Emy witaj cieszę się że se "dychłaś", choć na pewno ta wizyta była dla ciebie mega ciężka dałaś radę. Oczywiście zas sie poryczałam czytając twoje i
Pleni posty .... u mnie nie jest łatwo "zaskoczyć" 10 cykli obie planowane ciąże + 15 lat gdzie jedynym zabezpieczeniem było "wyskakiwanie ze mnie" czyli hardcore bez trzymanki ... wtedy myślelismy że to dobra "antykoncepcja" .... jak zaczelismy sie starać okazało się że to nie M ma wyczucie tylko ogólnie mamy problem... na szczęście udaje nam się bez wspomagaczy i monitoringu cyklu ... ale doskonale wiem co sie dzieje pod czachą gdy zbliża sie owulka a któres nie domaga, lub przypląta się niezapowiedziany gość z zgrzewka piwka i najgorsze jest to że ma taki szwagier cały miesiąc .. a przychodzi tego dnia ... wiem jak to jest aż wstyd sie przyznać mieć żal do męża że nie jest w stanie np po ciezkim dniu dać tego czym w inne dni tryska bez problemu .... masakra ... wiem jak wku rwietliwa może byc rodzinka i znajomi ciągle dopytujący KIEDY? wiem jak wkurzające sa podejrzliwe spojrzenia na brzuch .... pilnowanie sie na kazdym kroku z tabletkami przeciwbólowymi, jedzeniem, unikanie ludzi chorych na glupia grypę i traktowanie ich jak trędowatych ... wogóle wszelkimi ekscesami i wszystkim co mogło by zaszkodzic w zajściu lub szukajacej zagnieżdżenia fasolince .... ale nie jest to nawet kropelka tego co wy kobitki czujecie. Podziwiam was okropecznie, tulam mocno i nie przestane wam kibicować i trzymac za was && cokolwiek byście nie pisały
03.2013 życze duzo zdrówka dla ciebie i twojego maleństwa, na tyle ile to możliwe spokojnej ciąży,
dla twoich aniołków zapalam światełko
[*]
[*] acardu nie brałam więc nie pomogę ...
karola dopadło cię mega sprzatanie - moja babcia pewnie by powiedziała że urodzisz w ciągu najbliższego tygodnia, syndrom wicia i porządkowania gniazdka ;p
co do słoików ja zaprawiam tylko ogórasy a raczej kwaszę z bonusowa iloscią czosnku

ja wypijam wode a M wcina ogórasy został mi 1 słoik z tych z zeszłego miesiąca było 10, paprycze musiałabym spróbowac zakonserwować i kalafior ponoć dobry ale nie mam sprawdzonego przepisu, jak któraś ma to bardzo chętnie bym spróbowała
kłaczek ciesze sie że udaje ci sie jako tako, trzymać no i że z podwoziem już lepiej, przynajmniej z tego powodu ci ulżyło, trzymaj sie kobitko
mysiak oj bardzo bardzo ci współczuje, miałam to grypsko raz .... bardzo źle mi sie kojarzy gdyż dopadło mnie na początku zeszło-rocznej ciąży ... mam nadzieje ze nigdy juz tego nie doświadczę
życze ci szybkiego powrotu do zdrówka, pij dużo wody niegazowanej ale takiej lepsiejszej z duża ilościa minerałów && za szybki powrót do zdrówka
marta ja tez dziewczynke nosze pod serduchem, z dwa tygodnie mam usg bedziemy chcieli o ile sie uda potwierdzic płeć, choc na połówkowym prenatalnym w ogólnym poisie gdzie mam że żołądek prwidłowy, przepona pracuje prawidłowo i powmieniane wszystko po kolei co było badane + prawidłowe narządy żeńskie płciowe więc raczej nie powinno byc pomyłki bo tak na "chłopski rozum" pewnie nie chodzi tylko o siusiora czy wargi sromowe tylko ogólnie o podwozie. Ciesze sie że u ciebie i małej wsio ok jesteś na podobnym etapie co moja siorka ona ma termin na 27 października

bedzie miała synka
no to co && za ciebie i małą i terminowy i lekki poród
co do opłat "ślubnych" u nas jest co łaska 350 zł, 50-100 dla organisty, 50 dla kościelnego - tak mi Pani w kancelarii tłumaczyła bo organista i kościelny to ich praca ... ja to zrozymiałam 350+100+50=500 zł i tyle właśnie daliśmy w osobnych kopertach. Potem okazało się że 350 ale w tym juz jest "datek dla organisty i kościelnego", pani kasiorę przełozyła do jednej koperty, wpisała w kajecik 500 i tyle co mielismy zrobić, moje 2 siorki które brały ślub po nas jedna po 3 miechach druga po 15 miechach trzymały sie minimum i w kopertach było odliczone 350 ani grosza więcej. Co do strojenia, ja miałam ślub w maju więc wszystko toneło w bieli okres komunijny, jedyne co to kokardy z kwiatami z tyłu krzeseł se zrobiłam a siorki je zamontowały na kilka minut przed ceremonią. A tak to sie płaci kwiaciarce od 200 zł za przystrojenie.
co do remontu, ściany nas pokonały M siedział do 00:30, musiał ostatnią wygładzić po podeschnieciu a ta zbuntowana za nic nie chiciała rozstac sie z wilgocią. Dziś objado-wizytancja u teściowej a wylewka jutro
papa spokojnej i udanej niedzieli