• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

Dziewczyny ale jak ja mam się z nimi pożeganać jak na samą myśl...tak jakbym chwilowo to wyparła,że one były...to co?najpierw ryk,póxniej wyparcie z myśli...co póxniej?totalna załamka? Ja nawet ze strachu jakiegoś wewnętrznego przed tym,że to do mnie tak juz na maksa dotrze nie potrafię nawet na dole napisać ich imion i daty straty...Widzicie same,jest tylko data.Za kilka dni dostanę namiar na poradnie dla rodziców po stracie...nie będzie,że boli,pójdziemy tam,bo czuję to,że za jakiś czas dostanę na łeb,wpadnę w jakąś nerwicę lękową czy coś,albo będę pić i ryczeć po nocach...
 
reklama
Jeśli nie będzie mi już być drugi raz matką tak będzie ale będę walczyć do końca to będzie moja 8 ciąża.I każdej z Was życze takego podejścia Warto walczyć do samego końca zeby mieć swój cud


Niech moc bedzie z Toba!!!! Podziwiam!!!

To byl cytat Kaira24, skasowalam przez przypadek cosik i mie wyszlo jak cytat:)
 
Kaira u Ciebie już 8 ciąża no tak....
U mnie jest 7 ,ale gdyby się teraz nie udało to już chyba bym się poddała...
Za dużo mnie to wszystko kosztowało...

Trzymam kciuki za Ciebie .:tak::-):-)
 
Ale dziś miałam dzień..., dali mi popalić w pracy... od rana chodzilalam zapłakana bo nie stosolwali sie do tego co lekarz mi zalecił czyli do tego że nie moge ciężko pracować dzwigać i sie stresować... ja wiem że nerwy są nie wskazane ale ja sie tak boję że coś się mojej Kruszynce stanie :( nie migam się od pracy ale na sprzataniu w hotelu nie jest lekko a jeszcze mi dowalaja angilelskie baby... wrocilam wyczerpana tym stresem że tylko sie przebrałam i schowalam się pod koc... wstalam i teraz jestem spokojniejsza ...
A jak wasze brzuszki?? :) Kobietki :)
 
Kaira24, As76 uswiadomilyscie mi jak mala jestem przy Was!! WIELKIE KOBIETY!!! Coraz mniej mam stracha, ale chyba na marcowe przytulanki jeszcze sie nie zdecyduje :) Moze kwietniowe :)

Nic na sile Emka, dojdziesz i do pozegnania, zobaczysz :) Bedzie dobrze!
 
Dziewczyny, opowiem Wam coś co się wydarzyło w ostatnich dniach. Dzwoni do mnie bratowa i mówi, że jest w ciąży. Teraz 9 tydzień. Super!!! Termin ma na koniec września (a ja miałabym na początek września ). Ale styuacja się komplikuje bo była w ostatnich dniach na USG (miała małe krwawienia) i okazało się że ma jakąś krew w wielkości 5 zł ale poza łożyskiem. Za tydzień ma kolejne USG. Dziewczyny czy spotkałyscie się z czymś takim i czy wiecie co to może być?
Lekarz nic więcej jej nie powiedział i nie ukrywam że trochę się martwimy.....
 
Ale dziś miałam dzień..., dali mi popalić w pracy... od rana chodzilalam zapłakana bo nie stosolwali sie do tego co lekarz mi zalecił czyli do tego że nie moge ciężko pracować dzwigać i sie stresować... ja wiem że nerwy są nie wskazane ale ja sie tak boję że coś się mojej Kruszynce stanie :( nie migam się od pracy ale na sprzataniu w hotelu nie jest lekko a jeszcze mi dowalaja angilelskie baby... wrocilam wyczerpana tym stresem że tylko sie przebrałam i schowalam się pod koc... wstalam i teraz jestem spokojniejsza ...
A jak wasze brzuszki?? :) Kobietki :)

Lena, a nie powinnas isc na zwolnienie?? Ja nie wiem jak jest w Anglii, ja mieszkam we Wloszech i tutaj jak kobieta wykonuje prace fizyczna lub niebezpieczna dla rozwijajacego sie zarodka to praktycznie od razu idzie na tak zwany wyprzedzony macierzynski. Ja poszlam od razu jak sie tylko dowiedzialam o ciazy.
W poniedzialek wracam...ech...
 
reklama
Gatto a jak Ty sobie radzisz?

O dziwo coraz lepiej, naprawde dziewczyny z forum dodaja mi sily, maz tlumaczy po 10 razy to samo i widze postepy. Jutro ide na kontolne USG i cos moze wiecej dowiem sie od mojego lekarza prowadzacego. Zaczynam pomalu zyc. Mimo, ze to przykre, ze jest nas tak duzo, ale z drugiej strony daje to sile na dalsze zycie, plany.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry