reklama

Ciąża po 40

Burza się zbliża szybkimi krokami, modlę się o prąd :-D oby go nie wyłączyli bo cienko siebie widzę. Tutaj burze są niemiłe ze względu na brak wysokich zabudowań i widac doskonale jak wali po polach i rzeczkach :baffled:
Roberta jednak nie będzie więc czeka mnie samotność w sieci... bleee nastawiłam się na jego przyjazd i mi niefajnie.
 
reklama
Filip przyjeżdża w sobotę :-D musiał uporządkować sprawy związane z przejściem do gimnazjum i będę go miała ze sobą. Doczekać się nie mogę :)))
 
Boszszsz... Spakowalam dzis swoje ciuchy, Karola reszte ciuchow, wszystko zimowe (Rajmunda i moje), posciel... Zostawilam tylko kilka szmatek zeby przez 2 tygodnie miec co na d.. wlozyc - 2 pary jeansow, dres, 3 T-shirty, 2 bluzy... Wystarczy. Karolowi zostawilam wszystko czym teraz obraca bo on ma wieksza "wypadkowosc" w tekstyliach. Rajmund ma ciuchow garstke, wiec nie bede mu tego teraz zbierac. Mam dosc na dzis, jutro biore sie za c.d. Spaaac mi sie chce... A mynda marudzi.
 
Kłaczku super sprawa mieć własną chatę:tak::-) tym bardziej,że dzieci Ci przybywa i własna piaskownica i huśtawka no i BRAK chinola:tak:.U nas po burzy no,ale jakby przed kolejną.Basiu nie wiem jak to z prezentem może spytaj rodziców dziecka czego by potrzebowali.Ania ma fajny pomysł ale czy akurat im to by pasowało?Misia fajnie,że sobie Kuba radzi w żłobku:tak:Katrina polskie wybrzeże jest fajne ale i inne regiony też nie gorsze np Mazury,Bieszczady i Tatry oraz inne:-D.Ollena czy Ty lubisz burze?Amelka to się tak dziś przestraszyła,że aż poderwała się jak piorun gdzieś bardzo blisko trzasnął.Ja za burzami nie przepadam bo bywają gwałtowne i niszczą ogródek:wściekła/y:
 
Hej hej!
Ufff, po burzy trochę się powietrze zrobiło lżejsze i jest czym oddychać.
Dziś zaczęłam dzień od wystawienia Maksa do ogrodu. Chciałam, żeby troszkę poleżał goły i powietrzył sobie pupsko. Dziecię było nawet zadowolone, tyle że obsrał i obsikał dwa kocyki i stos pieluch.
Wszystkie wolne chwile dziś poświęciłam na wyczesywanie psa, upały spowodowały gwałtowne linienie, sierść wychodzi z niego płatami.
Maks był dziś w odwiedzinach u kuzyna - młodszego o połowę, a gabarytowo takiego jak Maks, tyle że kuzyn tłustszy. Popis odstawił na wizycie taki że hej - wrzask i spazmy. A kuzyn, który podobno bez przerwy ryczy, przez całą naszą wizytę nie odezwał się ani słowem...
Kłaczek - gratulacje!
Majuska - takie szukanie wyposażenia do domu jest fajne, ja lubię.
 
Wiem Kłaczku mi też się cieszy mój ogródek znów ożyje tak prawdziwie .U mnie piaskownica musi być ,a trampolina niekoniecznie.Moi chłopcy to jeszcze jak z 9-10 lat mieli czasem jeszcze w piasku coś zbudowali.Zresztą ja to jak dziecko też uwielbiam się bawić:tak::-):-D:eek:
 
reklama
Kurcze... To trzeba bedzie przemyslec piaskownice... Tylko tu z tego co widze piaskownic nie bywa, a mam pewne ale bo po sasiedzku widzialam koty... Koty kochaja piasek... Nie jestem pewna czy mam ochote zeby czyjes koty sraly do piaskownicy w ktorej bawia sie moje dzieci, a upilnowanie nie jest mozliwe.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry