• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

Marta - :-):-):-) dajesz nadzieję :tak: życzę szczęśliwego, terminowego rozwiązania &&&&&&&&&&&&
Karola - wow... 17 słoików? zaszalałaś
Mysiak - współczuję jelitówki... ale przynajmniej psychicznie odpoczęłaś. a temu dołkowi nie daj się wciągnąć
Elka - a Ty co pysznego do słoiczków wsadziłaś?
 
reklama
Emy dobrze znów Cię widzieć. Jesteś wspaniałą i silną kobietą która walczy o swoje dzieci i która na pewno ten cel zrealizuje. Nie tą, której umierają dzieci, wiem, że często w rodzinnym kręgu nie spotykamy się ze zrozumieniem, nie jesteś napiętnowana, jesteś doświadczona przez los i to bardzo.
Przykro mi, że i u Ciebie się nie utrzymało, do mnie te testy nawet nie dotarły, po trzecim teście wszystkie wylądowały w koszu a ja odstawiłam leki i przyszła @. Nie stałam i nie zastanawiałam się, przyjęłam to co widziałam i poszłam dalej. Wiem, że 6 cykli to mało, to cykle z tego roku po #, wcześniejszych nie liczę, wiem tylko, że ok 2 lata, jednak te porażki i to co opisujesz to jakaś masakra, ciężko mi zrozumieć dlaczego to tak długo trwa, znam statystki i wiele innych danych, biorę pod uwagę własną ułomność a jednak jest średnio z porywami do gorzej. wychodzę z tych dołków, ale są dla mnie bardzo dotkliwe. Wiem, że clo 6 mcy i przerwa, ale jeśli lekarz nie powie, że przerwa to nie będę się o nią dopominać. zobaczę co powie jutro, ale clo na następny cykl już mi przepisał, mam to w domu tak jak pregnyl więc na pewno we wrześniu znowu walczymy.. Może bierze pod uwagę to, ze moje pierwsze dziecko będzie po 30 i szkoda czasu, nie wiem.
odpocznij sobie troszkę, to może dać dobry efekt, a na pewno lepiej będziesz się czuła, Twój komfort psychiczny to pierwszorzędna sprawa. ja muszę się trochę znieczulić na to wszystko, jak mawia kłaczek poćwiczyć wdupiemanie :tak:
 
Ostatnia edycja:
Heja

Bett nic specjalnego, pierwszy raz kisilam ogorki i robilamtakie jeszcze w curry, uwielbiam je:-)
Plenitude z Twoich postow bija jakas sila, podziwiam Cie i kibicuje bardzo, nie ma bata skoro sie walczy to musi byc wygrana:tak:
Milej niedzieli zycze:-)
 
mysiak wspolczuje jelitowki...liljana tak szybko???????????????????????????????????????:szok::szok: kurcze zawsze jak moja mama wkladała to wydawalo mi sie,ze nie mozna odrazu...no,ale tak to jest jak sie w niewiedzy zyje:-p.elka nio ja zima moge miec nie co mniej czasu niz mam teraz wiec skoro maz zakupil papryke to odrazu sie wzielam.tylko obawiam sie,ze jesli wyszlo ok to do zimy moze juz nie byc ani jednego słoika:baffled:.bett no wyszlo tyle,bo moj maz odrazu kupił 5kg papryki:laugh2::szok:.

dziewczynki,a ja mam jakies przeczucie,ze godzina "0" nadejdzie jakos niedługo.wogole w nocy zle sie czulam i jeszcze mnie trzyma.łapia mnie takie pobolewania,skurcze raz mocniejsze,raz słabsze.mała sie wierci,wypina...czuje ja juz tak nisko,ze chyba nizej to juz tylko na zewnatrz mozna.biodro mnie boli,wszystko "dzieje" sie w podbrzuszu...ahhh...
 
Emy witaj cieszę się że se "dychłaś", choć na pewno ta wizyta była dla ciebie mega ciężka dałaś radę. Oczywiście zas sie poryczałam czytając twoje i Pleni posty .... u mnie nie jest łatwo "zaskoczyć" 10 cykli obie planowane ciąże + 15 lat gdzie jedynym zabezpieczeniem było "wyskakiwanie ze mnie" czyli hardcore bez trzymanki ... wtedy myślelismy że to dobra "antykoncepcja" .... jak zaczelismy sie starać okazało się że to nie M ma wyczucie tylko ogólnie mamy problem... na szczęście udaje nam się bez wspomagaczy i monitoringu cyklu ... ale doskonale wiem co sie dzieje pod czachą gdy zbliża sie owulka a któres nie domaga, lub przypląta się niezapowiedziany gość z zgrzewka piwka i najgorsze jest to że ma taki szwagier cały miesiąc .. a przychodzi tego dnia ... wiem jak to jest aż wstyd sie przyznać mieć żal do męża że nie jest w stanie np po ciezkim dniu dać tego czym w inne dni tryska bez problemu .... masakra ... wiem jak wku rwietliwa może byc rodzinka i znajomi ciągle dopytujący KIEDY? wiem jak wkurzające sa podejrzliwe spojrzenia na brzuch .... pilnowanie sie na kazdym kroku z tabletkami przeciwbólowymi, jedzeniem, unikanie ludzi chorych na glupia grypę i traktowanie ich jak trędowatych ... wogóle wszelkimi ekscesami i wszystkim co mogło by zaszkodzic w zajściu lub szukajacej zagnieżdżenia fasolince .... ale nie jest to nawet kropelka tego co wy kobitki czujecie. Podziwiam was okropecznie, tulam mocno i nie przestane wam kibicować i trzymac za was && cokolwiek byście nie pisały

