reklama

Ciąża po 40

Dziewczyny to ja moze powiem co i jak zeby nie bylo, ze to moje humory (ktora poszly w sina dal jakis czas temu).

Jak wiecie w pt byl mecz Polski a u nas byla moja mama na 4 dni zebysmy mogli pojsc w sobote na koncert. Kobita jako, ze na tylku usiedziec nie umie gotowala, upiekla ciasto dla ziecia bo lubi, dziecmi sie zajmowala itd. Ale to nie o tym.
Mm na mecz poszedl z bratem i Patrykiem do baru na dol. Przyszedl mocno wstawiony i rzucil sie na moja mama z geba z niewyjasnionych do dzis przyczyn bo kobita siedziala grzecznie z bolacym gardlem i nie odzywala sie. Wyklal ja ze jak sie ma wtracac to niech sp... ze pierd moja rodzine, rozne takie epitety na ktore oczywiscie ona zrobila oczy i zaczela sie bronic no bo o co kaman.. Pozniej juz zaczal sie drzec i rekami machac tak, ze sie przestraszyla a na koncu wyszedl z domu krzyczac ze kocha tescia i tesciowa... Rozdwojenie jazni? Nie raz boruty robil ktorych mama swiadkiem byla ale nigdy nie byla powodem... A zwady juz szukal wczesniej z bratem ale brat sie nie dal bo pojechal do domu. Za duzo wypil nieodpowiedniego alkoholu.
Ale co najlepsze problemu nie widzi, przeprosil mame ze wzgledu na mnie ale do dzis utrzymuje ze on z nia gadac nie musi, bo jej nie lubi (nagle!!) i ze to jej wina nie jego i ze on takich rzeczy nie mowil albo mowil inaczej.
Na mnie drzec gebe moze, ale rodziny obrazac nie bedzie, btw najgorsze ze problemu nie rozumie. Za tydzien do PL a on spac bedzie u swojego ojca bo krzykla do mamy wtedy ze w zyciu juz u nich nie bedzie mieszkal, wiec niech tak zostanie. A teraz to sie ojca boi wiec nie wiem czy w ogole do na do domu pojdzie;-)
Alkoholu on pic nie moze ale wszyscy to rozumieja oprocz niego.

Klaczku bosko, zdziwka ich szarpnela ;-))))))))
 
reklama
Ollena czy twój facet tak tylko po alkoholu ?No takie zachowanie bo chyba Ty jesteś najczęściej ofiarom jego dokuczania bo mama była jedynie chwilowo.Zresztą mój M też z moją mamą się nie kocha.Zresztą jak pisałam moja mama też niestety potrafi:tak:
 
dla mnie to o czym piszesz Ollena to kosmos i to z kilku powodów... moich relacji z mą matką a po drugie moja matka kocha mego małżonka przede wszystkim dlatego, że NIGDY nie usłyszała słowa skargi na niego z mych ust, a że mieszkamy oddzielnie i nie wyobrażam sobie innej sytuacji to nigdy nie była świadkiem naszych sprzeczek, kłótni itp. akcji. Staramy się na bieżąco rozwiązywać problemy, rozmawiać. Żadne z nas nie siedzi w głowie i myślach drugiego więc staram się mówić wprost o tym co mnie boli i irytuje. Różnie się to udaje ale najwazniejsze, że oboje chcemy.
Katrina czekamy na opowieści z "frontu" :-)
Flo jak zwykle są dwie szkoły: jeść wszystko i obserwować, wersja nr 2 ... odzywiać się powietrzem i rozszerzać dietę :-)
 
Ostatnia edycja:
Witajcie Kobietki,

Siedziałam dzisiaj w pracy i nagle postanowiłam pojechać do lekarza, chociaż chciałam dopiero w przyszłym tyg., po prostu coś mnie natchnęło :-)

I tak: pęcherzyk 3,9 mm (podobno zgodnie z normami) - mam fotkę nawet, duphaston, folik, zakaz sexu ;-) i mnóstwo badań do zrobienia. Następne spotkanie za 2 tyg.
 
Uśpiłam żmijownika i to bez większych awantur po kąpieli, dojadła teraz i powinna się obudzić o 1 znowu na jedzonko. To dziecko ma niespożyty apetyt:-D chociaż zasadniczo je tabelkowo i czasami dopycha się ponad obowiązujące normy:)))
Ollena rozumiem nerwy i humory, ciężko gdy jest taka sytuacja w domu a awantura z mamą też bardzo niemiła. Niestety trzeba problem rozwiązać, bo odpychanie go w nieokresloną przyszłośc nic nie da. Najlepiej porozmawiać spokojnie, może już w PL gdy mąz będzie na urlopie wypoczęty?
Asia to ciąża potwierdzona :-D teraz tylko musisz na siebie uważać i czekać te 8 miesięcy spokojnie na pupie :)))
Flo podziwiam, ja jakoś nie mam odwagi wziąć Wandzi do wanny i się z nią wypluskać. Kurcze, chociaż czasami mam na to ochotę bo z chłopakami nigdy tak nie robiłam.
 
Dobrze,że jak na razie czuję się super to do pracy mogę chodzić. Bo ja chciałabym już mieć ten czas do 12 tygodnia za sobą, a jak siedziałabym w domu to dostałabym na głowę raczej .. :-D Już i tak maniakalnie wyczytuję wszystko co się da na TE tematy .. wiem, wiem marudzę :sorry2: Gin powiedział,ze u mnie to raczej już poronienia nawykowe i że s z c z e g ó l n i e mam uważać w od 6 do 9 tyg, bo wtedy kończyły się moje ciąże. Przepisał też jakąś feminellę z wit C dopochwowo. Czy któraś z Was brała może duphaston ?
No to się ...zaczęło :tak::tak:




 
asia Ty wogóle nie wymawiaj słowa poronienie!!! wyobrażaj sobie siebie z wielkim brzuszkiem, a maluszkiem w wózeczku na spacerku, z maluszkiem drącym sie w niebogłosy podczas ząbkowania...jakie poronienie??:szok:...co to wogóle jest???:shocked2::no:....:-):-):-) No !!! Trzymam kciukasy mocno i uważaj na siebie :tak::tak:

ja dziś cały dzień sama z małą, troszku mam dość, a jutro o 7.40 musze byc n abudowie, oczywiście objuczona dzieckiem..ech:sorry2:
dziewczyny czemu się boicie kąpać z maluchami, zajefajnie jest, tylko pasuje, żeby chłopina był nieopodal, co by odebrać już po kąpieli czyste dziecię i owinąć w ręczniczek, ja się z młoda kąpałam już też, uważam że kapiel z mamą jest bezpieczniejsza niż jak mama stoi nad wanną i trzyma, nie ma się czego bać:-)..ze starszymi też się kąpałam, we trójkę w wannie, wesoło było:-D

Aniu ja normalnie też w sprawie porządku w pokoju starszyzny rozdzierałam paszczę co jakiś czas, ewentualnie po prostu zamykałam pokój, żeby tego nie oglądać, teraz jak ich dłużej nie będzie, to postanowiłam pozaglądać osobiście tu i ówdzie, czy np. za łóżkiem ziemniaki nie wschodzą, tudzież borowiki i maślaki na antresolce:-D

Ollena kurczę współczuję, nienawidzę takich akcji, co prawda u mnie tego nie ma, ale gdzieś tam w zamierzchłej przeszłości się przydarzało:no:...tym bardziej teraz jak jest maluszek i potrzeba sił i spokoju przy opiece nad dzidzią:no:..rozmawiaj, rozmawiaj, pod dywan się tego nie da zamieść, Twojej mamy lubić nie musi, ale awanturowac sie po pijaku to kompletna porażka..wiesz co, może faktycznie udałoby sie pójść Wam razem na terapię, może nawet w PL, spróbuj...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry