karola1388
Poprostu żyj...
Jak teraz pojade to poszukam takiego lekarza ktory pomoze miboje sie tej punkci szpiku...
Dostałam tabletki od nadcisnienia...bo od tycH UK nie moglam sie doprosic
a wiecie co mi lekarz powiedział ??? że moja druga ciąza byla zagrozona od momentu kiedy dostałam tych zielonych upławów( a i że teraz zanim sie zdecydujemy to musi upłynąc duuuużo czasu... żyć się nie chce
słuchaj to,ze lekerz ci powiedzial,ze musi uplynac duzo czasu to przeciez nic strasznego nie oznacza.poprostu znajac troche twoja sprawe powiedzial tak,bo musisz byc poddana badaniom,pewnie jakiemus leczeniu wiec to troche musi potrwac,ale jak wiesz nikt oczywiscie twoich szans nie przekresla.teraz to grunt zebys znalazła dobrego lekarza,takiego ktory bedzie mial wiedze jak ci pomoc i bedzie chciał to zrobic.a ty sie nie załamuj tylko bierz sie za siebie.robiac badania itd napewno poczujesz sie lepiej obojetnie jakie beda wyniki bedziesz juz wiedziala na czym stoisz.a czas bedzie lecial i nim sie obejrzysz lekarz da wam zielone swiatło;-)
aniołkowa mamo no ja czasem jak tak zasiade i zaczne czytac wszystko to na koniec nie pamietam co mialam ktorej odpisac
dulano to faktycznie jesli oboje pracujecie i ten zwierzak musialby byc caaaały dzien sam to troche nie fajnie...psy nie lubia zostawac same,koty chyba tez nie,a jesio jak bedziecie leciec do Polski to co wtedy??? to jest jednak odpowiedzialnosc...a zreszta nie wiadomo jaki psiak wam sie trafi np...na poczatq trzeba mu duzo czasu poswiecic.nasz np bardzo wczesnie zaczal sam zostawac i demolował mieszkanie
musielismy go zamykac w łazience,na mniejszej powierzchni zeby nie mial czego niszczyc...na szczescie skonczyl juz 1.5 roq i mu przeszlo...czasem poszarpie jakas ulotke albo cos ale to juz rzadkosc...mamy za to z nim inny problem-nie lubi jak dzieci biegaja,krzycza,jezdza na rolkach itd wiec sie zastanawiamy jak to bedzie jak sie dziecko urodzi...napewno bedzie w szoku...ale chcemy mu dac szanse,bo wkoncu przeciez dziecko zaraz po porodzie nie bedzie biegało,jezdziło na rolkach itd... nio kochane i mialy byc u nas deszcze i burze i cos im nie wyszlo...i bardzo dobrze,bo ja sie burz boje.teraz siedze ogladam z mezem schreka,ale chyba zaraz ide sie polozyc,bo cos mam kłucia w dole wiec ide do wyrka...a jutro maz ma imieniny.nie bede mu kupowac zadnego prezentu,bo krucho u nas z kasa,ale kupie mu tylko kupon na totolotka hehe moze wygra 5 mln

zapamietałby te imieniny do konca zycia

