Zoyka w życiu, żadnych skarpetek, moja bosa jeździ przy 30 stopniach, przy 25 zakładam skarpetki ;-)
I zapomniałam Ci napisac, że bańki mydlane robimy , podobaja się, ale tych zapachów nie próbowałąm, cóż wszystko przed nami, ale boje się, że to jej nie zainteresuje, tylko będzie chciała to rozpierniczać, na spacerach z psem w chuście zrywam jej czasem kwiaty i daję wąchać , ale ona nie kuma tego wąchania
Misia no oby sie to poprzebijało wszystko, rany boskie na co nam przyszło na starość
..dobrze, że chociaż z wirusa wychodzicie:-)
I zapomniałam Ci napisac, że bańki mydlane robimy , podobaja się, ale tych zapachów nie próbowałąm, cóż wszystko przed nami, ale boje się, że to jej nie zainteresuje, tylko będzie chciała to rozpierniczać, na spacerach z psem w chuście zrywam jej czasem kwiaty i daję wąchać , ale ona nie kuma tego wąchania
Misia no oby sie to poprzebijało wszystko, rany boskie na co nam przyszło na starość

..dobrze, że chociaż z wirusa wychodzicie:-)
masakra u Kubutka z tymi zębolami - ja wyczułam dwa na górze po prawej stronie, m. po lewej ... pytałam swej matki ja mi szły zęby - ponoć lajtowo, m. tak samo ... tylko, że gdy mi rosły ósemki to koleżanka wzywała pogotowie ... ech...
Gorąc był nie z tej ziemi, pół dnia spędziliśmy w domu przy wentylatorze bo róznica była około 8 stopni i w domu zdecydowanie chłodniej... W sumie dopiero o 19.00 wzięłam żmijkę do wózka.