03.2013 życze duzo zdrówka dla ciebie i twojego maleństwa, na tyle ile to możliwe spokojnej ciąży,
dla twoich aniołków zapalam światełko
[*]
[*] acardu nie brałam więc nie pomogę ...


karola dopadło cię mega sprzatanie - moja babcia pewnie by powiedziała że urodzisz w ciągu najbliższego tygodnia, syndrom wicia i porządkowania gniazdka ;p
co do słoików ja zaprawiam tylko ogórasy a raczej kwaszę z bonusowa iloscią czosnku :D ja wypijam wode a M wcina ogórasy został mi 1 słoik z tych z zeszłego miesiąca było 10, paprycze musiałabym spróbowac zakonserwować i kalafior ponoć dobry ale nie mam sprawdzonego przepisu, jak któraś ma to bardzo chętnie bym spróbowała :D

kłaczek ciesze sie że udaje ci sie jako tako, trzymać no i że z podwoziem już lepiej, przynajmniej z tego powodu ci ulżyło, trzymaj sie kobitko

mysiak oj bardzo bardzo ci współczuje, miałam to grypsko raz .... bardzo źle mi sie kojarzy gdyż dopadło mnie na początku zeszło-rocznej ciąży ... mam nadzieje ze nigdy juz tego nie doświadczę
życze ci szybkiego powrotu do zdrówka, pij dużo wody niegazowanej ale takiej lepsiejszej z duża ilościa minerałów && za szybki powrót do zdrówka

marta ja tez dziewczynke nosze pod serduchem, z dwa tygodnie mam usg bedziemy chcieli o ile sie uda potwierdzic płeć, choc na połówkowym prenatalnym w ogólnym poisie gdzie mam że żołądek prwidłowy, przepona pracuje prawidłowo i powmieniane wszystko po kolei co było badane + prawidłowe narządy żeńskie płciowe więc raczej nie powinno byc pomyłki bo tak na "chłopski rozum" pewnie nie chodzi tylko o siusiora czy wargi sromowe tylko ogólnie o podwozie. Ciesze sie że u ciebie i małej wsio ok jesteś na podobnym etapie co moja siorka ona ma termin na 27 października :D bedzie miała synka
no to co && za ciebie i małą i terminowy i lekki poród

co do opłat "ślubnych" u nas jest co łaska 350 zł, 50-100 dla organisty, 50 dla kościelnego - tak mi Pani w kancelarii tłumaczyła bo organista i kościelny to ich praca ... ja to zrozymiałam 350+100+50=500 zł i tyle właśnie daliśmy w osobnych kopertach. Potem okazało się że 350 ale w tym juz jest "datek dla organisty i kościelnego", pani kasiorę przełozyła do jednej koperty, wpisała w kajecik 500 i tyle co mielismy zrobić, moje 2 siorki które brały ślub po nas jedna po 3 miechach druga po 15 miechach trzymały sie minimum i w kopertach było odliczone 350 ani grosza więcej. Co do strojenia, ja miałam ślub w maju więc wszystko toneło w bieli okres komunijny, jedyne co to kokardy z kwiatami z tyłu krzeseł se zrobiłam a siorki je zamontowały na kilka minut przed ceremonią. A tak to sie płaci kwiaciarce od 200 zł za przystrojenie.

co do remontu, ściany nas pokonały M siedział do 00:30, musiał ostatnią wygładzić po podeschnieciu a ta zbuntowana za nic nie chiciała rozstac sie z wilgocią. Dziś objado-wizytancja u teściowej a wylewka jutro

papa spokojnej i udanej niedzieli
 
Ostatnia edycja:
hej dziewczynki

wpadłam Wam życzyć miłego dzionka :)

jakoś ostatnimi czasy nie mam siły siedzieć na forum, jakoś taka obojętność mnie dopada czasami, ze wszystkiego się odechciewa... a czas tak wolno płynie.. a ja już bym chciała mieć @ i następną @, żeby móc zacząć się starać... :/
 
mysiak wspolczuje jelitowki...liljana tak szybko???????????????????????????????????????:szok::szok: kurcze zawsze jak moja mama wkladała to wydawalo mi sie,ze nie mozna odrazu...no,ale tak to jest jak sie w niewiedzy zyje:-p.
Jak papryki, kabaczki, cukinie postoją dłużej to wiadomo, że ocet lepiej w nie wsiąknie, ale jeść można od razu i też są dobre. :tak:
Kompot jak ugotujesz w garnku, a ugotujesz w słoiku to masz to samo. :laugh2:

Karola - polecam Ci kupić maliny, teraz jest dobra cena, na tacce je porozkładać, do zamrażalnika, niech się zamrożą każda z osobna i potem do pojemnika po lodach czy do woreczka wrzucić. Będziesz mieć swoje malinki dla dzidzi, a do deserku na początek niewiele potrzeba 2-3 sztuki, potem 5-6 sztuk, więc na okres zima-wiosna starczy. A fakt zamrożenia ich każdej z osobma swpowoduje, że bez problemu będziesz mogła wyjąć kilka sztuk i odmrozić tyle ile potrzeba.
 
reklama
elka dokladnie tak jak mowisz...ani dnia ani godziny...lili dziekuje za pomysł.ostatnio wlasnie patrzylam na rynku na malinki i sie zastanawialam po ile sa,ale moje lenistwo nie chcialo mnie zaprowadzic do straganu zeby zapytac:tak:...izw obawiam sie,ze twoja babcia moze miec racje co do mojego akurat przypadku...:baffled:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry