• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

akasha zdziwisz się,ale ja też pomyślałam w pierwszej chwili,ze ktoś daje ci delikatny znak,że pora zacząć patrzeć do przodu zamiast ciągle oglądać się za siebie...Nie chciałam urazić twoich uczuć pisząc ci takie słowa,jednak skoro sama doszłaś do takich wniosków to i ja się odważyłam.Kochana Leosia nie ma,nic nie odbierze ci pamięci o nim,ale i nikt ci go nie zwróci,a pozostając nadal w tak głębokiej żałobie możesz stracić żywych ludzi,którzy cię otaczają.A tego nie chce przecież żadna z nas...

skądże znowu, nie uraziłaś mnie. :* Wy mnie nie urazicie bo jak nikt inny mnie rozumiecie i choćbym miała dostać kubłem zimnej wody od Was to mi to da do myślenia a nie odwrotnie. Najgorzej jak się mądrzą Ci co nie mają pojęcia o tym co mówią.
Dziewczyny my z męzem wczoraj mieliśmy gorszy wieczór. Wyobraźcie sobie, że przez głupi film. Oglądalismy Listy do M. Nie wiem czy widziałyście, ale dośc fajny, lekki filmik. Przynajmniej tak mi się wydawało rok temu jak go oglądaliśmy pierwszy raz. Przed tym wszytskim. Tam jest takie małżenstwo, które straciło dziecko.. I pusty talerz, pustka w domu itd.. Rozwaliło nas to - beczelismy oboje na tym filmie nie umiejac sie uspokoic.. Ja nie weim co ja mam juz zrobic.. Juz czasu nie cofnę, ale to tak bardzo, bardzo boli. Szcegolnie jak widzę, że mojego męża też.:( ogolnie swieta ida, a ja coraz gorzej..:(

Przytulam mocno, obawiam się, że jeszcze nie raz coś Wam przypomni o stracie, chyba to zostanie z nami już do końca. Mi mówili, że mam nie płakać, a ja swoje wiem jak się wypłakałam to potem złe myśli z czasem odchodziły i zaczynałam myśleć choć odrobinę pozytywnie...

a ja leże w szpitalnym łóżeczku i niestety trochę plamię, więc nawet nie mam co marzyć o tym, że wyjdę na święta, moje marzenia na razie ograniczają się do tego żeby dotrwać do 30 tygodnia, dzisiaj znowu dostałam sterydy na płuca małego, niby to tylko zastrzyk, ale przez chwilę po podaniu to szczypie całe ciało a najbardziej dupsko
Zaciskam kciuki za Maleństwo coby sobie poleżakowało min. do 30 tygodnia, a tam święta, będzie wiele nastepnych za to kolejne spędzicie już w większym gronie. Myślami przy Was, będzie dobrze, na bank będzie dobrze, zawsze możesz nadrobić zaległości książkowe bo potem o chwili z książką będzie można pomarzyć :*

A ja muszę się pochwalić z sukcesem. Rozmawiam sobie z Synkiem każdego wieczora przed snem i ostatnio zauważyłam u siebie uśmiech podczas tych rozmów... Mój waleczny Leo czyni cuda, jeden za drugim... Jesli nawet nie dane mi będzie więcej zostać mamą, to już jestem mamą najfajniejszego, najmądrzejszego Synka na świecie :) oO i tak dzisiaj patrzę na swiat puszczając oczko ku niebu... oby jak najdłużej...

Któraś z Was mi bardzo mądrze powiedziała, że starania nieowocne bo organizm nie gotowy. Bardzo mądre słowa - dziękuję...
 
reklama
Pleni gratuluje:)))) Super wieści,ale ja wiedziałam, że tak będzie:))
Anii to nieciekawie u Ciebie. Rodziną się nie przejmuj, nie masz ochoty to nie idz. Lepiej posiedzieć w domu niż czuć się nie swojo w towarzystwie. Co do plamienia to może okres?
Majra nie dobrze, że będziesz musiała zostać w szpitalu,ale dziecko i Ty jesteście teraz najważniejsi. Moja kuzynka jest w bardzo podobnej sytuacji do Twojej,też zostaje w szpitalu bo jej nawet wstać nie wolno. Trzymam kochana kciuki abyś dotrwała do terminu porodu,albo przynajmniej do 30tyg.
Katka tule Cię mocno. Ja byłam na tym filmie w kinie, mimo, że wówczas jeszcze nie byłam po # historia tego małżeństwa mną wsrzaśneła. Płakaliśmy z M strasznie, a co dopiero jakbyśmy teraz to obejrzeli.
Karola mam nadzieje, że twoja przepowiednia się spęłni. Ala się u babci hartuje, jak narazie nie choruje. Mam nadzieje, że tak już zostanie przez dłuższy czas. Ale od stycznia przedszkole więc pewnie sielanka bez chorób się skońćzy.
Emka a jak Ty się czujesz?
 
