w pewnym momencie wydała z siebie dźwięk taki: abrrrruuuu i Robert mówi "ty zobacz Schumacher odjechał" :-D
Ollena faceci przeważnie nie widzą problemu, trzeba im go wyłożyć w prostych słowach. Jakoś dojść do porozumienia musicie bo przecież dwójka dzieci w domu i kłótnie nie pomogą w ich wychowaniu. A tym bardziej nie pomoże separacja czy definitywne rozstanie się.
Majuśka jak Ci w domu bez dużych potomków? Pewnie spokojniej ale i trochę smutno...
Basiu daj znać co i jak po wizycie u neurochirurga.
Dziś w ramach zgnilizny na dworze podwójna mocna kawa:-D Zapraszam:))
 
reklama
Hej.

I nas pogoda się skiepiściła. Wczoraj było słonecznie i w miarę ciepło.Wieczorem było bezwietrznie i był piękny zachód słońca nad morzem. Pojechaliśmy do Ustki wieczorem bo Jarka bolała głowa i chciał się wyciszyć .

Położyliśmy się wcześniej spać z nadzieją na wyspanie. O 1 w nocy Julka zrobiła rwetos lamentos z syreną słyszalna na drugim końcu miasta. Dziecko darło się, łzy jak grochy. Powód nie znany. Potuliłam, ponosiłam i przeszło. O drugiej powtórka. Jesteśmy jakby niewyspani..

Ania - Julka smoków nie uznaje w ogóle, za to piąstka to podstawa i nie ma na to siły. Teraz odkryła skarpetki które zaczyna ściągać.
Olena - rozmawiajcie. Rozmowa jest podstawą.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry