pleni &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&
aniołkowa mama cudne maleństwo

dużo zdrówka dla was
ja się juz nastawiam na święta w szpitalu, rodzinka zaczyna obstawiać dzień porodu na Wigilję, jedynie M jest "pewny" że mała nas zobaczy 21 grudnia czyli wg terminu z miesiączki

tak czy siak w szpitalu z małą czy w domu z małą nieważne byle z nią to będą najpiękniejsze święta w moim życiu
termin jaki mam na suwaczku to 17 grudnia wg usg z 13 tc wg lekarza mała została poczęta te 4 dni wcześniej i w 99% cała ciąża i rozwój małej na to wskazywał, no ale jak widac jej ta data nie pasi

w niedziele 16 juz myslałam że się zaczyna

i ze moze sie uda na
Anulkowe urodziny zapać.
ps wszystkiego najlepsiejszego nie miałam okzaji w niedzielę ale wiedziałam i myslałam o tobie - spełnienia tego najpiekniejszego marzenia !!!!!!
No wiec od rana w niedziele cosik mnie łapało, ale jak przy objedzie złapał mnie skurcz mocarny to az mi łzy staneły

za rada mojej mamyzaczełam pisac sobie godziny skurczów i było 15:05, 18:10, 21:00 co 3 godziny no to se myślę mhmm zaczyna sie to sie połozyłam zeby odpocząc przed wielkim dniem

o 23:40 miałam bardzo słaby skurcz (w porównaniu do tamtych) to go nawet nie zapisywałam i czekałam na 24:00 .... byłam bardzo zdziwiona jak obudziłam sie o 7:20 rano

nie miałam tylu godzin zaliczonych na sen od 8 miesiecy bez przerwy choćby na siku
i ogólnie wczorajszy dzień zero skurczów nawet najmniejszych, mała też spokojna tylko od czasu do czasu łokciem dała znac o sobie
dziś miałam noc z przerwami ale nie dlatego że coś bolało czy że mała buszowała po prostu "rozmyślałam" bo to maleństwo przyjdzie na świat w czasie gdy poprzednie zostało poczęte ....
pozdrawiam przesyłam fluidki tradycyjnie dziewczyny łapcie ~~~~~~~~~~