• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

reklama
Kasiu- @ ma być 1,2 marca coś koło tego ,a mi się dziś śnił test z dwiema kreseczkami to może na odwrót będzie.
Dzięki dziewczyny za słowa pocieszenia , a no zaszalałam z M ,a on to by już chciał mówi dziś na zakupach do mnie :
zostaw tę torbę bo może nam tam w brzuszku ktoś rośnie:-D, a teraz gotuje mi sosik oszalał mam nadzieję ,że jak zajdę to tak będzie jak teraz:-D
doczytałam ,ale już nie mam czasu na odpisanie idę smażyć zawijaski z sznycli , z ogórkiem serkiem i papryką w środku.Buziam i pozdrawiam
 
Kobietka22, kurcze fajnie by bylo gdybys miala fasolke, ale zorientuj sie czy leki, ktore bierzesz nie sa w takim razie zbyt niebezpieczne...

Jej, dziewczyny jak Was tak czytam, to mi troche strach przechodzi i nachodzi ochota na probe :) Jutro mam wizyte u lekarza i usg. Popytam co i jak, bo ja nie mialam lyzeczkowania, wiec moze mi da wczesniej zielone swiatlo?
Jak to dobrze, ze tu trafilam, naprawde zaczynam bardziej optymistycznie myslec :)
Emka, ty gdzie jestes? Jak sie masz??? Daj znak zycia!
 
Gatto - wiem, że to może trochę dziwnie zabrzmi, ale pomimo WIELKIEGO strachu, jaki cały czas mi towarzyszy, to jednak chęć posiadania maleństwa, a w związku z tym podjęcia kolejnej próby i nadzieja, że będzie ona w końcu udana są silniejsze i to po prostu tylko kwestia czasu, kiedy zacząć działać, bo tego, że na pewno będziemy dalej próbować jestem pewna na 100%, a paradoksalnie - każde kolejne niepowodzenie jeszcze mnie w tym utwierdza, choć na samym początku, tuż po stratach miałam zupełnie odmienne uczucia, które z czasem zastępowała pewność, że nie odpuszczę i dopnę swego... Nie wiem, czy wystarczająco czytelnie wyjaśniłam, o co mi chodzi... :confused::baffled::-p
 
Lady MK rozumiem :) To tak troche jak z tym powiedzeniem "Co Cie nie zabije, to Cie wzmocni" :) Masz racje, ze trzeba szukac tej sily w sobie i wreszcie zrealizowac to najwieksze marzecie- BYCIE MAMA!!!!!!
Choc z drugiej strony strach czasem dziala paralizujaco :( a buuuuuu......
 
Gatto- ja czytałam ulotkę od leków od psychiatry i tam pisze ,że w razie stosowania w ciąży trzeba poradzić się lekarza ,ja widziałam w szpitalu ciężarne i one normalnie brały leki , boję się bardziej tarczycy bo mam nadczynność i w ciąży muszę brać podwójną dawkę leku zrobię test w dniu @ jeśli by wyszedł pozytywny to biegiem do ginekologa-endokrynologa przyjmuje taki u nas w mieście.Wierzę ,że co by się nie okazało będzie dobrze:tak:pozytywne myślenie to połowa sukcesu, cieszę się ,że nabierasz ochoty na staranka ja też tu tej ochoty nabrałam :-)
 
I tak trzymać dziewczynki :tak::-):-):-)

A ja się z Karolinką nie starałam ,bo szans na dziecko nie było .:rofl2::rofl2::rofl2::rofl2:
Ale to długa historia....

Wkleję jeszcze to co napisałam na innym wątku ...

U mnie dużo komplikuje kubuś .Ostatnio wiele się pozmieniało,a przede wszystkim rytm jego dnia.
Jako dziecko autystyczne on potrzebuje rutyny i schematu. Wszystko powinno być zaplanowane...
Wtedy on się czuje bezpieczny i idzie z nim normalnie żyć .
KONTROLA = BEZPIECZENSTWO
Jeśli jest wszystko zaplanowane i on wie co po czym to jest w stanie kontrolować wszystko i jest spokojny i opanowany.
Wyprawy po lekarzach,zmiana planu dnia,moje ciągłe złe samopoczucie i leżenie w każdej wolnej chwili jużsię odbiły najego zachowaniu.
Wczoraj był okropny.
Obraził dziecko,obraziłpanią ,pobił się z wice dyrektorką aż go wyrzuciła za drzwi i odesłała do pedagoga szkolnego.
Udawał małpę ,skakał po krzesłach ,biurkach i krzyczał.
Nie pozwalał prowadzić lekcji ...

Po tym zachowaniu ewidentnie widać ,że chce zwrócić na siebie uwagę ,że krzyczy pomocy!!!!
Halo -ja tu jestem !!!!
Niech ktoś mi powie co się dzieje ...
Chyba wszystko co najgorsze jest jeszcze przed nami...:baffled::baffled::baffled:

W obecnej sytuacji nie mogę sobie pozwolić na bezczynne leżenie ,bo młody wymaga natychmiastowej interwencji,obserwacji i specjalistycznej opieki.
I wcale nie mam pomysłu jak mu pomóc .
Po raz kolejny stoję na rozdrożu:
Karolinka potrzebuje spokoju,mojego leżenia i czasu dla siebie.
Kubuś też ma swoje potrzeby ,których nikt inny niż ja mu ich nie zaspokoi.....
Odwieczne dylematy matki...
 
Gatto - oj wiem, że strach tak perfidnie potrafi człowieka omotać... Ale staram się wtedy za wszelką cenę sobie wmówić, że jednak działa mobilizująco - takie małe oszustwo w dobrej wierze... :-p Z serii "czarny humor": po trupach do celu... Niestety w dosłownym znaczeniu, ale miejmy nadzieję, że ten cel w końcu osiągniemy... Tyle, że nieco dłuższą drogą niż inni...
 
reklama
Lady MK hehehe, jak juz jest "czarny humor" to juz jest dobrze :) Nic, dziewczeta, my po prostu jestesmy wyjatkowe i dlatego tez musimy wlozyc wiecej wysilku w osiagniecie celu :)

As76 teraz to juz rozumiem czemu musisz byc w ciaglym ruchu..... Jako nauczyciel i pedagog musze sie zgodzic, ze dziecko autystyczne lub dziecko z ADHD musi, ale to MUSI miec stale reguly i godziny i wszystko usystemtyzowane, bo inaczej traci poczucie bezpieczenstwa. Oj, nie jest Ci latwo! Ale faktycznie konieczne jest zajecie sie synkiem, bo wtedy jest najwiecej szans na jego lepsze zycie w przyszlosci.
Ale choc ogranicz tesciowa :) hehehhehehe:szok:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry