reklama

Ciąża po 40

reklama
Chcę być zołzą> jak tego dokonać ?

No na pewno nie pytać męża co czuje i czego oczekuje :-D:-D:-D

Zoyka mi mój dzisiaj powiedział, że słyszał od klienta, że jego żona chodzi na tzw. Rolletic, podobnoż działa, może spróbowałabys sobie takie zabiegi nabrzuszek, nie kosztuja fortuny, zamiast obiadki gotować to na masażyk wyskoczysz, a chłopu pierożki mrożone zostawisz w zamrażalniku , żeby sobie "ogarnął" jak zgłodnieje:-D
O patrz tu:
http://rolleticpolska.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=183&Itemid=166


Azula gratulacje!!! rzeczywicie tempo ekspresowe, pogratulować :) no to zdrówka dla maluszka!!!!
 
Ostatnia edycja:
Majuska byłam na tym rolleticu i wg mnie jest przereklamowany, zdecydowanie lepsze efekty daje masaż + ćwiczenia i jakaś lajtowa dieta.
Wg Twej definicji nie jestem zołzą ... pytam co czuje i czego oczekuje, czasem propponuje coś aby się lepiej poczuł ale najczęsciej robię swoje :-D a pierożki są w pierogarni albo w biedronce i od razu niech i dla mnie kupi :-D
 
Misia ja nie byłam na rolleticu więc nie wiem jak to działa, tylko przekazuje opinie, ale w necie można poro pozytywnych znaleźć...
są zołzy i zołzy:-D...ja sie tam nie pytam co czuje, mój ma tak gadane, że bez przerwy sam mi o tym opowiada, a ja jestem mistrzynią w wyłączaniu się ;-)
 
ja miałam na siłowni TOTO :-D ale jakoś bez orgazmu ... natomiast masaż i owszem mimo siniaków. Jutro idę na imieniny, za tydzień zlocik na rybach a potem siłownia bo jak sie ruszam to szczęśliwość czuję a akurat będzie nowy miesiąc więc i nowy karnet :-D
no ja jestem zołza ;-) a mój m. NIC nie opowiada :-D jak nie zadam zestawu pytań.
 
Majuska - chodziłam na rolletic i to nawet długo. Wtedy się odchudzałam Herbalife. Nie było super efektów ale było zauważalne ( ciało stało się inne, bez takich zgrubień celulitowych). Mam ten rolletic chyba na przeciwko. Najlepszy byłby basen. To jest dla mnie optymalne.



Azula - gratulacje Babciu !
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Zoyka ja np mam zachcianki to znaczy jak mam jazdę na akwaria to nie jedno ,a kilka jak kolekcjonuję figurki to te drogie ens ,jak kwiatki to pół kwiaciarni,a potem M musi przy tym dużo robić ,a najpierw zarobić.Może to sposób na zołzowatość?Jesteśmy już ze sobą 25 lat ,a on nigdy nie wie co nowego strzeli mi do głowy.Teraz wydaję na Amelkę :tak:i on wie ,że choćby racjonalnie tłumaczył,że ona ma wszystkiego za dużo to i tak to nic mu nie da:-).Mam zasadę seksu nie odmawiam z powodu kłótni jedynie jak jestem chora lub zmęczona .Gotować gotuję raz z zapałem ,a raz bez ale smacznie i lub jadalnie.Jak wypić to też razem(ja znikome ilości ale razem).Czasem się odseparowujemy i zajmujemy każxdy własnymi sprawami.by od siebie odetchnąć.
 
reklama
Azula - gratuluję wnuka, kawał chłopa!
Ollena - jak dla mnie zachowanie Twojego chłopa trąci gówniażerią i totalną niedojrzałością. I o ile znam ten typ, to przeprowadzenie rozmowy może być trudne. Zwłaszcza, jak facet ma takie reakcje, że wychodzi i nie słucha. Mi się parę razy w życiu zdarzało przeprowadzać ważne "rozmowy" na piśmie. Bo czasem łatwiej coś napisać niż powiedzieć, bo interlokutor Cię nie wyprowadzi z równowagi i możesz klarownie wyłożyć o co Ci chodzi, wreszcie dlatego, że pisząc ma się więcej dystansu, a próby rozmów na trudne tematy bywają zbyt emocjonalne i często rozmowa dotyczy nie meritum, a sposobu rozmowy.
Zoyka - spoko, można być zołzą z obiadkami, surówkami i ciastem na deser. ;-) Zaprawdę, wiem co mówię.
Na taki tekst, jak Twojego męża to ja bym zareagowała " co, nie pasuje ci że robię obiadki, kochanie?" i suróweczka na łeb, poprawić ciastem z bitą śmietaną, a na koniec powiedzieć, że jak już się umyje i przebierze, to może Cię zaprosić na kolację na mieście.;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry