Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
A ja 17Urodziny mam 19 stycznia. Wszystkich trzech urodziłam naturalnie. (wszyscy ponad 4 kg)
Cześć Dziewczyny!
Jestem tu nowa, ale już od jakiegoś czasu czytam forum. Dzisiaj postanowiłam się zarejestrować i żeby dodać sobie odwagi. Mam już dwójkę dzieci (7,5 i 5,5 lat), a teraz odezwał się we mnie ponownie instynkt macierzyński i bardzo byśmy chcieli z Mężem jeszcze jednego maluszka. Trochę się boję - i zazdroszczę tym, za które "los zdecydował", bo decydowanie się na - nie wiem jak to ująć - trzeźwo? - jest dość trudne. Teraz jest super - dwójka dzieci już nieco odchowanych, a nam się zachciewa znowu pieluszek i wstawania po nocach.. Ale tak właśnie jest. Po urodzeniu drugiego dziecka - jakieś 2 lata później zaszłam w trzecią ciążę, ale na samym początku poroniłam (dosłownie 5 tydzień). Miałam bardzo duże wyrzuty sumienia, bo w tamtym czasie moją reakcją na dwie kreski na teście i myśl, że znowu jestem w ciąży - pomyślałam, że wolałabym nie być.. I Bóg mnie chyba pokarał, jak szybko dał, tak szybko zabrał. Ja oczywiście długo nie mogłam się po tym wszystkim
![]()


DziękujęDzięki Saranta - Kochana jesteś
Chcę bardzo. To nasz pierwszy cykl starań. Oczywiście bardzo to przeżywam i dopatruję się objawów
Ale pewnie się rozczaruję, bo to by był cud, tak od pierwszego cyklu zaskoczyć.
Mimo wszystko - wiesz jak jest - czuję wzdęty brzuch, itd. Ale dla mnie typowym objawem w ciąży był zawsze ten biały śluz oraz zaciemnienie - w "tamtych" miejscach. A teraz nie mam - więc nie powinnam robić sobie nadziei. I tak by było lepiej, bo dzisiaj koleżanka z pracy zachorowała na wirusówkę wieku dziecięcego..
Dziękuję
Posłuchaj! Powiem CI tak, w tym wszystkim pozytywne nastawienie jest cholernie ważne (tak jak z walką z rakiemsmutny przykład, ale to potęga podświadomości).
Więc z własnego przykładu wiem, ze jak tak myslalam przez pierwsze 3 lata jak ty: ze na pewno się nie uda, to się nie udało. Myśl tak: uda się, mam jeszcze szczansę, na pewno zajdę w ciążę. Musisz uwierzyć w to co mówisz i myślisz, i będzie wszystko ok!!![]()
Ja na moja ciąze zareagowałam podobnie ,gdyz w naszym przypadku też zaliczyliśmy wpadkę.Nie wiem w którym tygodniu ciązy jesteś ,ale ja już chyba oswoiłam się z tą myśla.Ale póki co nie chwalę sie jeszcze ,nie jestem gotowa na różne komentarze,które pewnie usłyszę ,niekoniecznie złosliwe,ale mogące być dla mnie przykre.Mam dzieci w podobnym wieku co ty ,o czym świadczą suwaczki,dla urozmaicenia posiadam jeszcze dwulatkę o którą troche sie nastaralismy.Przed nią przeżyliśmy dwa poronienia,i powiem ci ,ze póki co moze nie jestem najszczęśliwsza z powodu ciąży ,ale nie wyobrażam sobie aby temu dziecku cos mogło się stać.Myślę,że po pierwszym szoku ochłoniesz.HejJestem tu nowa, znalażłam portal przez przypadek...w zasadzie szukałam pocieszenie. A mianowicie w pażdzierniku kończę 40 lat, no i co i wpadka.......Tak mnie dziewczyny to zdołowało , że nie jestem w stanie się śmiać, funkcjonować normalnie, jest to dla mnie na dzień dzisiejszy szok. Zapiezpieczaliśmy się , nawet nakonieć wrzesnia szykowałam się do założenia spirali, robiłam wszystkie badania, a tu bach.....życie napisało swój scenariusz. Dziewczyny jak się pogodzić z taką nieplanowaną ciążą, mam już dorosłe dzieci syn 20 lat , córka 16. O usunięciu nie ma mowy, ale na dzień dzisiejszy jestem wrakiem kobiety, były plany inne już nie zwiazane z wychowywaniem.......Pomóżcie jak się z tym pogodzić. Proszę,
Nie bój się jeśli o tym marzysz,opinie niektórych osób na pewno cię wyprowadzą z równowagi-moja teściowa np.spytała po co am teraz dziecko,był czas nato .Teraz oczko w głowie i babci i dziadka.Naszym marzeniem było zawsze trójka dzieci ,dwoje na początku i trzecie pózniej ,a póżniej było ciężko...Teraz bez żadnych wspomagaczy i jest okCześć Dziewczyny!
Jestem tu nowa, ale już od jakiegoś czasu czytam forum. Dzisiaj postanowiłam się zarejestrować i żeby dodać sobie odwagi. Mam już dwójkę dzieci (7,5 i 5,5 lat), a teraz odezwał się we mnie ponownie instynkt macierzyński i bardzo byśmy chcieli z Mężem jeszcze jednego maluszka. Trochę się boję - i zazdroszczę tym, za które "los zdecydował", bo decydowanie się na - nie wiem jak to ująć - trzeźwo? - jest dość trudne. Teraz jest super - dwójka dzieci już nieco odchowanych, a nam się zachciewa znowu pieluszek i wstawania po nocach.. Ale tak właśnie jest. Po urodzeniu drugiego dziecka - jakieś 2 lata później zaszłam w trzecią ciążę, ale na samym początku poroniłam (dosłownie 5 tydzień). Miałam bardzo duże wyrzuty sumienia, bo w tamtym czasie moją reakcją na dwie kreski na teście i myśl, że znowu jestem w ciąży - pomyślałam, że wolałabym nie być.. I Bóg mnie chyba pokarał, jak szybko dał, tak szybko zabrał. Ja oczywiście długo nie mogłam się po tym wszystkim pozbierać, a teraz żałuję - bo miałabym trzylatka w domu.. Równie okropne było uczucie, że naszym rodzicom jakby "ulżyło", że jednak poroniłam. Miałam wrażenie, że dwójka jest powszechnie akceptowalna, natomiast trójka to już lekka patologia i dobrze się stało..
Teraz jednak dojrzałam już wewnętrznie do tego - myśl o trzecim dziecku towarzyszy mi od zawsze - bo zawsze chciałam mieć trójeczkę. Nie ważne co pomyślą inni, myślę, że trzeba słuchać głosu serca..
Oczywiście mam obawy - o choroby, o swój wiek, a poza tym jestem po dwóch cesarkach, ale czuję się młodo i że mój organizm się wzmocnił, odpoczął i jest gotowy. Poza tym znam szereg dziewczyn, które urodziły po czterdziestce i wszystkie Dzieciaczki zdrowe. Dziewczyny proszę - dodajcie mi otuchy - bo czasem się boję, że przedobrzę.. Ale w sumie skoro serce chce - to powinnam zawierzyć co? Moje Dzieci są na tyle małe, że myślę, że więź między nimi będzie duża, a na tyle odchowane, że są już dość samodzielne. Dodatkowo marzą również o małym braciszku lub siostrzyczcePozdrawiam Was serdecznie i za wszystkie trzymam kciuki i zdrówka życzę
![]()