Ostatnia edycja:
agnieszkaala u mnie bez zmian,więc nie ma co głowy zawracać:( Odliczam do kolejnej wizyty,wegetuje...
Zbieram się od kilku dni za porządki i gotowanie,ale póki co nie mam mocy...
A jak u Was przygotowania do Świąt?Prezent dla Ali już jest?;)
 
Emka a jesz coś czy co zjesz to zwrócisz? Bo żebyś się jakieś anemi nie nabawiła, bo to jeszcze gorsze niż leki, które ewentualnie mogłabyś zażywać na te wymioty. ja wczoraj i dzisiaj posprzatałam generalnie, bo jutro jadę do Alusi. pewnie do świąt itak się nakurzy,ale mnie już nie będzie więc posprzątam jak wróce. Choinkę M pewnie kupi i ubierze pod koniec tygodnia i dojedzie do Nas. Aluśka pod choinkę dostanie klocki lego duplo i ksiązeczki edukacyjne z naklejkami i różnymi zadaniami noi słodycze.
 
agnieszkaala aż tak źle nie mam,bo bym już dawno w szpitalu leżakowała.Teraz to wymiotuje raz w ciagu dnia jak obiad nie przypasuje,ale za to przed snem jadę równo z tym koksem.Mój żołądek lubi w nocy byc pusty na maksa.Najgorsza jest ta walka z mdłościami 24h,to jest masakra.
Czasami chciałoby się cofnąć lata wstecz,do dzieciństwa...Święta w oczach dziecka są przesłodkie,ta choinka,klimat,prezenty pod nią:) Jedzenie było wtedy mało ważne;)
Jestem ciekawa jaką w tym roku mąż choinke przywlecze do domu...Ostatnio przegiął i musieliśmy czubek obciąć,bo się nie mieściła;)))
 
emka ja tez obstawiam dziewuszke.wymiotowalam do 18tc...majra dacie rade.kto jak nie ty???? chyba kazda aniolkowa mama laduje w szpitalu w polowie ciazy,ale wychodzi ze skarbem:tak:.a swieta caly miesiac nie trwaja.poprostu te beda inne.
 
emka.. to ty mało haftasz kochaniutka.....ja teraz tak 2-3 razy dziennie choc zdarza się dzien bez pawia... Mam ostatnio chcice na mleko wiec pije ok 1l dziennie :) do tego chleb z serem 2 kromki dziennie i jakiś obiad (czasem nie mam ochoty) i to cale moje menu... czasem sledz zamiast sera zółtego....no i coli puszke dziennie

Plenitude aaa mialam ci napisac, ze niemozliwe, żeby 7mm zarodek z serduszkiem był na 5t3d.... bo ja w 5 t4d z córcią miałam pecherzyk sam 8mm, bez zarodka i odpowiadał wielkosci ciąży!! :) 7mm zarodeczek to ok 6t4d i u ciebie sie zgadza bo miałas owulke ok 15-16dc :)

emka, karola nie ma co obstawiac bo ja wymiotuje dalej a u mnie prawdopodobnie chłopak... z córką nic nie wymiotowałam wcale i nie mialam mdlosci...
 
kochane, u mnie ciągła sinusoida nastroju, wczoraj w nocy z mężem zebrało nam się na wspomnienia jak to było kiedy byłam w ciąży i jak bardzo tęsknimy za Jasiem, za tym, żeby znów był w moim brzuszku... zryczeliśmy się oboje jak głupi aż zasnęliśmy... zaraz zmykam na cmentarz, bo bardzo tego potrzebuję - byłam tydzień temu, ale potrzebuję znów....
 
Emka widzisz więc może idzie ku lepszemu skoro już wymiotujesz tylko na wieczór. Trzymam kciuki, żeby mdłości i nudności przeszły Ci szybciutko bo już najwyższy czas. I tak jak mówi Mysiak niema co się nastawiać. Ja z Aluśką wymiotowałam 2 tyg tylko. Co do choinki to my przeważnie mamy do sufitu,ale w tym roku powiedziałam M, żeby kupił mniejszą bo itak Nas nie będzie na święta. Niema to jak żywa choinka. W moim rodzinnym domu zawsze była sztuczna i postanowiłam, że u siebie będe mieć żywą, aby cały pokój pachniał. Ja niechciałabym cofnąc się do dzieciństwa, nie wspominam go dobrze. Dlatego chce, żeby m,oja córcia miała zupełnie inne dzieciństwo i przede wszystkim rodzeństwo, którego ja nie miałam.
Matita tule Cie bardzo bardzo mocno!!

Wiecie co taak ostatnio sobie myślałam o moim Aniołku, ten znak od babci i wogóle. Moja babcia marzyła,aby Alusie zobaczyć, utulić,ale odeszła w kwietniu, a Alusia urodziła się we wrześniu. Nie zdążyła i tak myśle, że może zabrała sobie wnuka/wnuczke do siebie, żeby móc je tulić? Ona pierwsza wiedziała, że mój Aniołek nie żyje. Ona pierwsza dała mi znak, że tak może się zdarzyć.
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry