Dziękuję za miłe przywitanie. Czasem myślę, że to wszystko jest takie niesprawiedliwe. Ja już od samej młodości pragnęłam mieć dziecko. Przez pierwsze lata nic się nie udało. Chorowałam na endometriozę, o której nie wiedziałam. Miałam ogromną torbiel na lewym jajniku. Żaden ginekolog u którego byłam tego nie zauważył :-( Pewnego razu pekla i trafilam na stol operacyjny (tylko kilka godzin dzieliło mnie od najgorszego). Teraz prawdopodobnie endometrioza zanikła albo jest w uśpieniu, więc teoretycznie wszystko powinno być ok, a jednak nie. Teraz czekam na ten okres, bo czuję się taka przez to rozdrażniona. Poza tym szybciej będziemy mogli się starać. Czasami myślę, że nigdy nie poczuję jak to jest być w ciąży, mieć brzuszek a potem ukochanego maluszka :-( Przepraszam, że tyle pisze, ale czasem to już nie mogę...