czarna,kobietko to &&&&&&&&&&&& za pozytywy;-)
karola jednak zdecydowałam się jechać,już mam wniosek i wszystkie badania,w tym tygodniu złożę i czekam na decyzję. A jak tam Ala?Brzuszek już w porządku?Odnośnie tych chorób,to owszem wiem,że nie musi,ale bardzo trudno nie myśleć tak będąc na pogrzebie osoby,która zmarła tak nagle...Na szczęście nie należę do osób,które w takich sytuacjach siadają na kanapie i czekają na śmierć;-).Ja zawsze wychodziłam z założenia,że trzeba żyć tak jak by miało to trwać 100 lat,a jednocześnie zdawać sobie sprawę,że zycie jest bardzo kruche:-(
anii dzięki.I jak tu nie kochać takiego szkraba,jak Lilunia?:-)
aniazetka no pewnie,że razem łatwiej.Współczuję ci głęboko z powodu twoich przeżyć.Pisz z nami,to naprawdę pomaga.
kasia jednak u ciebie też jakieś pozytywy,dobre i to na razie,a II jeszcze zobaczysz czego życzę ci z całego serca
plenitude uwielbiam zbierać grzybki,u siebie gdzie znam lasy nie mam czasu,a tutaj trochę się boję zabłądzić,więc wychodzi mi na to,że w tym roku grzybki będę widziała tylko na moim awatarze:-)Jak czytam o twoim szefie,to krew mi się gotuje i tym mocniej zaciskam kciuki za twoje marzenia.Że też takie typy awansują na szefów
Przerwa niestety się skończyła

,więc resztę doczytam na kolejnej,bo u mnie niestety nadal zwariowany okres w pracy...