• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

MALGONIA ja tez mam taki problem wszyscy widzieli mnie duzym brzuszkiem a teraz znikl spotykam ludzi usmiechnietych i teksty " oooo juz po wszystkim.."" lub "" i cos to urodzila..." nie wiem co mowic i poprostu mowie prawde i nie ma wtedy zadnych pytan bo ja zmieniam temat i widza ze nie mam ochoty z nimi rozmawiac na ten temat
 
reklama
ahhhhhh....kessi no zapomnialam...ale to dlatego-jak juz pisałam joasi,ze wlasnie jest duzo aniołkowych mam ktorym sie udało i z tad jest mi ciezko pamietac kazda z nas...a pozatym moj umysł nie ogarnia wszystkiego:-D.za wizytacje &&&&&&&.anilek77 tak lenka zaciazyła:-).we Francji siedzisz????? och tyyyyyy...:-) czekamy na jakies sweet focie:-D.mart81 pamietam te chwile doskonale...:no: naprawde myslalam wtedy,ze juz po kolejnej ciazy...gdyby nie wy to nie pojechała bym chyba do szpitala...nie wiem jakby sie to skonczyło i wole nie wiedziec...pytam czy jedziesz do szpitala,bo u nas jest taka procedura,ze jesli ma sie termin a nic sie nie dzieje to i tak trzeba sie stawic w ten dzien na oddziale.tak to wyglada u nas.wtedy kłada cie normalnie jak pacjentke,robia usg,ktg i czekaja.jesli nic sie nie dzieje to daja mała dawke oksytocyny taka probna kroplowke zeby wywołac skurcze.jesli nadal nic to wtedy albo puszczaja do domu albo trzymaja cie w szpitalu i czekaja.moge sie tylko domyslac jak sie czujesz.mnie do terminu jesio troszke zostało,ale tez juz jestem umeczona i tez chciala bym juz urodzic.tyle,ze ja to jestem bardziej umeczona chyba psychicznie niz fizycznie,bo to stanu wielorybiego juz sie przyzwyczaiłam.:-D.to kochana czekamy razem z toba na rozwoj sytuacji.zjola dobrze,ze cie tak przejzeli.to napewno nie zaszkodzi.co do tempki to moze faktycznie sie przeziebiłas gdzies i z tad taka reakcja twojego organizmu,a ty to powiazujesz z # no,bo nie masz jakis konkretnych objawow choroby???martyyynka nio poszłam wtedy na pogotowie za blokiem,a tam uslyszałam,ze to pewnie poronienie i tutaj nic mi nie poradza...ehhh...:wściekła/y: teraz powinnam isc do tych konowałow i pokazac brzuch.wypinac nie musze:-D.
 
ahhhhhh....kessi no zapomnialam...ale to dlatego-jak juz pisałam joasi,ze wlasnie jest duzo aniołkowych mam ktorym sie udało i z tad jest mi ciezko pamietac kazda z nas...a pozatym moj umysł nie ogarnia wszystkiego:-D.za wizytacje &&&&&&&.anilek77 tak lenka zaciazyła:-).we Francji siedzisz????? och tyyyyyy...:-) czekamy na jakies sweet focie:-D.mart81 pamietam te chwile doskonale...:no: naprawde myslalam wtedy,ze juz po kolejnej ciazy...gdyby nie wy to nie pojechała bym chyba do szpitala...nie wiem jakby sie to skonczyło i wole nie wiedziec...pytam czy jedziesz do szpitala,bo u nas jest taka procedura,ze jesli ma sie termin a nic sie nie dzieje to i tak trzeba sie stawic w ten dzien na oddziale.tak to wyglada u nas.wtedy kłada cie normalnie jak pacjentke,robia usg,ktg i czekaja.jesli nic sie nie dzieje to daja mała dawke oksytocyny taka probna kroplowke zeby wywołac skurcze.jesli nadal nic to wtedy albo puszczaja do domu albo trzymaja cie w szpitalu i czekaja.moge sie tylko domyslac jak sie czujesz.mnie do terminu jesio troszke zostało,ale tez juz jestem umeczona i tez chciala bym juz urodzic.tyle,ze ja to jestem bardziej umeczona chyba psychicznie niz fizycznie,bo to stanu wielorybiego juz sie przyzwyczaiłam.:-D.to kochana czekamy razem z toba na rozwoj sytuacji.zjola dobrze,ze cie tak przejzeli.to napewno nie zaszkodzi.co do tempki to moze faktycznie sie przeziebiłas gdzies i z tad taka reakcja twojego organizmu,a ty to powiazujesz z # no,bo nie masz jakis konkretnych objawow choroby???martyyynka nio poszłam wtedy na pogotowie za blokiem,a tam uslyszałam,ze to pewnie poronienie i tutaj nic mi nie poradza...ehhh...:wściekła/y: teraz powinnam isc do tych konowałow i pokazac brzuch.wypinac nie musze:-D.

...powinnas...by moze sie przekonali...ale coz z lekarzami sie nie wygra...u nas jak wiecie tez pelno bedzwalow,ja do dzis sie zastanawiam nad skierowaniem sprawy do sadu!ale za duzo wspomnien to ze soba niesie i bolu jaki jest w sercu...

swoja doroga pamietam jak Ci napisala zebys pojechala do szpitala a ty mnie zbluzgalas...ostro mi pojechalas wtedy,az sie przykro mi zrobilo....chociaz wiem ze w takich chwilach...potem musial sie usunac na troche z forum bo tyle wrazen bylo
 
Ostatnia edycja:
Witam
joasiu nie miałam wyjśćia choć wszyscy powtarzali to samo że mam dać sobie spokój a ja odpowiadałam ze zobaczycie że będę mieć dziecko.Chciałąm udowodnić wszytskim ze będę mieć i sie udało.Nigdy sie nie spodziewałam ze będę mieć córkę każda z poprzednich ciąż byłą chłopięca.teraz w styczniu znów poroniłam aktualnie mam cykle bezowulacjne.Przestałam sie także starać, leczyć, jak ma być to będzie fakt to będzie 8 ciąża ale jak sie uda będziemy szczęsliwi.Zostawiam to losowi mam już swój skarb na ziemi i skarby w niebie, mam nadzieję że będzie mi dane jeszcze raz poczuć ruchy dziecka w brzuchu i usłyszeć ten pierwszy krzyk.
Malgoniu ja starałam sie wracać jak najwcześniej bo bym chyba zwariowała w domu, nie było mi łatwo bo pracuje w służbie zdrowia, ale moi wspólpracownicy bardzo mi pomogli. NAjtrudniejsze było to jak ktoś mi jeszcze gratulował bo nie wiedział.Po jakimś czasie było łatwiej.
 
Karola no ja mam się jutro stawić w szpitalu na wizycie. Pewnie zrobią mi też KTG. Ale nie sądzę żeby tak bez powodu zatrzymali, jeśli wody, łożysko i ktg jest ok, a szyjka np. jeszcze zamknięta. Dopiero dzisiaj jestem w terminie OM, więc kilka dni różnicy to nie jest jeszcze żadne ekstremalne przenoszenie. A wiesz, moja ciąża książkowa, bezproblemowa, bez żadnych komplikacji, leków, jak koń w tej ciąży jeszcze 2 tygodnie temu do pracy jeździłam. Może zagrożoną jakby miała to by mnie już kładli na oddział. A tak to nie sądzę. Mają tyle dziewczyn, oszczędzają każde łóżko :-)
 
Jutro mam zabieg.Zdecydowałam się na niego bo wczoraj to co zdążyłam złapać to było moje dziecko.Na reszcie mi nie zależy.

Powiedzcie czy bardzo się krwawi po? Co wziąć do szpitala?
 
Gosiulku, mysle ze zabieg niepotrzebny, ale skoro tak wybralas, ok - szybciej sie to skonczy. Nie, po zabiegu krwawilam tyle co podczas @ i to krotko - zabieg mialam wieczorem na drugi dzien po poludniu juz bylo sucho, potem cos sie tam jeszcze z lekka pojawialo, ale w ilosciach smiesznych. Byc moze z reszta i nie pojawilo by sie, gdyby nie fakt, ze w niespelna dobe po zabiegu zasuwalam na motocyklu w Polske. Do szpitala.. Ja mialam bielizne nocna, *******ki typu szklanka, sztucce, cos do picia, kapcie, "higiene" i oczywiscie podpaski w ilosciach wiekszych, ale tez nie bylam tylko na zabieg bo przed nim lezalam 2 dni.
 
Gosiulku - przykro mi. Wiem co czujesz :-(. Szkoda, że tobie też się nie udało. Takiego pogromu jak długo jestem na forum nie pamiętam :no:
Ja po dwóch ostatnich zabiegach prawie nie krwawiłam. Teraz dzisiaj trochę mocniej ale wymęczyli mnie okrutnie na dzisiejszym badaniu i pewnie dlatego.
Ja do szpitala brałam koszulę, bo łatwiej w niej paradować przed lekarzem niż w górze od piżamy, która pupy nie zasłania, szlafrok, klapki, ręcznik - gdyby trzeba się było umyć i jakiś żel albo mydło. Nie wiem czy masz zostać całą dobę czy wyjdziesz w ten sam dzień? Każdy szpital ma inne wymagania. Gdybyś musiała nocować to przydadzą się przybory toaletowe, szczotka do włosów itp., kubek i sztućce, no i najważniejsze papier toaletowy, bo go nigdy w szpitalach nie ma!
Musisz pamiętać o dokumentach i dobrze jeżeli masz oryginalne badanie grupy krwi. Jak masz to weź jak nie to zrobią. Będą się pytali kiedy i czy byłaś szczepiona na żółtaczkę i czy przechodziłaś już jakieś zabiegi. Chyba o niczym nie zapomniałam. Zapomniałam wodę weź do picia. Nic innego nie pozwalają a po zabiegu dostaniesz tylko zupkę do jedzenia, bo obawiają się wymiotów. Aha i do szpitala na czczo - nie jeść ani nie pić.
Trzymaj się kochana!
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry