kłaczek
Fanka BB :)
Widze ze temat ubierania... No, to u mnie pod tym wzgledem rewolucja jak diabli. Kiedys w zyciu bym dziecka bez czapki nie wziela na pole, teraz, kiedy ja chodze w lekkich spodniach i T-shircie, Karol paraduje w bodziaku z krotkim rekawkiem i krotkich ogrodniczkach. Skarpetki zakladam, jesli czuje ze stopki sa zimne, czapki nie zakladam wcale bo wozek jest i tak osloniety, za bardzo mu tam nie zawieje.
U nas zabawa nogami na calego, grzechotki na skarpetkach sa bardzo mile widziane. Ciekawe, bo tych na nadgarstki jakos nie przyswoil w ogole.
U nas zabawa nogami na calego, grzechotki na skarpetkach sa bardzo mile widziane. Ciekawe, bo tych na nadgarstki jakos nie przyswoil w ogole.

Normalnie idę do galerii na piechotę ok.20 minut - bo ja lubię chodzić a dziś bym padła w drodze na przystanek - 2 minuty. Zadzowniłam po taxi a pn mi mówi że czujnik wskazuje 42 stopnie. Żar był okrutny - już nie chcę myśleć o tych burzach które przyjdą po tej fali upałów.
pewno po mamusi. Ja narzekam jak się Młody raz obudzi echhhh....
Wyskoczymy pewnie za dwie godziny na chwilę tuż przed kąpielą. Wanda ma nową zabawę - siedzi na bujaku i pluje puszczając bąbelki