Hey dziewczynki
syneczki , bardzo mi przykro z twojej straty , tym bardziej sie pzrzestraszyłam jak napisałas ze to 12 tydz. ZYcze Ci zebys uporała sie z tymi uczuciami i myslami ..
[*]
kobietka, ojj ja juz tez grzeje , z tym ze narazie kominkiem , pic pewnie mąz odpali w listopadzie. Najgorzej jest wyjsc z domu , jakos nie moge przyzwyczaic sie do tego zimna/
anulka , musisz chyba wrzucic troche na luz , bo wiesz jak to jest ? jak sie bardzo chce to sie nie może, a jak sie nie chce to ...

)) MOja poprzednia ciaza byłam spłodzona w górach , sie smialam z męzem ze góral bedzie , a teraz nad morzem

) takze zmiana otoczenia bardzo sprzyja
czarna w takim razie powodzenia !
w nocy sie lekko przesraszyłam bo obudził mnie bol jajników , czułam to przez połsen wiec obruciłam sie na bok i poszłam spac dalej , rano ssie tylko zastanawialam czy nie znajdę jakis oznam na bieliznie , na szczęscie nic nie było. Kurcze najgorsze jest to ze bardzo lubie ten nasz watek bo wsystkie dobrze sie rozumiemy po stracie naszych ciaz, ale te smutne wiadomosci mnie przytłaczają i strasza i zaczynam myslec czy mojemu okruszkowi zabiej serce przy nastepnej wizycie ?