zjola
Do 4 razy sztuka...?
Już lecę, pędzę!
Wczoraj miałam IUI o godz 21-ej. Nasienie o bardzo dobrych parametrach. Dwa niepęknięte pęcherzyki. Jutro mam USG, żeby sprawdzić czy pękły. Czy zdarza się, że nie pękają? Wczoraj kłuło mnie nieźle w boku ale na USG było widać, że pęcherzyki nie pękły. Dzisiaj praktycznie nic nie czuję i teraz nie wiem, czy wczoraj bolało, bo pęcherzyki były naprawdę spore i stąd ten ból a dzisiaj nie boli bo pękły, czy dzieje się coś złego. Mój M się pyta i co tam a ja przecież rentgena w oczach nie mam
. Wczoraj snuł plany, że jak by była córcia, to było by super i że fajnie byłoby zobaczyć jak ten ludzik będzie wyglądał, do kogo będzie podobny a mnie się serce kroiło na kawałki, bo boję się, że coś pójdzie nie tak :-(. No nic muszę wytrzymać do jutra.
Gin powiedział, że jak najbardziej możemy poprawić ale my dotarliśmy do domu o 22-iej i nie mieliśmy już siły. Poprawka będzie dzisiaj, w końcu to wojsko z wczoraj jeszcze żyje, no nie?
Witam nową aniołkową mamusię - strasznie mi przykro :-(
Ściskam was wszystkie razem i każdą z osobna
Wczoraj miałam IUI o godz 21-ej. Nasienie o bardzo dobrych parametrach. Dwa niepęknięte pęcherzyki. Jutro mam USG, żeby sprawdzić czy pękły. Czy zdarza się, że nie pękają? Wczoraj kłuło mnie nieźle w boku ale na USG było widać, że pęcherzyki nie pękły. Dzisiaj praktycznie nic nie czuję i teraz nie wiem, czy wczoraj bolało, bo pęcherzyki były naprawdę spore i stąd ten ból a dzisiaj nie boli bo pękły, czy dzieje się coś złego. Mój M się pyta i co tam a ja przecież rentgena w oczach nie mam
. Wczoraj snuł plany, że jak by była córcia, to było by super i że fajnie byłoby zobaczyć jak ten ludzik będzie wyglądał, do kogo będzie podobny a mnie się serce kroiło na kawałki, bo boję się, że coś pójdzie nie tak :-(. No nic muszę wytrzymać do jutra.Gin powiedział, że jak najbardziej możemy poprawić ale my dotarliśmy do domu o 22-iej i nie mieliśmy już siły. Poprawka będzie dzisiaj, w końcu to wojsko z wczoraj jeszcze żyje, no nie?
Witam nową aniołkową mamusię - strasznie mi przykro :-(
Ściskam was wszystkie razem i każdą z osobna


anulka16 nad wyraz płaczka
???????????? hmmmm.....baska28 witaj...swiatełko dla aniołka *....co do badan to mozesz sobie zrobic takie podstawowe typu toxoplazmoza,chlamydia,cytomegalia,moze hormony warto przejzec....zobacz co ci w tych wyjdzie.a ze szpitalem chyba nic nie musisz załatwiac.ja tez 4 lata temu w 6tc stracilam ciaze i w 5tc ale nic nie załatwialam,bo nie bylo co.duncus kochanie jadlam juz wszystko to co piszesz,a siemie to pije codziennie zamiast cherbaty....i nic...zero efektow....
w szpitalu kazali mi zakupic LAKTULOZE taki syropik.wiec zakupie i bede pic.jak bezpieczne to mozna i podobno skuteczne.emka81 a jak jest ci tak ciezko,łapiesz takie doły nie mozesz czesciej do nas zagladac???? wiesz mysle,ze my tutaj dajemy sobie nawzajem dobra energie i oczywiscie kazda z nas lapie doly,ale jak sie pozalimy,poradzimy sobie to pozniej jakos tak inaczej patrzy sie na pewne sprawy...wiadomo nikt tutaj nie jest psychologiem,ale mysle,ze dar w tym kierunku to my posiadamy.wystarczy sobie przypomniec jak bylo z anty2...a teraz???? dziewczyna nie do poznania
brzusio nadal mi twardnieje:-(,ale na kilka sekund i przestaje.caly czas leze,leze czasem pol leze pol siedze z lapciem na kolanach.musimy dac rade.u nas pogoda okropna.typowo jesienna.zimno i leje juz od 3 w nocy wrrrr...
pozdrawiam kochane