aniii
aaaaa Kotki dwa...
Witam się niedzielnie...dziś humor mam tragiczny, jakoś chodze i płakać mi się chce bez przerwy...cały czas mam pod górkę z mężem i mam tego dosyć...do tego dzisiaj rano znów wymiotowałam, tym razem dość ostro aż Lila się wystraszyła...niestety przy takiej akcji zazwyczaj wygladam jakbym ledwo żyla, cała zapłakana i zapuchnięta...wczoraj tez wymiotowałam ale trochę mniej, w sumie powinno mi to już przechodzic w końcu to 18 tydzień się zaczął...do tego mało Malucha czuję i to też mnie denerwuje.poszłabym szybko do gina bo jakoś takie mam dziewne przeczucia a tu wizyta dopiero za dwa tyg. mam pytanie do Karoli albo do dziewczyn które brały Luteine...do kiedy mam to cholerstwo brac teraz opakowanie mi się konczy a niestety to ostatnia buteleczka, nie wiem czy zaiwaniac po receptę czy nie...jeju....no nie wytrzymam dzisiaj sama z sobą...a jutro do pracy...blleeee

/
Wyczytalam ze to moze trwac 4 tygodnie.. PO co ja czytam?